Nowa...
Zanim liderzy partii tworzących koalicję rządową złożyli podpisy pod stosownymi dokumentami, cementującymi trwający już jakiś czas sojusz, nie omieszkali wcześniej parokrotnie publicznie nastrzelać sobie po twarzy, zrugać, zaszantażować i wzajemnie oskarżyć. Po tym wszystkim jednak, jakby nigdy nic, padli sobie w ramiona. Ot, typowe scenki rodzajowe z życia polskiej polityki...
Nowa umowa koalicyjna rodziła się w bólach, bo to albo Andrzejowi Lepperowi nie podobała się polityka rolna rządu (którego sam jest przedstawicielem), a to znów Roman Giertych krzywił się na forsowane przez premiera Kaczyńskiego obniżenie składki emerytalnej, a to na przeszkodzie stawało jeszcze coś innego.
Ale że umowa zostanie podpisana, wiadomo było tak naprawdę od samego początku. Bo żadnej z partii tworzących koalicję wcześniejsze wybory parlamentarne nie byłyby dziś na rękę. Ani PiS-owi, bo przecież nie skonsumował jeszcze do końca swoich koalicyjnych „przystawek” (a wszystkie sondaże pokazują sukcesywny przepływ elektoratu Samoobrony i LPR na pozycje propisowskie) ani tym bardziej samym „przystawkom”, dla których przyśpieszone wybory oznaczałyby wielce prawdopodobną polityczną śmierć. Przynajmniej przy ich dzisiejszych notowaniach na politycznej giełdzie. A w takiej sytuacji negocjuje się o wiele łatwiej.
13-punktowy aneks do nowej umowy koalicyjnej zawiera „długi spis ustaw koniecznych, by dalej zmieniać Polskę” – ocenił dokument premier Jarosław Kaczyński. Czy znajdują się w nim jednak jakieś szczególne postanowienia, które w istotny sposób zmieniałyby dotychczasowy sposób funkcjonowania obecnej koalicji rządowej?
Z pewnością kluczowym zapisem w nowej umowie jest postulat przeprowadzenia zmian w ordynacji wyborczej do parlamentu. Tego domagały się coraz bardziej słabnące Samoobrona i LPR. Wszyscy koalicjanci będą zatem popierać „projekty wynikające z pozytywnych doświadczeń z wyborów samorządowych 2006-2007, które zmierzają do wprowadzenia rozwiązań umożliwiających blokowanie list w wyborach do Sejmu przy przyjęciu progu 3 procent dla partii startujących w ramach bloku wyborczego lub innych analogicznych rozwiązań” – brzmi fragment aneksu. Ale Prawo i Sprawiedliwość także zyskało niemało. Koalicjanci zobowiązali się bowiem do prezentowania uzgodnionego stanowiska w zakresie polityki zagranicznej, prowadzonej przez rząd oraz do popierania działań prezydenta, w szczególności w pracach nad projektem nowego traktatu UE i tzw. systemem tarczy antyrakietowej.
To niezwykle ważne postanowienia, ponieważ wiążą one koalicjantów PiS-u i ograniczają ich samodzielność, uniemożliwiając im w praktyce prowadzenie własnej polityki zagranicznej i obronnej. Jedynie w sprawie ratyfikacji traktatu europejskiego strony umowy zastrzegły sobie prawo do prezentowania własnego stanowiska. W aneksie znalazła się także – na co bardzo naciskała Liga Polskich Rodzin – zgoda na powołanie sejmowej komisji śledczej w sprawie działalności lobbysty Marka Dochnala i jego spółki Larchmont Capital.
Jeden z punktów umowy mówi też o zgodzie koalicjantów na zwiększenie jednolitości polityki edukacyjnej i rolnej prowadzonej przez rząd.
Najwyraźniej te zapisy są więc ceną, jaką Prawo i Sprawiedliwość musiało zapłacić za poparcie pozostałych koalicjantów dla wskazanego przez PiS kandydata na nowego prezesa Najwyższej Izby Kontroli. Jest to ostatnie ważne stanowisko państwowe, jakie zostało do obsadzenia w tej kadencji parlamentu.
Aneks wymienia także cały katalog ustaw, które mają zostać uchwalone za pomocą głosów koalicyjnych parlamentarzystów. Są to przede wszystkim: ustawa o finansach publicznych, o emeryturach pomostowych oraz podaniu do wiadomości publicznej informacji o byłych funkcjonariuszach komunistycznego aparatu bezpieczeństwa. Strony umowy zobowiązały się również do przeznaczenia w 2008 roku środków na realizację polityki prorodzinnej na poziomie 2-3 mld zł.
„Ustawy zapisane w aneksie mają podtrzymać tendencję porządkowania państwa, które zastaliśmy w najwyższym stopniu wymagającym naprawy”– stwierdził premier Kaczyński, w ocenie którego nowa umowa koalicyjna jest „aktem umocnienia i odnowienia”. Całkowicie odmiennego zdania są oczywiście politycy opozycji: „Kładąc aneks na stole, koalicja chce ukryć coś, co jest pod stołem – zapewne element targu politycznego, czyli stanowiska lub funkcje” – powiedział wiceprzewodniczący PO Bronisław Komorowski. Z kolei zdaniem szefa SLD Wojciecha Olejniczaka aneks do umowy koalicyjnej ma odwrócić uwagę od bieżących problemów w kraju. W jego ocenie z aneksu nic nie wynika: „To są suche zapisy” – stwierdził Olejniczak.
Wiele wskazuje jednak na to, że polityk SLD myli się. Bo nowa umowa zdaje się świadczyć o politycznej woli koalicjantów, aby podtrzymać ich sojusz co najmniej do końca kadencji obecnego parlamentu. Na tym jednak nie koniec: „Jestem przekonany, że mamy wszelkie przesłanki do tego, aby mimo niełatwych okoliczności kontynuować naszą współpracę, uzyskać sukces w 2009 roku, dążyć do tego, aby formuła polityczna, którą wypracowaliśmy stała się formułą trwałego rządzenia Polską” – deklaruje wręcz Jarosław Kaczyński.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













