Rynek telewizyjny w Polsce czeka rewolucja związana z wejściem do telewizji Puls magnata medialnego Ruperta Murdocha. Właściciel News Corporation jest jednym z najpotężniejszych właścicieli mediów na wszystkich kontynentach, graczem globalnej wioski, posiadającym dostęp zarówno do wszystkich najnowszych osiągnięć i wytworów fantazji medialnych, jak i do każdego znaczącego salonu politycznego świata. A teraz właśnie wszedł na polski rynek, przejmując nic nieznaczącą, od lat borykającą się z kłopotami telewizję. Wszedł, by uczynić z niej telewizję konkurencyjną dla TVN i Polsatu.
To wydarzenie ma znaczenie polityczne. Murdoch jest graczem związanym z konserwatywnym światopoglądem, a wprowadza go do Polski premier Jarosław Kaczyński. Zresztą pobyt Murdocha w Polsce wyznaczyły trzy spotkania: z prezydentem, kolacja z premierem i śniadanie z pracownikami telewizji. Dla premiera wprowadzenie Murdocha łączy się z nadzieją na zmianę wizerunku rządu zarówno w Polsce, jak i za granicą. Murdoch wprawdzie nie tworzy telewizji propagandowej, ale dla obecnie rządzących telewizja, która nie tylko atakuje układ rządzący to już osiągnięcie.
Jeśli chodzi o obraz Polski za granicą, także tu magnat może pomóc. Pierwsze próby mieliśmy już w czasie dyskusji o pierwiastku. To w imperium Murdocha pojawiły się artykuły o tym, że poglądy i stanowisko Polaków ma obiektywnie rzecz biorąc bardzo dużo sensu i zdrowego rozsądku. Teraz czeka nas wizyta prezydenta Kaczyńskiego w Stanach Zjednoczonych i tu znów pojawi się telewizja FOX – najpopularniejszy kanał informacyjny. Jeśli poświęci jej uwagę, będzie to wydarzenie polityczne.
Strzał z telewizją Puls świadczy o skuteczności zaplecza politycznego premiera i perspektywicznym myśleniu politycznym. Wprawdzie to nie będzie narzędzie propagandy bezpośredniej, ale spluralizuje rynek idei. To, czego na razie nie udało się telewizji publicznej, może zrobić telewizja komercyjna, pozbawiona całego balastu i inercji publicznego molocha. W telewizji Puls, która zresztą zmieni nazwę, nie będzie układów koalicyjnych, nie będzie targów i nie będzie miejsca dla niefachowców. Ta rewolucja, której efekty zaczniemy oglądać, zdarzyła się w tygodniu protestu pielęgniarek, tak jak i umowa koalicyjna, która określiła plan pracy rządu na najbliższe miesiące, dając premierowi Kaczyńskiemu dalsze możliwości rządzenia. Nie wiadomo jednak, czy premier z tych możliwości skorzysta…
Choć okna jego gabinetu nie wychodzą na Aleje Ujazdowskie i nie obserwuje na bieżąco protestu pielęgniarek, a grube ściany urzędu nie przepuszczają do gabinetów hałasów protestu, to jednak sprawa jest coraz poważniejsza. Właściwie to premier w ciągu kilku dni (piszę felieton 1 lipca) musi rozwiązać konflikt, przedstawić satysfakcjonujące propozycje finansowe pielęgniarkom i stworzyć prawdziwy okrągły stół reformy służby zdrowia. Żeby ten stół był prawdziwy, muszą znaleźć się przy nim wszystkie środowiska, a na nim powinien rozgrywać się pojedynek, którego głównym podmiotem jest pacjent. Jeśli gracze zaczną myśleć tylko o sobie, jeśli nomenklatura medyczna nie zgodzi się na taką reformę systemu, w którym to co prywatne zostanie chińskim murem odgrodzone od publicznego, to z tych protestów nie będzie żadnego pozytywnego efektu. Ale jeśli strony nie uznają sytuacji za konieczność, a za szansę, będzie to wspaniała wiadomość nie tylko dla tworzącej się telewizji Puls, ale i dla innych mediów w Polsce.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













