Dobry, a może jednak piękny? W orędziu na tegoroczny 63. Światowy Dzień Modlitw o Powołania papież Leon XIV napisał coś zaskakującego. Stwierdził, że w Ewangelii według św. Jana Jezus nazywa siebie dosłownie „pięknym pasterzem” (J 10, 11). Greckie słowo użyte w oryginale tekstu Nowego Testamentu może oznaczać: „piękny”, „ładny”, „szlachetny” lub „dobry”. Papież wytłumaczył, że wyrażenie to oznacza pasterza doskonałego, autentycznego, godnego naśladowania, ponieważ jest gotów oddać życie za swoje owce, ukazując w ten sposób miłość Boga.
W zestawieniu z upowszechnionym sformułowaniem „Dobry Pasterz” tłumaczenie wskazane przez Leona może się wydawać trudne do przyjęcia. Jednak pozwala ono patrzeć na „pasterza” w Kościele ze znacznie szerszej perspektywy. „Jest to Pasterz, który fascynuje: kto na Niego patrzy, odkrywa, że życie jest naprawdę piękne, jeśli się za Nim podąża. Aby poznać to piękno, nie wystarczają oczy ciała ani kryteria estetyczne: potrzebne są kontemplacja i wewnętrzna głębia” – zwrócił uwagę Leon XIV. Dodał, że stając się uczniami „Pięknego Pasterza”, sami stajemy się „piękni” – Jego piękno nas przemienia.
Wspólny dla całej miejscowości
Nie jest dzisiaj łatwo katolikom w Polsce w ogóle rozumieć pojęcie pasterza, bo wielu jego jedyny wizerunek kojarzy ze zdjęciami albo filmikami pokazującymi polskich górali w czasie redyku, czyli widowiskowego wiosennego wyjścia pasterzy ze stadami owiec na wypas na górskich halach lub z ich jesiennym powrotem. Ale nawet ten szczątkowy wizerunek może okazać się przydatny przy rozumieniu roli i zadań pasterza we wspólnocie Kościoła. Pasterza, który nazywany jest niejednokrotnie „duszpasterzem”.
W Słowniku Nowego Testamentu, którego autorem jest francuski biblista Xavier Léon-Dufour SJ, w pierwszym punkcie hasła „Pasterz” znalazła się krótka opowieść o tym, że wczesnym rankiem pasterz, wspólny dla całej miejscowości, rusza ze tadem owiec i kóz, które do niego spędzono. „Wieczorem doprowadza stada do wodopoju, gdzie każdy właściciel odłącza własne zwierzęta, będąc przez nie rozpoznawanym po specyficznym ich nawoływaniu”. Ta krótka opowiastka pomaga zrozumieć to, co Jezus mówił o sobie jako pasterzu. Pozwala też zdać sobie sprawę, że nie każdy, kto chce stawać na czele owiec i je prowadzić, jest dobrym (pięknym) pasterzem. Co więcej, nie każdy się na pasterza nadaje.
Po Bogu, Chrystusie i apostołach
W maju 2020 roku ówczesny metropolita poznański abp Stanisław Gądecki, udzielając sakramentu święceń w stopniu prezbiteratu, mówił o tym, że Bóg jest Dobrym Pasterzem i że pasterzem jest nie tylko Bóg Ojciec, pasterzem jest także Syn Boży. Przypomniał, że „do zadania pasterskiego” zostali powołani również apostołowie. „Czwarta kwestia to urząd pasterski kapłana. Po Bogu, Chrystusie i apostołach zadaniem dobrego pasterza zostali obdarzeni wyświęceni prezbiterzy” – powiedział abp Gądecki.
Do czego są oni powołani? „Prezbiterzy są (...) powołani do przedłużania obecności Chrystusa, jedynego i Najwyższego Pasterza, poprzez naśladowanie Jego stylu życia i ukazywanie Go w sposób przejrzysty powierzonej im owczarni” – odpowiedział św. Jan Paweł II w adhortacji apostolskiej Pastores dabo vobis, ogłoszonej 25 marca 1992 roku.
Papież przywołał Pierwszy List św. Piotra, w którym – zwracając się do prezbiterów i przedstawiając siebie jako prezbitera – apostoł stwierdził jasno i wyraźnie: „Paście stado Boże, które jest przy was, strzegąc go nie pod przymusem, ale z własnej woli, jak Bóg chce; nie ze względu na niegodziwe zyski, ale z oddaniem; i nie jak ci, którzy ciemiężą gminy, ale jako żywe przykłady dla stada” (1 P 5, 2–3).
