Joe i Rita, bohaterowie filmu Mike’a Judge’a Idiokracja, po pięciuset latach hibernacji budzą się w roku 2505. Ze zdumieniem odkrywają, że przez minione pół tysiąclecia ludzkość systematycznie głupiała. Zgłupiała tak bardzo, że oni – żołnierz w stopniu szeregowego i prostytutka – okazują się najmądrzejszymi ludźmi na świecie. Na świecie, w którym z powodu degradacji języka poważnym problemem jest zwykła codzienna komunikacja, najprostsze działania matematyczne przekraczają możliwości człowieka, a pola nawadniane są słodzonym napojem, co skutkuje fatalnymi plonami.
Nakręcony prawie dwadzieścia lat temu film co prawda nie zrobił furory, nie zdobył lawiny nagród. Okazuje się, że jednak coś jest na rzeczy z przedstawioną w nim prognozą rozwoju ludzkości. Od kilku lat raz po raz media, powołując się na wyniki różnorakich badań, sygnalizują, że „ludzkość głupieje”. Według niektórych systematycznie prowadzonych testów IQ spadek stopnia inteligencji u przedstawicieli naszego gatunku trwa już prawie pół wieku. W 2021 r. „National Geographic” alarmował, że spada nawet siedem punktów na pokolenie.
Nie tylko internet
W tym samym roku Piotr Kościelniak na łamach „Rzeczpospolitej”, szukając odpowiedzi na pytanie, skąd ta „intelektualna zadyszka homo sapiens”, przytoczył szereg hipotez. Na przykład tę, która w jakiś sposób została zasugerowana w filmie Idiokracja, dotyczącą większej dzietności ludzi mniej inteligentnych. Zauważył również, że dzieci spędzają więcej czasu na grach komputerowych, a mniej czytając książki czy grając w piłkę. „Znajduje to odzwierciedlenie w wynikach testów, jednak nie musi przecież oznaczać niczego złego” – zaznaczył.
Przyznał też, że włączenie internetu i nowoczesnych technologii do kręgu „winowajców” obniżenia obserwowanej u ludzi inteligencji jest niezwykle kuszące. Problem jednak w tym, że obserwowany w testach spadek IQ rozpoczął się w połowie lat 70. ubiegłego wieku, kiedy wszystkich tych „rozpraszaczy” jeszcze nie było. Kościelniak przywołał także koncepcje wskazujące, że wraz z rozwojem cywilizacyjnym inteligencja przestała być tak istotna dla jednostki i grupy. „Inteligencja przestała nam być potrzebna jako czynnik warunkujący przetrwanie” – doprecyzował.
Nie potrafi czytać świata
W całym dotychczasowym wywodzie kryje się jednak pułapka polegająca na utożsamianiu głupoty wyłącznie z niską inteligencją. W potocznym rozumieniu to przecież cecha kogoś, kto mało wie i mało rozumie, kto wykazuje się bezmyślnością. „Głupota nie jest (…) tylko brakiem inteligencji lub niedorozwoju umysłowego, ale raczej wiąże się z brakiem wewnętrznej spójności władz duszy oraz integracji czynników formujących poszczególne etapy wiedzy” – można przeczytać w abstrakcie artykułu ks. Mirosława Mroza z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika (UMK) w Toruniu, zatytułowanego: Czy głupota jest moralna? Braki w procesie dojrzewania do pełni mądrości na kanwie nauki św. Tomasza z Akwinu o ludzkim poznaniu.
Powołując się na św. Tomasza, ks. Mróz wyjaśnia m.in., że „Człowiek głupi to zatem nie tylko taki, który ma jakieś defekty inteligencji, ale który nie potrafi «czytać» rzeczy świata i wydawać o nich właściwych sądów”. Jego artykuł porusza kwestię dotyczącą możliwości etycznej odpowiedzialności za głupotę i zwraca uwagę na niektóre zagadnienia etyczne w kontekście budowania procesu poznawczego. „To właśnie w rozdźwięku pomiędzy kształtowaniem cnót intelektualnych i moralnych leży często wielki dramat człowieka” – napisał teolog z UMK.
Jak nierząd, kradzież, zabójstwo
Skąd w ogóle myśl, aby patrzeć na głupotę pod kątem jej moralności? Między innymi ze swoistego „katalogu grzechów”, wygłoszonego przez samego Jezusa Chrystusa. Jak zapisał Marek Ewangelista, po scysji z faryzeuszami i uczonymi w Piśmie na temat mycia rąk przed posiłkiem, Boży Syn wygłosił naukę o prawdziwej czystości, tłumacząc, że nic, co wchodzi z zewnątrz w człowieka, nie czyni go nieczystym, lecz co wychodzi z człowieka, to czyni człowieka nieczystym. „Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym” (Mk 7, 21–23). To w ludzkim sercu umieścił Jezus źródło głupoty, zestawiając ją z naprawdę bardzo ciężkimi grzechami.
