Doczekaliśmy się go 8 maja 2025 roku. Wkrótce na balkonie Bazyliki św. Piotra pojawił się w białej sutannie kolejny biskup Rzymu. Kard. Robert Franciszek Prevost, pierwszy Amerykanin na Stolicy Piotrowej, przybrał imię Leona XIV.
Rozpoczęły się wówczas dywagacje. Czy to nawiązanie do Leona XIII i czy oznacza to nową encyklikę społeczną w momencie nowej rewolucji, tym razem cyfrowej – Rerum novarum 2.0? Czy Leon będzie kontynuował linię Franciszka, czy bliższy będzie mu styl Benedykta XVI, na co mogłoby wskazywać już to, jak ubrał się na swoje pierwsze pontyfikalne błogosławieństwo? Jak na jego pontyfikat wpłynie augustiańskie pochodzenie? Jaki wpływ będzie miało jego doświadczenie misyjne w Peru? Szybko zauważono, że papież nosi watcha, a jeszcze jako kardynał chodził na siłownię.
Aż trudno uwierzyć, że minął już rok. Może zabrzmi to patetycznie, ale z jednej strony to niewiele w życiu człowieka i w historii Kościoła, z drugiej – wystarczająco, żeby pokusić się o jakieś podsumowanie. W rozmowie z ks. Remigiuszem Szauerem, socjologiem i teologiem, próbujemy nakreślić rys intelektualny, duchowy i ludzki Leona XIV.
Uśmiechnięty i nieco skrępowany – napisałem w dniu jego wyboru na swoim profilu na Facebooku. Zaczął od pokoju. Wspomniał o budowaniu mostów, braterstwie i dialogu – wszystko, co stanowi istotę bycia papieżem. I nawiązał do Augustyna: z wami jestem chrześcijaninem. A więc bliskość, mimo poważnego urzędu.
Wydaje się, że spokojnie wszedł w nową rolę. Jest sobą, naturalny, mniej spektakularny, bardziej skupiony. Widać, że słucha. I że jest uważny. Dostrzega człowieka. Może – mówiąc trochę językiem filozofii dialogu – w spotkaniach z tłumem ludzi potrafi dostrzec twarze. Jego gesty nie są teatralne, a uśmiech wyćwiczony. Dwa komplementarne ze sobą oblicza można dostrzec, przeglądając zrobione mu przez ten rok zdjęcia: skupione i uśmiechnięte.
Rzeczywiście, gdy się modli, modli się całym sobą. Nie narzuca swojego sposobu przeżywania modlitwy, nie przeszkadza i nie przesłania sobą istoty, wręcz przeciwnie – jego spokój pozwala lepiej wejść w tajemnicę. Przyciąga też uśmiech. Zaśmieje się, gdy go coś rozbawi, uśmiechnie, gdy dostrzeże drugiego człowieka. Ma pogodną twarz. I myślę, że to nie jest tylko kwestia fizjonomii, ale jest w tym jakiś odblask oblicza Pana, z którym – jak się wydaje – jest w głębokiej zażyłości.
Etymologicznie imię papieża nawiązuje do lwa. Przyjęło się uważać lwa za króla zwierząt. Mam nadzieję, że nie jest to niestosowne odwołanie, ale kiedy myślę o filmie Król lew, w postaciach Mufasy i Simby widzę i majestat, i czułość, i odwagę, i ofiarną miłość. Widzę to też u Leona XIV. Zręcznie łączy majestat urzędu z bliskością i czułością pasterza. Jest odważny – potrafi twardo bronić Ewangelii, nawet za cenę gorzkich słów ze strony światowych przywódców, nie wdaje się w niepotrzebne pyskówki. W ten sposób przewodzi i wskazuje kierunek. I tak też realizuje wezwanie do pokoju, do którego konsekwentnie powraca. Jeśli Kościół ma coś powiedzieć światu, to tylko wtedy, gdy sam nie mówi językiem wojny, konfliktu i podziału. To nie oznacza wycofania, to oznacza mądrość, roztropność i odwagę. Ten kierunek widoczny jest też w podejściu papieża do nowoczesnych technologii. Leon nie ucieka w lęk. Raczej przypomina, że Kościół nie jest od tego, by konkurować z postępem, ale by pytać o sens. Stawia pytanie o człowieka w centrum, ponieważ człowiek jest w centrum zainteresowania samego Boga.
Podczas południowej modlitwy, w niedzielę 3 maja, Leon powiedział: „Wiara uwalnia nasze serce od niepokoju posiadania i zdobywania, od złudzenia pogoni za prestiżowym miejscem, by coś znaczyć. Każdy ma już nieskończoną wartość w misterium Boga, który jest prawdziwą rzeczywistością. Miłując się wzajemnie, tak jak Jezus nas umiłował, przekazujemy sobie tę świadomość. To jest nowe przykazanie: w ten sposób antycypujemy niebo na ziemi, ukazujemy wszystkim, że braterstwo i pokój są naszym przeznaczeniem. W miłości bowiem, pośród rzeszy braci, każdy odkrywa, że jest jedyny i niepowtarzalny”. Dziękuję Bogu za papieża, który tak zwięźle potrafi umocnić wiarę, dać nadzieję i ukierunkować na miłość, która jest zasadą życia chrześcijańskiego.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.














