W swoim liście z okazjii 40. rocznicy wizyty Jana Pawła II w rzymskiej Synagodze Większej przypomnieli nam główne idee, jakie w 1986 roku kierowały św. Janem Pawłem II, i co bezpośrednio zdecydowało o tym w istocie zaskakującym geście papieża.
Zasadniczo we wspomnianym liście Episkopatu nie ma żadnych rewelacji, są tam zawarte prawdy nieco znane katolikom, ale dobrze się stało, że zostały one przypomniane. Fakt, że list ten wywołał takie wzburzenie w radykalnych środowiskach i że został określony jako pierwszy list Episkopatu, który spotkał się z tak żywym odzewem, świadczy o tym, że jego podstawowe prawdy, jak mianowicie: kwestia wybrania ludu Bożego Izraela, jednej czy dwóch dróg zbawienia, przedstawienia, o jaki rodzaj antysemityzmu chodzi, w szczególności zaś o odróżnienie aspektu religijnego od politycznego, w jaki wplątało się państwo Izrael, atakując bezwzględnie Gazę i Iran – jakby nie bacząc wcale na własne doświadczenie Holokaustu – wszystkie te kwestie domagają się osobnych opracowań i przede wszystkim rozważnych i wyważonych odpowiedzi.
Dialog międzyreligijny
Dawny sekretarz Kongregacji (dziś Dykasterii) Nauki Wiary abp Angelo Amato w artykule poświęconym dialogowi między religiami, a zatytułowanym Prawdę udowadnia się, wprowadzając ją w życie (La verità si dimostra mettendola in pratica) wyraził przekonanie, że „wykład Benedykta XVI w Ratyzbonie można uznać za początek nowej postawy, która wykracza poza ciasne schematy dialogu dyplomatycznego, niezważającego na następstwa dialogu wirtualnego, oderwanego od rzeczywistości, by wejść w dialog prawdy i życia, który dotyka samej egzystencji interlokutorów, w globalności i złożoności ich planu ludzkiej i religijnej realizacji”.
Arcybiskup Amato przypomina, że istnieją dwie płaszczyzny dialogu między religiami: dialog miłości, „który zmierza do budowy cywilizacji ludzkiej pojednanej i pokojowej”, i dialog prawdy, „którego celem jest rozeznanie prawdy poszczególnych wierzeń religijnych”. Ten drugi dialog jest trudny, a jego celem „nie jest uniwersalna religia, posiadająca najmniejszy wspólny mianownik”, lecz „zmusza on interlokutorów do wyłożenia zasadniczych cech swoich wierzeń religijnych”. Pamiętajmy, że wszystkie wielkie religie, a nie tylko chrześcijaństwo, wysuwają roszczenia do prawdy i uniwersalizmu. Dlatego dialog prawdy jest niezbędny dla obiektywnego rozeznania realiów spraw.
Zdaniem sekretarza Kongregacji Nauki Wiary nadszedł „najwyższy czas przezwyciężyć teorie kategoryczności, łączności i relatywizmu i zmierzać w dwóch kierunkach: ‘Nade wszystko unikać ogólnikowego dialogu międzyreligijnego, nieliczącego się ze specyficzną tożsamością każdego z rozmówców. Dialog między religiami, podobnie jak dialog ekumeniczny, wymaga dwustronnej konfrontacji, w której interlokutorzy mogą być brani pod uwagę w swej dokładnej oryginalności i w ten sposób ukazać swoją «prawdę».
Po drugie, trzeba aby międzyreligijny dialog prawdy kładł nacisk na zasadnicze treści wierzeń religijnych, a zatem na ich wizję Boga (jeżeli odwołują się do niej), człowieka i wszechświata. Dialog prawdy musi być konkretną konfrontacją przekonań religijnych, etycznych, wychowawczych, politycznych i kulturowych, jednym słowem samego rdzenia tożsamości religijnej interlokutora. Wymaga to jednak dobrej, złożonej znajomości własnej wiary oraz równie pełnej informacji o wierzeniach innych, ponieważ dialogu prawdy ‘nie sposób improwizować, bez narażania się na banalizację, a może nawet i zdradę własnych i cudzych przekonań’”.