Jak odnotowuje Słownik teologii biblijnej, już w Starym Testamencie głupiec pokazany jest jako ktoś nie tylko tępy i nierozsądny, ale także jako człowiek grzeszny (np. Prz 1, 22–33 lub Syr 22, 9–18). Natomiast wobec królestwa Bożego, uobecnionego w osobie Chrystusa, głupota jest nie tylko grzesznością, która odrzuca prawo Boże, lecz także swoistą, przewrotną „mądrością”, która zamyka na działanie Bożej łaski. W Nowym Testamencie głupotą jest poleganie na posiadanych bogactwach (Łk 12, 20). Ale nie tylko. Głupotą wykazują się panny, które nie wzięły zapasu oliwy (Mt 25, 1–13), ponieważ nie odpowiedziały na wymagania Boże. Głupotą jest odwracanie hierarchii wartości, jak to robili faryzeusze, uważając za ważną przysięgę na złoto przybytku, a nie na przybytek, który złoto uświęca (Mt 23, 17).
Wycięcie kamienia głupoty
Michał Zembrzuski z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego (UKSW) w Warszawie w dostępnym w internecie „autoreferacie” zatytułowanym Głupota i 23 głupców u Tomasza z Akwinu zacytował m.in. takie zdanie autora Sumy teologicznej: „Wprawdzie nikt nie chce być głupim, to jednak chce tego, co do głupoty prowadzi, mianowicie oderwania swego zmysłu od rzeczy duchowych i zanurzenia go w ziemskich. To samo zachodzi w innych grzechach”. Zdaniem filozofa z UKSW uzasadniony byłby wniosek, że na tym polega specyfika wszystkich grzechów, iż towarzyszy im głupota. „Aczkolwiek «grzech» głupoty wiąże się także z łamaniem przykazań nakazujących kontemplację prawdy” – zaznaczył.
Choć intuicyjnie traktujemy głupotę jako cechę lub stan kogoś lub czegoś (mówimy, że ktoś jest głupi albo coś jest głupie), w swej istocie jest ona formą działania. Właśnie w kontekście powodujących nieczystość czynności umieścił ją Jezus. Jako pewien pozorny stan ujmuje ją znane powiedzenie „Na głupotę nie ma lekarstwa”, na które zwrócił uwagę Wojciech Jędrzejewski OP w swojej książce 10 sposobów na głupotę (własną). Chyba jednak nie zawsze panowało takie przekonanie. Świadczy o tym m.in. przypisywany Hieronimowi Boschowi obraz z końca XV stulecia Leczenie głupoty (lub Wycięcie kamienia głupoty). To bardzo interesujące dzieło, na którym przeprowadzającemu zabieg chirurgiczny znachorowi towarzyszą duchowny, trzymający dzbanek z winem, oraz zakonnica z księgą na głowie. Trudno mieć w tym kontekście wątpliwości, że głupota postrzegana jest przez autora dzieła w kontekście religijnym, w kontekście wiary.
W Idiokracji mądrzejsi od nas
W komentarzach na temat Idiokracji w portalu Filmweb ktoś zauważył, że przedstawiona w tym dziele społeczność głupców, składająca się z ludzi nieumiejących czytać, pisać ani rachować, jest mądrzejsza od nas, współczesnych widzów. Dlaczego? „Bo w chwili, gdy poznali kogoś znacznie od nich mądrzejszego i kto udowodnił, że jego pomysły się sprawdzają, to wybrali go na prezydenta i go słuchali” – zauważył zgodnie z fabułą filmu autor wpisu, który od razu zadał kilka pytań: „A co my robimy? Czy też wybieramy na swoich przywódców najinteligentniejszych i najbardziej kompetentnych ludzi? Czy wybieramy tych, którzy mają dobre pomysły i plan, jak wprowadzić je w życie?”. Internetowy post kończy się smutną refleksją: „Może się mylę, ale czytając wiadomości, mam wrażenie, że robimy coś wręcz przeciwnego”.
Dziś niezbyt często można usłyszeć z ambony w Polsce o grzechu głupoty. A jak pokazuje choćby zacytowany komentarz do filmu Mike’a Judge’a, grzech głupoty można popełnić w bardzo różnych sytuacjach.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!















