Słownik arcybiskupów gnieźnieńskich i prymasów Polski

To, doprawdy, niezwykłe dzieło. Jego autor, ks. Kazimierz Śmigiel - profesor Prymasowskiego Seminarium Duchownego w Gnieźnie, kierownik Zakładu Historii Polski XIX wieku i początków XX wieku w Akademii Bydgoskiej i wykładowca na poznańskim Wydziale Teologicznym UAM - jest badaczem historii Kościoła w Wielkopolsce.



Czytelnikom jest znany jako autor prac poświęconych dziejom Kościoła...
Czyta się kilka minut
To, doprawdy, niezwykłe dzieło. Jego autor, ks. Kazimierz Śmigiel - profesor Prymasowskiego Seminarium Duchownego w Gnieźnie, kierownik Zakładu Historii Polski XIX wieku i początków XX wieku w Akademii Bydgoskiej i wykładowca na poznańskim Wydziale Teologicznym UAM - jest badaczem historii Kościoła w Wielkopolsce.

Czytelnikom jest znany jako autor prac poświęconych dziejom Kościoła pod okupacją hitlerowską. Wcześniej napisał takie prace jak "Kościół katolicki tzw. Okręgu Warty", "Ks. Piotr Wawrzyniak. Człowiek. Kapłan. Społecznik" czy "Florian Stablewski. Arcybiskup gnieźnieński i poznański. 1841-1906". Teraz przygotował zaś obszerne dzieło, dokumentujące działalność kościelną i państwową arcybiskupów gnieźnieńskich oraz prymasów Polski. I to rozpoczynając od pierwszego z nich, arcybiskupa Radzima-Gaudentego, przyrodniego brata św. Wojciecha, aż po obecnego prymasa kard. Józefa Glempa - który jest autorem słowa wstępnego - i biskupa Henryka Józefa Muszyńskiego.

Najwyżsi hierarchowie

Publikacja została przygotowana na milenium archidiecezji i metropolii gnieźnieńskiej, a ks. Kazimierz Śmigiel napisał we Wstępie m.in.: "chodziło mi o dowartościowanie działalności kościelnej i religijnej najwyższych hierarchów Kościoła polskiego. Niestety, przy okazji zmuszony byłem stwierdzić, jak skąpą wiedzę oferuje nauka historyczna - w tym również kościelna - o tych dziedzinach ich aktywności. Redagując biogramy arcybiskupów, preferowałem układ merytoryczny, mimo że słowniki biograficzne przyjmują schematy chronologiczne".

Wydanie Słownika jest znakomitą okazją, aby przypomnieć, że godność arcybiskupa nadawana jest w Kościele wschodnim już od IV wieku, a na Zachodzie - od VI wieku biskupom ważniejszych diecezji, w celu wyróżnienia ich pierwszeństwa wobec innych biskupów. Może to być tytuł metropolity, biskupa zarządzającego diecezją bez sufraganii, biskupa tytularnego zatrudnionego w Kurii rzymskiej albo dyplomacji papieskiej, ewentualnie - biskupa rezydencjalnego, jako tytuł honorowy, bez skutków prawnych. Wszystkim arcybiskupom przysługują jednakowe prawa honorowe, a metropolitom także używanie paliusza - białej stuły z czarnymi krzyżykami - jako symbol pełni władzy w Kościele i pierwszeństwa wobec innych biskupów.

Kontekst historyczny

Życiorysy bohaterów książki zostały znakomicie osadzone w kontekście historycznym, a dzięki Słownikowi poznajemy nie tylko losy ludzi, którzy na przestrzeni wieków decydowali o Kościele katolickim w Polsce, ale poznajemy również ważne karty z ojczystych dziejów. Tym, co czyni ową pozycję wyjątkową - odmienną od innych publikacji słownikowych - są oceny, które autor wydaje kolejnym dostojnikom polskiego Kościoła. Książkę wydano bardzo starannie, na papierze kredowanym, a biogramom biskupów towarzyszą kolorowe reprodukcje portretów, na których uwieczniono wizerunki arcybiskupów gnieźnieńskich i prymasów Polski. Księga zawiera także aneks, w którym możemy znaleźć m.in. indeksy, obszerną bibliografię, a także kolorowe mapy metropolii i diecezji na ziemiach polskich od 1520 do 1930 roku.

Fakty w nowym świetle

Niezaprzeczalnym atutem dzieła jest również ukazanie w nowym świetle faktów z życia niektórych dostojników Kościoła. Najlepszym przykładem może być sylwetka wielkiego prymasa Augusta Hlonda; niektóre fakty z jego życia, interpretowane do tej pory w tendencyjny sposób, zyskały na kartach Słownika właściwe odniesienia. Możemy wyczytać np., że w 1939 roku prymas Hlond był kandydatem na urząd prezydenta i premiera Rzeczpospolitej, ponieważ cieszył się największym autorytetem, ale nie chciał przyjąć tych godności. Jak więc z tego wynika, Niemcy niesłusznie zarzucali mu wobec Stolicy Apostolskiej skłonność do nadużywania władzy. Po nieudanych próbach wciągnięcia go do współpracy z Niemcami został internowany. Zarzucano mu również, że w obliczu zagrożenia wojną schronił się za granicą, tymczasem okazuje się, że bardzo pragnął powrócić z Rzymu do Polski, jednak władze niemieckie nie wyraziły wobec watykańskiego sekretarza stanu na to zgody. Słownik przywołuje także list prymasa Hlonda z 1936 roku, przestrzegający przed antysemityzmem i wszelakimi przejawami rasizmu.

Ale wyjątkowy charakter tego dzieła wynika również z faktu, iż ostatnio coraz częściej słychać głosy, że obecny prymas Polski kard. Józef Glemp, może być ostatnim w szeregu kolejnych władców polskiego Kościoła. Gdyby to miało okazać się prawdą, to mielibyśmy do czynienia z dziełem wieńczącym ponad tysiącletnie rządy prymasów w naszej Ojczyźnie. A byli oni przecież, nierzadko, autentycznymi przywódcami duchowymi naszego Narodu.

Kazimierz Śmigiel

Słownik biograficzny arcybiskupów gnieźnieńskich i

prymasów Polski Wydawnictwo WBP, Poznań 2002 rok

(format C5, 422 strony, oprawa twarda, cena 90,- zł)

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 7/2003