Arcybiskup przyznaje, że w kulturze postmodernizmu, w której przeważa opinia, a prawda wydaje się nieuchwytnym mirażem, dialog prawdy może się wydać idącym pod prąd wyzwaniem. Wtedy właśnie należy sobie przypomnieć wykład z Ratyzbony i wziąć z niego przykład.
Geneza powstania Nostra ætate
Początków soborowego dokumentu Nostra ætate (Nasze czasy) należy poszukiwać w woli papieża Jana XXIII, który ustnie przekazał kard. Augustinowi Bea zadanie przygotowania projektu oświadczenia na temat wewnętrznego związku między Kościołem a ludem Izraela (18.09.1960). Ówczesna wola papieska była odpowiedzią na liczne prośby Żydów, którzy spodziewali się m.in. stworzenia soborowej komisji De rebus iudaicis albo De Ecclesiæ affinitate cum populo Iudaico. Mając przed oczyma wielką liczbę istniejących już soborowych komisji, Ojciec Święty zadecydował o przekazaniu tej sprawy do Sekretariatu dla Jedności Chrześcijan, kierowanego właśnie przez kard. Augustina Bea.
Sprawą, która niewątpliwie zaważyła na biegu rzeczy, była audiencja Jules’a Isaaca, francuskiego historyka żydowskiego pochodzenia, u papieża Jana XXIII (13.06.1960). Podczas tej audiencji Isaac przekazał Ojcu Świętemu trzypunktowe dossier: program uzdrowienia chrześcijańskiego nauczania na temat Izraela, następnie przykład legendy, która utrzymywała, że zniszczenie Izraela jest słuszną karą za ukrzyżowanie Pana Jezusa, wreszcie fragment wypowiedzi Soboru Trydenckiego, według której wina grzeszników-chrześcijan jest większa niż Żydów, którzy ukrzyżowali Pana Jezusa, nieświadomi tego, co czynią. Po ponad półgodzinnej audiencji Jules Isaac zapytał papieża, czy może wynieść nieco nadziei z tego spotkania. Papież odpowiedział: ma Pan podstawy do czegoś więcej. Nie wiadomo, w jakim wymiarze audiencja udzielona Isaacowi miała decydujący wpływ na późniejsze postanowienia papieża, jedno jednak jest pewne: utwierdziła ona papieża co do konieczności kontynuowania zmian, które zostały przez niego zapoczątkowane w roku 1959. Wtedy to właśnie nastąpiła – nakazana przez niego – zmiana wielkopiątkowej modlitwy: pro perfidis Iudæis.
W tym samym roku nastąpiła zmiana tekstu modlitwy dotyczącej ofiarowania świata Sercu Jezusowemu. We wcześniejszej modlitwie znajdowało się – między innymi – takie wezwanie: „Spójrz w końcu pełen miłosierdzia na dzieci ludu, który kiedyś był przez Ciebie wybrany. Niech krew, która kiedyś została na niego wylana, jako kąpiel odkupienia i życia, również na nich spłynie”. Sformułowanie „kiedyś był przez Ciebie wybrany” sugerowało, iż obecnie wybranym już nie jest. Było to błędne tłumaczenie łacińskiego słowa tamdiu, które znaczy „dawno temu, przed wiekami”.
W dużym stopniu do przekonania Ojca Świętego o konieczności sformułowania soborowej deklaracji na temat relacji z Izraelem, ludem Bożym przyczyniła się następnie wizyta amerykańskich Żydów (w październiku 1960 roku). Odbywając swoją podróż studyjną po Europie, przybyli oni do Watykanu, aby podziękować papieżowi za jego liczne wysiłki – podczas sprawowania przez niego funkcji apostolskiego delegata – zmierzające do ratowania Żydów w Turcji. Papież przyjął ich słowami: Son io, Giuseppe, il fratello vostro! (Ja jestem Józef, wasz brat). Naturalnie, Jan XXIII zdawał sobie sprawę z istniejących różnic w wierze między żydami a chrześcijanami, był jednak przekonany, że istniejące różnice nie muszą przeradzać się w nieprzyjaźń. Ostatecznie jednak, podstawowa reakcja papieża Jana XXIII była odpowiedzią na Auschwitz, tę kwintesencję narodowosocjalistycznej nienawiści.
