Odkąd papieże zaczęli udawać się w podróże apostolskie po całym świecie, narodził się zwyczaj udzielania w czasie lotu konferencji prasowej przez papieża. W pontyfikacie Franciszka wypowiedzi te zyskały ironiczne określenie „magisterium pokładowego”. W istocie, wypowiedzi Franciszka bywały spontaniczne, przez co nie zawsze precyzyjne, a dotyczyły często ważnych spraw. Pojawiało się więc napięcie, jak je traktować. Nie było to przecież oficjalne nauczanie Kościoła, a jednak ważkość poruszanych tematów i sposób ich ujęcia sprawiały, że nie można było przejść obok nich obojętnie.
Wobec papieża Leona, jak na razie, nie słyszałem podobnych uszczypliwości. Ale kto wie, co przyniesie przyszłość. Jego ostatnia wypowiedź podczas lotu powrotnego do Rzymu z pielgrzymki po kontynencie afrykańskim wzbudziła jednak niemałe emocje. Sprawa dotyczyła bowiem błogosławieństwa par jednopłciowych przez Kościół. Zdaje się, że nikt z komentatorów nie ma wątpliwości, czy wypowiedź papieża była wystarczająco precyzyjna. Zauważyłem jednak podobną tendencję, jaka była wcześniej w stosunku do Franciszka, ale również Benedykta XVI. A mianowicie takiego dobrania fragmentu wypowiedzi papieskiej, by pasowała do własnej tezy. Z pominięciem tego, na co w istocie papież zwraca uwagę.
Punktem wyjścia do wypowiedzi Leona było pytanie dziennikarki, co sądzi na temat decyzji kard. Reinharda Marxa, arcybiskupa Monachium i Fryzyngi, który udzielił zgody na błogosławieństwo par tej samej płci w swojej diecezji. Tu zresztą pojawia się pierwsze uproszczenie, ponieważ wielu komentatorów zatrzymuje się jedynie na tym fragmencie pytania, choć dziennikarka nadała mu znaczącą perspektywę – zapytała, jak w świetle różnych perspektyw kulturowych i teologicznych, zwłaszcza w Afryce, papież zamierza zachować jedność Kościoła powszechnego w tej konkretnej sprawie.
Leon odniósł się najpierw do tej, często pomijanej w komentarzach, perspektywy. Powiedział: „Jedność lub podziały w Kościele nie powinny obracać się wokół kwestii seksualnych. Mamy skłonność do myślenia, że kiedy Kościół mówi o moralności, to jedyną kwestią moralną jest seksualność. Uważam, że w rzeczywistości istnieją znacznie większe, ważniejsze kwestie, takie jak sprawiedliwość, równość, wolność mężczyzn i kobiet, wolność wyznania – wszystkie one miałyby pierwszeństwo przed tą konkretną kwestią”. Następnie dodał, że Stolica Apostolska rozmawiała już z biskupami niemieckimi. I nawiązał do wyrażenia Franciszka: „tutti, tutti, tutti”, które padło podczas spotkania z młodzieżą w Lizbonie, że „jest wyrazem przekonania Kościoła, że wszyscy są mile widziani; wszyscy są zaproszeni; wszyscy są zaproszeni do naśladowania Jezusa i wszyscy są zaproszeni do poszukiwania nawrócenia w swoim życiu”. Tu część komentatorów dostrzegła zdystansowanie się przez Leona od swego poprzednika poprzez wyraźne zakreślenie granic owego „wszyscy jesteście mile widziani w Kościele”. Wydaje się jednak, że obaj papieże mówią o tym samym, rozkładając jednak nieco inaczej akcenty. Jest rzeczą jasną, że Jezus zapraszał wszystkich do drogi, a kto na nią wchodził, słyszał również o wymaganiach owej drogi. W tym sensie obie papieskie wypowiedzi wydają się komplementarne, uwzględniają jednak inny moment drogi tych, którzy zostają do niej zaproszeni. Nie bez przyczyny w języku teologii rozróżnia się pojęcia preewangelizacji, ewangelizacji i reewangelizacji.
Wracając do błogosławienia par jednopłciowych, trzeba dodać dla zrozumienia kontekstu, że decyzja kard. Marxa nie jest odosobniona. Podobnie uczynili już biskupi w kilkunastu innych diecezjach. Jest to implementacja przez biskupów postanowień niemieckiej Drogi Synodalnej, wyrażonej w dokumencie Segen gibt der Liebe Kraft z kwietnia 2025 roku i w pełni uwzględniającej postanowienia deklaracji Fiducia supplicans Dykasterii Nauki Wiary z 2023 roku.
To, co umyka uwadze wielu, którzy koncentrują się na tym konkretnym casusie, jest to, na co faktycznie papież zwrócił uwagę w swojej wypowiedzi. Moralności chrześcijańskiej nie można zredukować do etyki seksualnej. Zarówno badania w Polsce, jak i na świecie (jak choćby Pew Research Center) pokazują, że – zwłaszcza w młodym pokoleniu – religia kojarzona jest bardziej z kwestią regulacji w dziedzinie seksualności niż innymi obszarami moralności, jak ekonomia czy sprawiedliwość społeczna. Jak pisał Benedykt XVI, „uwierzyliśmy miłości Boga – tak chrześcijanin może wyrazić podstawową opcję swego życia. U początku bycia chrześcijaninem nie ma decyzji etycznej czy jakiejś wielkiej idei, jest natomiast spotkanie z wydarzeniem, z Osobą, która nadaje życiu nową perspektywę, a tym samym decydujące ukierunkowanie” (Deus caritas est, 1). I to jest prawdziwe wyzwanie ewangelizacyjne dla nas.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!














