Logo Przewdonik Katolicki

W służbie Kościoła

Błażej Tobolski
Fot.

Będziecie mieli takich pasterzy, jakich sobie wymodlicie. To ogólnie znana i dość często powtarzana prawda. Tylko co z tą naszą modlitwą? W IV Niedzielę Wielkanocną, Niedzielę Dobrego Pasterza, obchodzony jest Światowy Dzień Modlitw o Powołania do Kapłaństwa i Życia Konsekrowanego. Ta inicjatywa modlitwy całego Kościoła zrodziła się za pontyfikatu Pawła VI (1963-1978) i była...

Będziecie mieli takich pasterzy, jakich sobie wymodlicie. To ogólnie znana i dość często powtarzana prawda. Tylko co z tą naszą modlitwą?

W IV Niedzielę Wielkanocną, Niedzielę Dobrego Pasterza, obchodzony jest Światowy Dzień Modlitw o Powołania do Kapłaństwa i Życia Konsekrowanego. Ta inicjatywa modlitwy całego Kościoła zrodziła się za pontyfikatu Pawła VI (1963-1978) i była odpowiedzią na utrzymujący się spadek powołań do służby Bożej. W tym roku już po raz czterdziesty drugi cały świat katolicki w sposób szczególny modli się w tej intencji. A pozostaje ona wciąż aktualna.

Polacy powołani
Niespotykane są w Polsce przypadki, żeby katolicy gromadzili się w niedzielę jedynie na Liturgii Słowa, nie mogąc wziąć udziału w Eucharystii z powodu braku kapłana. Cały czas też z naszego kraju księża i zakonnicy wyjeżdżają na misje. Zdarza się jednak, że jeden kapłan musi dotrzeć do kilku oddalonych od siebie kościołów, by odprawić tam choć raz w tygodniu Mszę św. Jak pokazują dane Krajowego Duszpasterstwa Powołań z 2005 r., liczba alumnów w seminariach diecezjalnych i zakonnych utrzymuje się w ostatnich latach na podobnym poziomie, około 7 tys. osób. W tym roku święcenia kapłańskie przyjmie przeszło 500 diakonów. Liczby te są bardzo rozbieżne dla poszczególnych diecezji, ale w sumie pozwolą zastąpić w pracy kapłanów, którzy przeszli na emeryturę bądź zmarli. Wciąż natomiast zwiększa się „zapotrzebowanie” na duszpasterzy i misjonarzy.

Systematycznie spada jednak liczba powołań do zakonów żeńskich. Są takie zgromadzenia, także męskie, w których średnia wieku wciąż rośnie, bo nie zgłaszają się nowi kandydaci, chętni do oddania życia Bogu. Trzeba nam więc prosić Boga o dar powołania, o to, aby poruszał ludzkie serca wezwaniem: „Pójdź za Mną”.

O dobre, liczne i święte
O co jednak szczególnie powinniśmy się modlić zarówno tego, jak i każdego innego dnia? O to pytałem samych zainteresowanych – kleryków, siostry zakonne, kapłanów – bo to oni wiedzą chyba najlepiej, czego im potrzeba.

Pierwsza odpowiedź była zawsze taka sama: „O powołania liczne, dobre i święte, żeby nie zabrakło oddanych robotników w winnicy Pana”. Pewien wiekowy i doświadczony, ale wciąż pełen radości ducha ksiądz prosił, by modlić się o odwagę dla młodych ludzi, żeby nie bali się odpowiedzieć na powołanie: – Św. Jan Bosko twierdził, że co trzeci człowiek ma powołanie! Tylko, że młodzi często boją się może jakiegoś ośmieszenia; uważają, że nie nadają się do tego. A to są tylko złudzenia, bo jeśli ktoś zawierzy Panu Bogu, to On mu pomaga i daje potrzebne łaski!

Jeden z kleryków przyznaje, że jemu i jego kolegom potrzeba siły ducha i konsekwencji, by podjąć tę odpowiedzialną, ostateczną decyzję, z czym w dzisiejszych czasach młodzi ludzie mają problemy.

Kleryk, nowicjusz czy postulantka, przygotowujący się do życia konsekrowanego potrzebują też wyciszenia i niejako odsunięcia się nieco od świata, by poznać dobrze siebie, rozpoznać i ugruntować dar powołania. Jednocześnie będą oni najczęściej posługiwali wśród ludzi, do czego również przygotowują się już w seminariach i domach formacyjnych, poznając konkretne środowiska czy odbywając praktyki. Od początku muszą więc uczyć się łączyć troskę o głębokie życie duchowe z aktywnym działaniem w świecie, co nie jest łatwe.

