Logo Przewdonik Katolicki

„Radość powstaje u aniołów Bożych z jednego grzesznika, który się nawraca”.

Wj 32, 7-11.13-14; 1 Tm 1, 12-17; Łk 15, 1-32

Jak to jest, że gdy czytamy Jezusową przypowieść, instynktownie kierujemy swoją sympatię raczej ku synowi młodszemu. Z kolei w życiu bliżej nam pewnie w relacji z Bogiem do brata starszego. Tęsknimy za takim przywitaniem Ojca, jakiego doświadczył marnotrawny syn, a z drugiej strony nie potrafimy skorzystać z tego, że wszystko jest nam dane, jeśli już trwamy przy Bogu. Wciąż pozostajemy na poziomie najemnika, a nie syna?

Komentarz pochodzi ze strony Biblioteki Kaznodziejskiej.

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki