Chrzest to nie prywatna sprawa

Chrzest nie jest prywatną sprawą tego, kto go przyjmuje. Przyjęcie tego sakramentu ma znacznie szerszy wymiar.
Czyta się kilka minut
Leon XIV udziela chrztu podczas Wigilii Paschalnej w Bazylice św. Piotra, Watykan, 4 kwietnia 2026 r. fot. Matteo Pernaselci/VM/Abaca/East News
Leon XIV udziela chrztu podczas Wigilii Paschalnej w Bazylice św. Piotra, Watykan, 4 kwietnia 2026 r. fot. Matteo Pernaselci/VM/Abaca/East News

Francja, Belgia, Stany Zjednoczone, w pewnym stopniu Niemcy i inne europejskie kraje. We wszystkich tych krajach odnotowano w tym roku wzrost liczby dorosłych i młodzieży przyjmujących chrzest w Kościele katolickim. W odniesieniu do Francji komentatorzy nie wahają się używać słowa „boom”. Określenia tego często używa się w odniesieniu do zjawisk nietrwałych, tymczasem wiele wskazuje na to, że dwudziestoprocentowy wzrost liczby ochrzczonych podczas tegorocznej Wigilii Paschalnej we Francji to przejaw pewnego trendu, który będzie trwał w kolejnych latach.

Rekordy przyjmujących chrzest podczas tegorocznej liturgii Wigilii Paschalnej odnotowano także za oceanem. „Biskupi są poruszeni tym wzrostem, a jednocześnie zaskoczeni jego przyczynami. Osoby przystępujące do Kościoła opisują swoje motywacje jako bardzo osobiste” – pisał „New York Times” 27 marca br.

Cały tydzień na biało

We współczesnym obrzędzie chrztu dziecka podczas nakładania białej szaty celebrans wypowiada następujące słowa: „Stałeś/aś się nowym stworzeniem i przyoblekłeś/aś się w Chrystusa, dlatego otrzymujesz białą szatę. Niech twoi bliscy słowem i przykładem pomagają ci zachować godność dziecka Bożego nieskalaną aż po życie wieczne”. Natomiast gdy chrzest przyjmuje dorosły, formuła brzmi: „Stałeś/aś się nowym stworzeniem i przyoblokłeś/aś się w Chrystusa. Przyjmij zatem białą szatę i zachowaj ją nieskalaną aż na sąd naszego Pana, Jezusa Chrystusa, aby otrzymać życie wieczne”.

Z tym obrzędem związany jest starożytny chrześcijański zwyczaj. Po przyjęciu chrztu w noc Wigilii Paschalnej neofici przez oktawę chodzili w białych szatach. Jak wyjaśnia serwis Ośrodka Katechumenalnego przy Kościele św. Marka w Krakowie, biel miała rozbudowaną symbolikę. Po pierwsze, symbolizowała oczyszczenie z grzechu pierworodnego i osobistych win, dokonane przez chrzest, oraz duchowe odrodzenie jako „nowe stworzenie” w Chrystusie (por. 2 Kor 5, 17). Po drugie, białe szaty nawiązywały do chwały zmartwychwstałego Jezusa, opisanego w Ewangelii w lśniącej bieli (np. Mt 17, 2), przypominając, że ochrzczeni uczestniczą w Jego zwycięstwie nad śmiercią. Po trzecie, „neofici w białych szatach byli widocznym znakiem wzrostu Kościoła i działania Ducha Świętego, co budowało radość wspólnoty wierzących”.

Właśnie ze względu na ten zwyczaj pierwszą niedzielę po uroczystości Zmartwychwstania Pańskiego nazywano „Niedzielą Zdjęcia Białych Szat” lub w skrócie „Białą Niedzielą”. Dzisiaj rzadko można to określenie usłyszeć, ponieważ od kanonizacji św. Faustyny Kowalskiej (30 kwietnia 2000 r.) decyzją św. Jana Pawła II druga niedziela wielkanocna jest obchodzony jako Niedziela Miłosierdzia Bożego.

Sakramentalny węzeł jedności

Swoisty „biały tydzień” (to określenie jest dzisiaj w Polsce kojarzone przede wszystkim z pierwszym tygodniem przeżywanym przez dzieci po przyjęciu Pierwszej Komunii Świętej) nowo ochrzczonych w Wigilię Paschalną zwracał uwagę na to, że chrzest nie jest prywatną sprawą tego, kto go przyjmuje. Przyjęcie tego sakramentu ma również szerszy aspekt.

„Nowością chrztu, oprócz jakościowo innej zbawczej relacji człowieka z Bogiem, jest włączenie ochrzczonego do wspólnoty Kościoła”  – napisał ks. Grzegorz Sokołowski z Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu w artykule Społeczny wymiar chrztu. „Przez chrzest zostajemy wyzwoleni od grzechu i odrodzeni jako synowie Boży, stajemy się członkami Chrystusa oraz zostajemy wszczepieni w Kościół i stajemy się uczestnikami jego posłania” – precyzuje Katechizm Kościoła katolickiego (art. 1213). „Proces włączania w społeczność Kościoła dokonuje się w każdym chrzcie” – podkreślił w jednym ze swych artykułów liturgista ks. Bogusław Nadolski TChr.

W Wigilię Paschalną podczas błogosławienia wody chrzcielnej celebrans przypomina, że Izraelici, wychodząc z Egiptu, przeszli po suchym dnie Morza Czerwonego, aby „naród wyzwolony z niewoli faraona stał się obrazem przyszłej społeczności ochrzczonych”. A Katechizm Kościoła katolickiego wyjaśnia, że chrzest stanowi podstawę wspólnoty między wszystkimi chrześcijanami, również z tymi, którzy nie są jeszcze w pełnej komunii z Kościołem katolickim. Przywołuje Dekret o ekumenizmie Unitatis redintegratio, w którym ojcowie Soboru Watykańskiego II stwierdzili, że chrzest stanowi sakramentalny węzeł jedności, trwający między wszystkimi przezeń odrodzonymi.

Strategiczny i polityczny

Zdaniem ks. Sokołowskiego na fundamentalne pytanie: „Dlaczego chrzest ma charakter wspólnotowy?” można odpowiedzieć dwupłaszczyznowo, nawiązując do wspólnoty Kościoła i wspólnoty ogólnoludzkiej. W pierwszym aspekcie trzeba podkreślić, że każdorazowa celebracja sakramentu chrztu oznacza, iż wspólnota wierzących w Chrystusa powiększa się, a tym samym „wzmacnia swój potencjał” do wypełniania kluczowej misji, jaką jest prowadzenie ludzi do zbawienia. Natomiast w perspektywie ogólnoludzkiej „należy zauważyć, że przez publiczne sprawowanie sakramentu chrztu wspólnota Kościoła wyraża swoją jedność, demonstruje duchową siłę oraz personalne zasoby, dając tym samym wiarygodne świadectwo o Chrystusie jako łączniku i źródle motywacji działania ludzi jednej wiary w Niego”.

Dzieje Polski pokazują jeszcze jeden aspekt społecznego znaczenia sakramentu chrztu. Nie bez powodu od 2019 roku 14 kwietnia obchodzimy państwowe Święto Chrztu Polski. Gdy w 2017 roku posłowie wystąpili z inicjatywą jego ustanowienia, w uzasadnieniu napisali, że chrzest Polski to kluczowe wydarzenie w dziejach naszego narodu i państwa, które „poza wymiarem religijnym miało również wymiar strategiczny i polityczny”. Dodali, że dzięki niemu nasza ojczyzna „dołączyła do rodziny narodów europejskich, do kręgu cywilizacji zachodniej Europy”. Zdaniem inicjatorów bez tego wydarzenia trudno sobie wyobrazić naszą kulturę i tożsamość.

Odwaga i dalekowzroczność

Posłowie ubolewali, że chrzest Polski jest praktycznie nieobecny w powszechnej świadomości naszego społeczeństwa. Dlatego uznali, że „w dobie kruszenia podstaw, na których zbudowany jest nasz byt narodowy i państwowy, w dobie niepewności i obawy o naszą przyszłość, o jutro naszych dzieci, powinniśmy pamiętać o rocznicy Chrztu Polski”. Zaproponowali, aby 14 kwietnia każdego roku był w Polsce okazją do zadumy i refleksji nad odpowiedzialności za naszą przyszłość. „Niech odwaga i dalekowzroczność Mieszka I będzie inspiracją dla naszych polityków” – postulowali inicjatorzy wprowadzenia nowego święta państwowego.

Chrzest włącza człowieka do wspólnoty parafialnej, do wspólnoty Kościoła lokalnego (diecezji), a także do społeczności Kościoła powszechnego. Ma jednak także znaczenie wykraczające poza wymiar tylko kościelny. Czy jedno państwowe święto wystarczy, aby ochrzczeni Polacy mieli tego świadomość?  

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 15/2026