Lepsza opalenizna z tubki

Pieprzyki na skórze ma chyba każdy. Najczęściej wyglądają zupełnie niewinnie, nieraz zabawnie, czasami nawet dodają urody. Wszystkie jednak mogą być potencjalnie niebezpieczne. Do wizyty u lekarza powinien nas skłonić każdy pieprzyk, który zmienia swój kolor, kształt czy zaczyna boleć. Może to być objawem procesu nowotworowego. W Polsce lekarze co roku diagnozują ok. 6 tys. zachorowań...
Czyta się kilka minut

Pieprzyki na skórze ma chyba każdy. Najczęściej wyglądają zupełnie niewinnie, nieraz zabawnie, czasami nawet dodają urody. Wszystkie jednak mogą być potencjalnie niebezpieczne. Do wizyty u lekarza powinien nas skłonić każdy pieprzyk, który zmienia swój kolor, kształt czy zaczyna boleć. Może to być objawem procesu nowotworowego. W Polsce lekarze co roku diagnozują ok. 6 tys. zachorowań na nowotwory skóry. Jedna trzecia z nich to najgroźniejsza postać, czyli czerniak złośliwy. Jego główną przyczyną jest opalanie. Najbardziej niebezpieczne jest poparzenie słoneczne. Nawet jedno w ciągu życia bardzo zwiększa ryzyko rozpoczęcia nieprawidłowych podziałów komórkowych i rozpoczęcia procesu nowotworowego. Czerniak może wystąpić dopiero po latach. W porę niewykryty bardzo szybko daje przerzuty do innych narządów. Niestety, większość chorych bagatelizuje zmiany na skórze, do lekarza zgłasza się, gdy na skuteczne leczenie jest już za późno.

Przeprowadzone kilka lat temu badania naukowe wykazały, że ryzyko zachorowania na czerniaka zmniejszają szczepienia. U osób, które w dzieciństwie zostały poddane szczepieniom przeciw gruźlicy lub ospie, a także u tych, które przeszły grypę i zakaźne zapalenie jelit, występuje mniejsze ryzyko rozwoju czerniaka w wieku dorosłym. Zdaniem naukowców, szczepionki stymulują układ odpornościowy, który w przyszłości lepiej radzi sobie z czerniakiem. Nawet jeśli w dzieciństwie przeszliśmy wspomniane szczepienia, nigdy nie powinniśmy przesadzać z opalaniem, także tym w solarium. Emitowane przez lampy sztuczne promieniowanie UV, mimo nowoczesnych filtrów i zabezpieczeń, jest równie niebezpieczne jak to naturalne. Wszystkie pieprzyki i znamiona lepiej zawsze osłaniać. Jeśli zauważymy na swojej skórze jakieś niepokojące zmiany, od razu udajmy się do lekarza. Dermatolodzy radzą: jeśli chcemy mieć brązową skórę, używajmy kremów samoopalających. Zawarte w kremie substancje odpowiedzialne za efekt opalenizny działają tylko na warstwę rogową (zewnętrzną) naskórka, dlatego są całkowicie bezpieczne.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 27/2007