Światło i pokój

Wszystko, co pierwsze, zawsze ma swoje głębsze znaczenie. Tak samo jest w przypadku tegorocznych świąt Bożego Narodzenia – pierwszych, które kard. Robert Prevost spędzi w Rzymie jako papież Leon XIV.
Czyta się kilka minut
Co roku w święto Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny na placu Hiszpańskim rozgrywa się spektakl, który oczy całego świata zwraca na Matkę Boską fot. Simone Risoluti/Vatican Media/Getty Images
Co roku w święto Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny na placu Hiszpańskim rozgrywa się spektakl, który oczy całego świata zwraca na Matkę Boską fot. Simone Risoluti/Vatican Media/Getty Images

Gdy grudniowe słońce nisko zawisa nad Rzymem, Watykan przygotowuje się do jednych z najważniejszych dni w roku: świąt Bożego Narodzenia. Jak wszystko w Kościele, muszą być one dobrze przygotowane i rozpoczynają się Adwentem.

Pierwszą zaś niedzielę tego okresu Leon XIV spędził poza Watykanem. 30 listopada był w Stambule, gdzie w święto św. Andrzeja, patrona Wschodu, modlił się wspólnie m.in. z patriarchą Bartłomiejem o jedność chrześcijan i pokój na świecie. Tymczasem w Watykanie trwały już porządki i przygotowania: od pewnego już czasu Pałac Apostolski jest w renowacji, bo jego ostatni mieszkaniec, Benedykt XIV, wyprowadził się z niego pod koniec lutego 2013 roku, a od tamtego czasu papieskie apartamenty zamknięte na cztery spusty czekały na kolejnego lokatora (Franciszek mieszkał przecież w Domu św. Marty). Leon XIV po zakończeniu koniecznych prac ma zaś wprowadzić się do swojej watykańskiej rezydencji w styczniu przyszłego roku, a więc już za kilka tygodni.

Przy Matce Boskiej

Tegoroczne przygotowania do świąt to nie tylko kwestie remontów. Ważne są również zewnętrzne symbole, takie jak bożonarodzeniowa szopka czy stawiana na placu św. Piotra od czasów Jana Pawła II choinka, która w tym roku przyjechała do Watykanu z Bolzano na północny Włoch.

Rokrocznie też 8 grudnia, w święto Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, na placu Hiszpańskim rozgrywa się spektakl, który oczy całego świata zwraca na Matkę Boską. O poranku rzymscy strażacy dekorują bowiem stojącą tam kolumnę Niepokalanej, na której szczycie znajduje się brązowa figura Matki Bożej z gigantycznym wieńcem z kwiatów. To ważne miejsce pielgrzymkowe. Sama kolumna pochodzi zaś jeszcze z czasów rzymskich, została odnaleziona w 1777 roku i wzniesiona w obecnej formie w 1857 roku, upamiętniając dogmat o Niepokalanym Poczęciu. Leon XIV po raz pierwszy wziął udział w tej starorzymskiej tradycji i razem z tłumem wiernych modlił się o pokój dla świata. U stóp kolumny oplecionej białymi różami – będących symbolem czystości, pokoju i miłości – papież prosił, aby „inne drzwi otworzyły się teraz: do domów i oaz pokoju, gdzie godność znów może zakwitnąć”.

Tym samym świętowanie Bożego Narodzenia przez papieża rozpoczęło się od dwóch symbolicznych gestów: modlitwy o pojednanie w Stambule i Bejrucie oraz prośby o błogosławieństwo dla świata przed figurą Najświętszej Maryi Panny. Było to więc znów coś więcej niż tylko celebracja religijna: to znak nadziei w czasach niepewności, wezwanie do pokoju, który zaczyna się w sercu człowieka.

Z ubogimi

Jednym z najbardziej poruszających momentów przygotowujących do każdych świąt Bożego Narodzenia jest watykański koncert dla ubogich, który w 2025 roku odbył się już po raz szósty w Auli Pawła VI (za jego organizację odpowiada kard. Konrad Krajewski). Papież, nawiązując do tej tradycji, przypomniał, że muzyka nie jest jedynie tłem bożonarodzeniowych uroczystości, lecz mostem między ludźmi a Bogiem. W milczeniu, które poprzedza pierwszy ton kolędy, odnajdujemy coś więcej niż dźwięk – znajdujemy głos pokoju, radości, jedności i pojednania. Jak powiedział sam papież, „muzyka to nie luksus dla nielicznych, lecz dar Boży dostępny każdemu – bogatemu i biednemu, uczonemu i prostemu”.

Słowa te odbiły się echem w przestronnej auli, gdzie artyści wraz z ubogimi stworzyli wspólnotę świętowania. Najbardziej wzruszającym momentem koncertu była prośba papieża, by wykonany został utwór Ave Maria – nie tylko jako arcydzieło muzyki, lecz również jako modlitwa, która prowadzi słuchaczy do ciszy serca. Wcześniej zaś ubodzy mieli okazję zjeść świąteczny posiłek. To kolejna z tradycji adwentowych, zapoczątkowanych przez papieża Franciszka, które kontynuowane są przez Leona XIV.

Spotkanie z tajemnicą

W samą Wigilię i w dzień Bożego Narodzenia Watykan pulsuje już życiem liturgicznym i wspólnotowym. Nie tylko dlatego, że 2025 rok jest okresem jubileuszowym. W tym roku wigilijna msza w bazylice św. Piotra celebrowana będzie przez papieża o tradycyjnej godz. 22.00, co łączy w sobie starożytną tradycję Kościoła z obecnym wymiarem światowej wspólnoty wiernych. To też powrót do tego, co było wcześniej, bowiem w ostatnich latach pontyfikatu Franciszka ta wigilijna liturgia odprawiana była szybciej z uwagi na stan zdrowia papieża.Następnego dnia odbędą się uroczysta msza i orędzie Urbi et Orbi. Będą rozbrzmiewać jak echo pokoju wysyłane do każdego zakątka świata. Boże Narodzenie w Watykanie nie jest bowiem jedynie wspomnieniem historycznym narodzin Jezusa – to żywe spotkanie człowieka z tajemnicą Boga, który staje się jednym z nas, aby świat mógł poznać miłość i miłosierdzie. W tym świętym czasie słowa papieża często wracają do głębokiej prawdy, że prawdziwa radość nie zależy od dóbr materialnych, lecz od otwartego serca, które potrafi pokochać i przebaczać.

Pierwsze święta Leona

Święta w Watykanie zawsze mają również wymiar otwartości i wspólnoty. Pielgrzymi z całego świata gromadzą się w Rzymie, pragnąc uczestniczyć w Bożym Narodzeniu w jego najpełniejszym wymiarze. Zwłaszcza w roku jubileuszowym. Wspomnienia tych chwil, powtarzane w modlitwach, pieśniach i gestach dobroci, stają się jednocześnie świadectwem pokoju i pojednania, nie tylko wewnątrz Kościoła, ale także w rodzinach, społecznościach i narodach. Rzym i Watykan są w tych dniach jak swoisty ogród, z którego można nabrać nasion, aby ponieść je dalej.

Boże Narodzenie to bowiem narastający śpiew nadziei. Świadectwo, że w świecie pełnym konfliktów, smutku i niepewności może zabrzmieć pieśń, która przypomina, iż Bóg narodził się pośród nas, abyśmy wszyscy mogli odnaleźć sens, pokój i miłość. Nie jest to tylko tradycja – to serce wiary, które bije w rytmie modlitwy, muzyki, przebaczenia i otwartości.

O tym wszystkim od początku swojego pontyfikatu mówi Leon XIV, który jak przystało na zakonnika, spędzi te święta z najbliższymi: współbraćmi z zakonu, a pewnie też najbliższymi współpracownikami i rodziną – braćmi Luisem i Johnem, z którymi niezależnie od pełnionej funkcji jest w stałym kontakcie. I na co dzień, i od święta.  

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł
Michał Kłosowski

Artykuł pochodzi z numeru 51-52/2025