Pierwszym projektem tekstu skierowanego do centralnej Komisji Soboru było pismo Papieskiego Instytutu Biblijnego De antisemitismo vitando (O unikaniu antysemityzmu, 24.04.1960). Wydaje się, że główne linie tego tekstu sformułował o. Stanislaus Lyonnet SJ. Tekst ten wyrażał przy okazji prośbę o to, by Sobór – pośród innych zagadnień dotyczących ekumenizmu – poruszył także kwestię ludu Izraela.
Przy pierwszym spotkaniu członków konsultorów Sekretariatu ds. Jedności Chrześcijan (14–15.11.1960) kard. Augustin Bea przekazał prośbę papieża dotyczącą zajęcia się kwestiami poruszonymi przez kręgi żydowskie (Questiones de Iudeis). Opracowanie tego zadania zlecono o. Gregory’emu Baumowi OSB i opatowi Leo Rudloffowi, którzy z czasem stali się zalążkiem Podkomisji ds. kręgu problemów żydowskich. W tym też momencie zaczęły się kłopoty. Pewna dziennikarka, potraktowawszy prywatną rozmowę z kard. Bea jako wywiad, opublikowała treść tej rozmowy, która dzięki temu dotarła do wiadomości rządów świata arabskiego. Rządy te potraktowały rodzący się dokument pastoralny jako akt polityczny, który ma przygotować uznanie istnienia państwa Izrael, do czego oczywiście nie chciały dopuścić.
Mimo to powstało pierwsze trzyczęściowe studium problemu (część dogmatyczna, moralno-liturgiczna, wskazania praktyczne). W ten sposób – po dyskusji – narodził się pierwszy projekt dekretu Pro iudeis (27.11. – 2.12.1961).
Po nim nastąpił drugi projekt, tym razem mający stanowić czwarty rozdział Dekretu o ekumenizmie (25.02. – 2.03.1963).
Dalszym krokiem na drodze doskonalenia projektu była pielgrzymka Ojca Świętego Pawła VI do Ziemi Świętej. Następstwem tej podróży było przekształcenie czwartego rozdziału w dodatek do schematu o ekumenizmie (24.02. – 6.03.1964). 25 września 1964 roku roku kard. Bea ogłosił „Oświadczenie o Żydach i niechrześcijanach”.
Potem nastąpiła gorąca debata ojców soborowych, kryzys, a następnie czwarty projekt, który poszerzał perspektywy, obejmując także temat religii niechrześcijańskich. I tu nastąpiła ostra reakcja na sformułowania znajdujące się w czwartym projekcie. Po wielu trudnych walkach nadszedł wreszcie sam dzień promulgacji „Deklaracji o stosunku Kościoła katolickiego do religii niechrześcijańskich” (28.10.1965).
W odpowiedzi na pytanie numer cztery (dotyczące faktu istnienia duchowej więzi między ludem Starego i Nowego Przymierza) na 2099 ojców głosujących: „za” było 1937, „przeciw” głosowało 153. Gdy chodzi z kolei o negowanie zbiorowej winy Żydów ciążącej na nich za zabicie Jezusa na 2072 głosujących: „za” było 1873, „przeciw” – 188. W odpowiedzi na pytanie o negację klątwy ciążącej na Izraelu na 2080 głosujących: „za” było 1821, „przeciw” – 245. W głosowaniu za przyjęciem albo odrzuceniem całego tekstu deklaracji na 2312 obecnych biskupów: „za” było 2221, „przeciw” – 88, trzech biskupów oddało głos nieważny.
Znaczenie Nostra ætate
Aby jednak pluralizm nie przerodził się w kompletny chaos i całkowity zamęt co do wartości – ponad różnorodnością – należy dostrzec zasadniczą jedność rodzaju ludzkiego, jeśli chodzi o jego początek, i jedność, gdy chodzi o jego koniec. „Kościół tym pilniej rozważa, w jakim pozostaje stosunku do religii niechrześcijańskich. W swym zadaniu popierania jedności i miłości wśród ludzi, a nawet wśród narodów, główną uwagę poświęca temu, co jest ludziom wspólne i co prowadzi ich do dzielenia wspólnego losu. Jedną bowiem społeczność stanowią wszystkie narody, jeden mają początek, ponieważ Bóg sprawił, że cały rodzaj ludzki zamieszkuje cały obszar ziemi, jeden także mają cel ostateczny, Boga, którego Opatrzność oraz świadectwo dobroci i zbawienne zamysły rozciągają się na wszystkich, dopóki wybrani nie zostaną zjednoczeni w Mieście Świętym, które oświeci chwała Boga, gdzie narody chodzić będą w Jego światłości” (Nostra ætate, 1).