Autorytet zapewniający wiarygodność
Święty Jan Paweł II stwierdził też, że prezbiterzy są w Kościele i dla Kościoła sakramentalnym uobecnieniem Jezusa Chrystusa Głowy i Pasterza. „Głoszą autorytatywnie Jego słowo, powtarzają Jego znaki przebaczenia i daru zbawienia, zwłaszcza w sakramencie chrztu, pokuty oraz w Eucharystii, dzielą Jego pełną miłości troskę aż do całkowitego złożenia daru z siebie za owczarnię, którą gromadzą w jedno i prowadzą do Ojca przez Chrystusa w Duchu Świętym”. I dodał: „Jednym słowem, celem życia i działania kapłanów jest głoszenie Ewangelii światu i budowanie Kościoła w imieniu i w zastępstwie Chrystusa (in persona Christi), Głowy i Pasterza”.
W przytoczonym cytacie z adhortacji Pastores dabo vobis zwraca uwagę słowo „autorytatywnie”. W taki sposób prezbiterzy jako dobrzy (piękni) pasterze mają głosić słowo Jezusa Chrystusa. „Autorytatywnie” oznacza nie tylko i nie przede wszystkim wypowiadanie się w sposób pewny siebie, stanowczy, nieznoszący sprzeciwu. Głoszenie autorytatywne to głoszenie oparte na autorytecie zapewniającym wiarygodność. Czy chodzi o autorytet, jaki wyrobił sobie, wyrabia lub powinien wyrobić każdy konkretny ksiądz? Nie. Chodzi o autorytet Jezusa Chrystusa, „jedynego i Najwyższego Pasterza”. Chodzi też o autorytet Kościoła, który dopuścił każdego prezbitera do święceń.
W trakcie liturgii własny pogląd
Czasami okazuje się, że obdarzeni powołaniem duszpasterze w Kościele wypowiadają się lub podejmują autorytatywne decyzje, wykorzystując autorytet Kościoła, a bywa że nawet Boski autorytet, do promowania swoich prywatnych poglądów w jakiejś kwestii. Na przykład w trakcie tegorocznego Triduum Paschalnego głośno zrobiło się o pewnym proboszczu z południa Polski, który w mocno niekonwencjonalny sposób, traktując przy tym instrumentalnie młodą parafiankę, forsował w trakcie liturgii własny pogląd na temat przyjmowania Komunii św. na rękę. Pogląd sprzeczny z przepisami ustalonymi przez Konferencję Episkopatu Polski. Nie jest on w naszej ojczyźnie jedynym duchownym, który stara się przeforsować tylko jeden sposób przystępowania do Stołu Pańskiego. Co znaczące, zdarzają się księża, którzy odmawiają Komunii na przykład tym, którzy chcą ją przyjąć, klękając.
Widać tylko twarz i ręce
„Boże, spraw, żebym nie zasłaniał sobą Ciebie” – prosił w jednym ze swych wierszy ks. Jan Twardowski. O kapłaństwie i zasłanianiu sobą Boga mówił podczas swego ingresu (28 marca 2026 roku) do bazyliki archikatedralnej w Łodzi kard. Konrad Krajewski. „Kapłan ma reprezentować Boga całym sobą. Zobaczcie, jak jestem ubrany. Widać tylko twarz i ręce” – mówił obrazowo. Podkreślił, że jako kapłan cały ma należeć do Boga, ma Go reprezentować, ma w Jego imieniu mówić, ma Go przyzywać. „Mam Go nie zasłaniać sobą” – mówił nowy metropolita łódzki, przyznając: „Czasem zasłaniamy Boga sobą. Czasem jesteśmy karykaturą Chrystusa. Dobrze o tym wiecie. Jesteśmy z ludu wzięci, mamy obciążenia, jakie ma dziś lud. A Jezus zaczyna nam ufać, kiedy podczas liturgii w nasze dłonie składa siebie. To jest drugi sposób Jego obecności – w kapłanie podczas liturgii”.
W niektórych parafiach w Polsce, modląc się o nowe powołania kapłańskie i do życia konsekrowanego, wierni dodają prośbę, by były one „dobre”. Biorąc pod uwagę tegoroczne orędzie Leona XIV na 63. Światowy Dzień Modlitw o Powołania, można by się również modlić o „pięknych” pasterzy. Trzeba by chyba jednak często tłumaczyć, że nie chodzi tylko o przystojnych i urodziwych powołanych, ale o takich, którzy sobą i swoimi prywatnymi poglądami nie zasłaniają piękna Boga ani nauczania Kościoła.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!