Wszyscy oni jednak pochodzą spośród naszych kolegów, koleżanek, bliższej czy dalszej rodziny. I tacy będą, jacy zostali ukształtowani, zwłaszcza w naszych domach, bo już tu zaczyna się rodzić powołanie. Prośmy więc i za rodziców, aby potrafili wychować swoje dzieci przede wszystkim na dobrych ludzi.

O pasterzy według Serca Jezusa
Sutanna i habit są dla świata znakiem, przypomnieniem o tym, że poza ziemską rzeczywistością istnieje jeszcze inna, Boża. Wciąż jeszcze, mimo postępującej sekularyzacji społeczeństw Europy, w tym również i Polski, w wielu ludziach osoby w stroju duchownym budzą zaufanie i stanowią dla nich autorytet.

Jednak osoby konsekrowane zdają sobie sprawę z tego, iż mimo Bożego wybrania, są jedynie ludźmi, powołanymi do ciągłego nawracania innych, ale także siebie. Pragną również tego, co powinno być pragnieniem każdego chrześcijanina: świętości. O tę łaskę chcieliby też prosić Boga przez nasze modlitwy. Jej przejawem jest m.in. wierność powołaniu i zobowiązaniom, jakie podejmują, przyjmując święcenia kapłańskie bądź składając śluby zakonne.

– Abym mogła w radości i cierpieniu zawsze służyć Bogu i dla Niego mieć czas, bo wtedy znajdę też czas dla bliźnich, tak jak to nam pokazywał Jan Paweł II – prosi jedna z sióstr przełożonych.

– O odkrywanie każdego dnia na nowo tego, co to znaczy dla mnie, że jestem powołany. O mądrość. O dary Ducha Świętego – proszą księża.

– O to, żebym zawsze zachowywał szacunek dla liturgii i stroju duchownego – słyszę od kleryków, którzy obserwując niektórych kapłanów, wyciągają dla siebie wnioski na przyszłość.

Chcą być dobrymi pasterzami na wzór Chrystusa, gotowymi do ofiary niczym Dobry Pasterz. Pragną uczyć się współpracować ze świeckimi w codziennej drodze do Ojca, mając w nich oparcie i zrozumienie, i tym samym będąc dla nich. Wiedzą, że swoim życiem powinni pociągać nas do Jezusa, a czasem jest niestety odwrotnie.

Złośliwi powiedzą, że to lista pobożnych życzeń, oderwanych od rzeczywistości. Natomiast ludzie wiary tym goręcej będą się modlić, ufni słowu Pana: „Dam wam pasterzy według mego serca, by was paśli rozsądnie i roztropnie” (Jr 3, 15).

„Powołanie jest darem Bożej łaski, nigdy prawem przysługującym człowiekowi, przeto nie wolno pojmować kapłaństwa jako zwykłego ludzkiego wyróżnienia ani misji szafarza jako wybranej przez człowieka drogi życiowej. Tak więc u samego początku zostaje wykluczona wszelka pycha i zarozumiałość ze strony powołanych. Całe ich serce powinno być wypełnione podziwem, wzruszeniem i wdzięcznością, niezłomną ufnością i nadzieją, gdyż wiedzą, że opierają się nie na własnych siłach, lecz na całkowitej wierności wzywającemu Bogu”
Jan Paweł II

„Jest sprawą podstawową, aby prezbiter nieustannie odnawiał i coraz bardziej pogłębiał świadomość, że jest kapłanem Jezusa Chrystusa […]. Kapłan jest wezwany, by sprawować władzę i posługę Jezusa Chrystusa Głowy i Pasterza Kościoła, ożywiając wspólnotę kościelną i kierując nią, czyli gromadząc rodzinę Bożą ożywioną braterską jednością i prowadząc ją do Ojca przez Chrystusa w Duchu Świętym […]. Ta posługa wymaga od kapłana intensywnego życia duchowego, bogatego w przymioty i cnoty potrzebne osobie, która przewodzi i kieruje wspólnotą […]. Te cechy to: wierność, konsekwencja, mądrość, otwartość na wszystkich, życzliwa dobroć, stanowczość i autorytet w sprawach zasadniczych, nieuleganie zbyt subiektywnym poglądom, bezinteresowność, cierpliwość, szacunek dla codziennego trudu, ufność w ukryte działanie łaski, która objawia się w ludziach prostych i ubogich”
Jan Paweł II

Wykorzystano fragmenty Posynodalnej Adhortacji Apostolskiej „Pastores dabo vobis” Ojca Świętego Jana Pawła II do biskupów, do duchowieństwa i wiernych o formacji kapłanów w świecie współczesnym.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki