Sens pozostanie

Nie wiem, kto pierwszy wpadł na pomysł, by wylansować modę na noszenie dewocjonaliów. Od kilku sezonów w kolekcjach największych dyktatorów mody pojawiają się krzyże, różańce, cierniowe korony. Zwykle są noszone jako naszyjniki, kolczyki, bransoletki; bywa, że za pomocą krzyża zasuwane są zamki błyskawiczne kurtek czy futer.



Za modelkami i modelami gwiazdy i gwiazdeczki kina...
Czyta się kilka minut

Nie wiem, kto pierwszy wpadł na pomysł, by wylansować modę na noszenie dewocjonaliów. Od kilku sezonów w kolekcjach największych dyktatorów mody pojawiają się krzyże, różańce, cierniowe korony. Zwykle są noszone jako naszyjniki, kolczyki, bransoletki; bywa, że za pomocą krzyża zasuwane są zamki błyskawiczne kurtek czy futer.

Za modelkami i modelami gwiazdy i gwiazdeczki kina i estrady; za nimi mieszkańcy miast i miasteczek na wszystkich kontynentach paradują wystrojeni w krzyże i różańce, traktując je jako ozdobę. Charakterystyczne, że częściej niż kobiety różańce na szyi noszą młodzi mężczyźni. Różańce zaprojektowane w latach 80. ubiegłego wieku przez Dolce & Gabana, właśnie jako ozdoba stroju, kosztują obecnie – bagatela – blisko sto euro za sztukę. Drogie i uważane za ekstrawaganckie są noszone przez polskich gejów – różańce o paciorkach w kolorach tęczy... Ale nie brak i tańszych, bowiem boom trwa, a w handlu najważniejszy jest utarg i zadowolenie klienta. Na aukcjach internetowych, na jarmarkach staroci można całkiem niedrogo nabyć wysłużone różańce, na których od czasu śmierci babci czy dziadka nikt się nie modlił. Najtańsze są różańce dostępne w katolickich sklepach z dewocjonaliami.

Dla ateisty różaniec jest przedmiotem jak każdy inny. Jednak ateista, jeśli jest człowiekiem wrażliwym, nie założy na siebie różańca; wie bowiem, że zrani w ten sposób osoby, dla których „drewniane koraliki” są ważnym symbolem ich wiary. Osoby wierzące, katolicy, reagują na różańcową modę różnie: większość jednoznacznym oburzeniem i potępieniem, ale są i tacy, którzy ignorują istnienie problemu. Zwykle ludzie ci uparcie bronią twierdzenia, że paciorki różańca są tylko pomocą, ułatwieniem modlitwy, zajęciem palców, gdy umysł jest zajęty rozmową z Bogiem. Dziwne, że tak pobożnych osób nie boli fakt profanacji krzyża z wizerunkiem Jezusa, jakby też zapomniały, że większość różańców była kiedyś poświęcona...

Według mnie najwłaściwsza jest postawa, która nakazuje dostrzegać problem, lecz nie potępiać osoby, która nosi dewocjonalia jako biżuterię. Często osoby te mają tak niską świadomość, że nawet nie wiedzą, iż to, co robią, nie jest do końca właściwe; im zależy tylko na tym, aby być „trendy”. Odpowiedzialni, a w jakimś sensie winni, są ludzie, którzy wylansowali tę modę, mając świadomość popełnianego zła. Skoro jestem katolikiem, nie będę potępiać nikogo, lecz wyrażam swój protest i głębokie ubolewanie nad faktem ludzkiej ignorancji i lekkomyślności. Wiem, że nie zmienię całej istniejącej sytuacji, ale mogę się modlić za „ofiary mody”, mogę też cierpliwą perswazją przekonać do zdjęcia różańca z szyi osobę z mojego najbliższego środowiska. Wiem też, że moda, jak każda inna, skończy się, a głęboki sens różańca pozostanie.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 44/2006