„Kościół katolicki nic nie odrzuca z tego, co w religiach owych prawdziwe jest i święte. Ze szczerym szacunkiem odnosi się do owych sposobów działania i życia, do owych nakazów i doktryn, które chociaż w wielu wypadkach różnią się od zasad przez niego wyznawanych i głoszonych, nierzadko jednak odbijają promień owej Prawdy, która oświeca wszystkich ludzi. Głosi zaś i obowiązany jest głosić bez przerwy Chrystusa, który jest ‘drogą, prawdą i życiem’ (J 14,6), w którym ludzie znajdują pełnię życia religijnego i w którym Bóg wszystko z sobą pojednał. Przeto wzywa synów swoich, aby z roztropnością i miłością przez rozmowy i współpracę z wyznawcami innych religii, dając świadectwo wiary i życia chrześcijańskiego, uznawali, chronili i wspierali owe dobra duchowe i moralne, a także wartości społeczno-kulturalne, które u tamtych się znajdują” (Nostra ætate, 2).
„Zgłębiając tajemnicę Kościoła, święty Sobór obecny pamięta o więzi, którą lud Nowego Testamentu zespolony jest duchowo z plemieniem Abrahama. Kościół bowiem Chrystusowy uznaje, iż początki jego wiary i wybrania znajdują się według Bożej tajemnicy zbawienia już u Patriarchów, Mojżesza i Proroków. Wyznaje, że w powołaniu Abrahama zawarte jest również powołanie wszystkich wyznawców Chrystusa, synów owego Patriarchy według wiary, i że wyjście ludu wybranego z ziemi niewoli jest mistyczną zapowiedzią i znakiem zbawienia Kościoła. Przeto nie może Kościół zapomnieć o tym, że za pośrednictwem owego ludu, z którym Bóg w niewypowiedzianym miłosierdziu swoim postanowił zawrzeć Stare Przymierze, otrzymał objawienie Starego Testamentu i karmi się korzeniem dobrej oliwki, w którą wszczepione zostały gałązki dziczki oliwnej narodów. Wierzy bowiem Kościół, że Chrystus, Pokój nasz, przez krzyż pojednał Żydów i narody i w sobie uczynił je jednością” (Nostra ætate, 4). Wnikając we własną tajemnicę, Kościół Chrystusowy odkrywa więź łączącą go z judaizmem.
Święty papież Jan Paweł II – podczas swego przemówienie w Synagodze Większej w Rzymie (13.04.1986) – streścił w następujący sposób najważniejsze myśli Nostra ætate. Mówiąc o tragedii Holokaustu, podkreślił, że akty dyskryminacji, niesprawiedliwego ograniczania wolności religijnej, ucisku, także w zakresie swobód obywatelskich wobec Żydów, były zjawiskami obiektywnie godnymi najwyższego ubolewania. Cytując Nostra aetate, oświadczył, że Kościół „ubolewa nad nienawiścią, prześladowaniami i wszelkimi objawami antysemityzmu, skierowanymi przeciw Żydom w każdym czasie i przez kogokolwiek”.
„Spotkanie to wraz z pontyfikatem Jana XXIII i Soborem Watykańskim II w pewien sposób zamyka długi okres, z którego na drodze niestrudzonej refleksji należy wyciągnąć właściwą naukę. Zapewne nie można i nie należy zapominać, że miniona sytuacja historyczna była ogromnie różna od tej, którą mamy obecnie i która z trudem dojrzewała w ciągu stuleci; kosztem wielkich wysiłków zostało osiągnięte wspólne porozumienie co do słusznego pluralizmu na polu społecznym, obywatelskim i religijnym. Uwzględnienie wiekowych uwarunkowań kulturowych nie może jednak być przeszkodą w uznaniu tego, że akty dyskryminacji, niesprawiedliwego ograniczania wolności religijnej, ucisku, także w zakresie swobód obywatelskich wobec Żydów, były zjawiskami obiektywnie godnymi najwyższego ubolewania. Tak, raz jeszcze, za moim pośrednictwem, słowami znanej deklaracji Nostra ætate (par. 4) Kościół ‘ubolewa nad nienawiścią, prześladowaniami i wszelkimi objawami antysemityzmu, skierowanymi przeciw Żydom w każdym czasie i przez kogokolwiek’. Powtarzam: ‘przez kogokolwiek’. Chciałbym raz jeszcze dać wyraz zgrozie, jaką budzi dokonana na Żydach w okresie ostatniej wojny zadekretowana zbrodnia ludobójstwa, która przyniosła zagładę milionom niewinnych ofiar”.
Dalej papież mówił: „Wszyscy jesteśmy świadomi, że w całym bogactwie treści owego czwartego paragrafu Nostra ætate trzy punkty są szczególnie doniosłe. Chciałbym je przypomnieć tutaj, w waszej obecności, w tych doprawdy niepowtarzalnych okolicznościach.
Po pierwsze, wgłębiając się we własną tajemnicę, Kościół Chrystusowy odkrywa więź łączącą go z judaizmem. Religia żydowska nie jest dla naszej religii rzeczywistością zewnętrzną, lecz czymś wewnętrznym. Stosunek do niej jest inny aniżeli do jakiejkolwiek innej religii. Jesteście naszymi umiłowanymi braćmi i – można powiedzieć – naszymi starszymi braćmi.
Po drugie, Sobór podkreślił, że nie można Żydom jako narodowi przypisywać żadnej dziedzicznej ani zbiorowej winy za to, co popełniono podczas męki Jezusa. Nie można jej przypisać wszystkim bez różnicy Żydom wówczas żyjącym ani Żydom dzisiejszym. Nie ma więc żadnych podstaw do jakiejkolwiek, rzekomo teologicznie usprawiedliwionej dyskryminacji czy – co gorsza – prześladowań Żydów. Pan osądzi każdego ‘wedle własnych czynów’, tak Żydów, jak i chrześcijan (por. Rz 2, 6).
Trzeci punkt, który w soborowej deklaracji chciałbym podkreślić, wypływa z drugiego. Niezależnie od tego, jaka jest świadomość Kościoła co do własnej tożsamości, ‘nie należy przedstawiać Żydów jako odrzuconych ani jako przeklętych, rzekomo na podstawie świętych Ksiąg’ Starego czy Nowego Testamentu. Faktycznie Kościół powiedział już w tym samym tekście Nostra ætate, jak również w konstytucji Lumen gentium (par. 6), cytując tekst św. Pawła z Listu do Rzymian (11, 28–29), że Żydzi ‘pozostają przedmiotem miłości Boga’, który powołał ich ‘wezwaniem nieodwracalnym’”.
Wydaje się, iż trudności w odbiorze ostatniego listu Episkopatu pojawiły się głównie z nieumiejętności rozróżnienia rzeczywistości religijnej od rzeczywistości politycznej. Ojciec David Neuhaus – żydowski jezuita i konwertyta, odpowiedzialny do niedawna za duszpasterstwo katolików języka hebrajskiego w patriarchacie Jerozolimy – mówi, że Bóg pozostaje wierny swoim darom i wybraniu, jednakże nie zgadza się na utożsamianie „ludu wybranego” ze współczesnym narodem izraelskim. Zauważa on, iż watykański dokument o relacjach judeochrześcijańskich z okazji 50-lecia deklaracji Nostra ætate zwraca uwagę na to, że punktem odniesienia dla państwa Izrael jest prawo międzynarodowe, a nie Biblia.
Abp Stanisław Gądecki
Metropolita poznański w latach 2002–2025, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski w latach 2014–2024, od 1994 r. przewodniczący Komisji ds. Dialogu z Judaizmem, a następnie Rady ds. Dialogu Religijnego KEP. W latach 1995–2008 konsultor Papieskiej Komisji ds. Religijnych Relacji z Żydami. Inicjator Dni Judaizmu w Kościele katolickim w Polsce
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













