Stomil globalny

Przypadkowo, w trzecim programie telewizji, widziałem protest pracowników byłego Stomilu Olsztyn (obecnie fabryka Goodyear) przeciwko zbiorowym zwolnieniom z pracy. Zdesperowani ludzie stali pod bramą fabryki z transparentami, na których widniało hasło: Myśmy tę fabrykę wybudowali, nie damy się zwolnić z pracy. Wśród protestujących przeciętna wieku to 50 lat, wiele kobiet...
Czyta się kilka minut

Przypadkowo, w trzecim programie telewizji, widziałem protest pracowników byłego Stomilu Olsztyn (obecnie fabryka Goodyear) przeciwko zbiorowym zwolnieniom z pracy. Zdesperowani ludzie stali pod bramą fabryki z transparentami, na których widniało hasło: „Myśmy tę fabrykę wybudowali, nie damy się zwolnić z pracy”. Wśród protestujących przeciętna wieku to 50 lat, wiele kobiet krzyczących do kamery, że pracowały w zakładzie 30 lat, a teraz chcą je zwolnić; nie dlatego, że zakład bankrutuje, lecz po to, by zatrudnić młodych, którzy będą zarabiać mniej. Fabryka nie ma kłopotów, chce po prostu podnieść swoje zyski.

Z punktu widzenia zarządzających wszystko jest w porządku. Tak wygląda współczesny świat, a właściciele światowego koncernu, którzy być może nigdy nie byli w Polsce, mają prawo domagać się większego zysku. Przecież oni też mają kłopoty, muszą walczyć z konkurencją, a najskuteczniejszy sposób to obniżyć koszty pracy. Nie ma miejsca na wahanie. Co z tego, że po drugiej stronie są ludzie, rodziny z dziećmi, które i tak żyją na skraju godności. Właścicieli nie interesuje, jaka jest konsekwencja ich czynu. Bo co z tego, że wykluczony staje się przeciwnikiem demokracji, podatnym na populizm obywatelem świata. Przecież ta garstka protestujących w Olsztynie w skali świata jest jak kurz z trzepanego dywanu z perspektywy kosmosu. Nie warto sobie tym zawracać głowy.

Ale, jak mówi przysłowie, „ziarnko do ziarnka...”. Później, po latach, siadają uczeni – psychologowie i socjologowie – i zastanawiają się, dlaczego ten czy inny populista dostaje coraz więcej głosów. Medytują, lewitują i... nic. Na ogół konkluzja dotyczy charakteru, braku wykształcenia bądź niedojrzałości głosujących.

A tu – figa! Populiści zyskują dlatego, że liberalny kapitalizm w wariancie globalnym zaczyna gonić w piętkę. Nie patrzmy tylko na Polskę. Francja, Stany Zjednoczone (ustawa o imigrantach), Ameryka Południowa, Palestyna, Iran – wszędzie tak zwani „nowocześni” przegrywają wybory. Może już czas, by zaczęli zastanawiać się, dlaczego? I lepiej, by było dla liderów politycznych, by odpowiedzieli: bo zwalniają ludzi ze Stomilu. Ta odpowiedź jest zdrowsza, bo pokazuje prawdziwe problemy, z jakimi muszą się zmierzyć.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 17/2006