Miłość pobudza dzieła misyjne

Miłość jest siłą pobudzającą misje. Tylko ona jest zasadą działania oraz celem, do którego należy dążyć mówił abp Stanisław Gądecki podczas niedzielnej Mszy św. rozpoczynającej archidiecezjalne obchody 80. Tygodnia Misyjnego, odprawionej w poznańskiej katedrze.



Eucharystii przewodniczył pochodzący z Polski abp Henryk Hoser (SAC), sekretarz pomocniczy watykańskiej...
Czyta się kilka minut

– Miłość jest siłą pobudzającą misje. Tylko ona jest zasadą działania oraz celem, do którego należy dążyć – mówił abp Stanisław Gądecki podczas niedzielnej Mszy św. rozpoczynającej archidiecezjalne obchody 80. Tygodnia Misyjnego, odprawionej w poznańskiej katedrze.

Eucharystii przewodniczył pochodzący z Polski abp Henryk Hoser (SAC), sekretarz pomocniczy watykańskiej Kongregacji Ewangelizacji Narodów i przewodniczący Papieskich Dzieł Misyjnych. W wygłoszonej homilii przypomniał on, że wszyscy z racji chrztu św. jesteśmy współodpowiedzialni za misje, a nasz udział w misji powszechnej jest sprawdzianem dojrzałości wiary i życia chrześcijańskiego.

Niezwykła Jubilatka

Pod koniec liturgii poznański metropolita złożył obecnej w kościele dr Wandzie Błeńskiej życzenia z okazji przypadających 30 października jej 95. urodzin. – Pragniemy wyrazić wdzięczność Panu Bogu za dobro, którym zechciał nas obdarzyć poprzez życie i bogatą działalność Drogiej Jubilatki – mówił abp Stanisław Gądecki do wzruszonej dr Błeńskiej, która przez ponad czterdzieści lat pracowała w Ugandzie, lecząc chorych na trąd.

Sympozjum poświęcone kard. Ledóchowskiemu

Tydzień Misyjny, obchodzony w tym roku w Kościele pod hasłem: „Nieśmy Ewangelię Ubogim”, poprzedziło w naszej archidiecezji sympozjum misjologiczne poświęcone kard. Mieczysławowi Ledóchowskiemu, promotorowi dzieł misyjnych Kościoła. Jako szczególny gość uczestniczył w nim również abp Hoser. – Dla nas, Polaków, kard. Ledóchowski jest przykładem misyjnego zaangażowania i poświęcenia dla Kościoła, z natury przecież misyjnego – podkreślał, przedstawiając sylwetkę kardynała, arcybiskup, który przez wiele lat pracował jako misjonarz w Rwandzie. Dykasteria, którą obecnie kieruje, jest spadkobierczynią dawnej Kongregacji Rozkrzewiania Wiary, na czele której stał kard. Mieczysław Ledóchowski (1822-1902).

W przyszłym roku przypada 80. rocznica sprowadzenia doczesnych szczątków kard. Ledóchowskiego do Poznania i złożenia ich w katedrze. – Chcąc się dobrze przygotować do tej rocznicy, staramy się przypomnieć poznaniakom tę postać. Mam nadzieję, że sympozjum przyczyni się do większego zainteresowania jego osobą – stwierdził ks. Waldemar Babicz, dyrektor archidiecezjalny Papieskich Dzieł Misyjnych, który wyraził też pragnienie, aby kard. Ledóchowski został patronem Dzieł Misyjnych Archidiecezji Poznańskiej.

Wśród Bambrów

Podczas swojego pobytu w Poznaniu abp Hoser zwiedził i poświęcił Muzeum Bambrów Poznańskich oraz spotkał się z przedstawicielami tej społeczności. W krótkim przemówieniu podkreślił szczególne zasługi Bambrów w kultywowaniu własnej kultury i tradycji. – Utrzymanie kultury wymaga wiele wysiłku. Zagrożeniem dzisiejszych czasów jest wymieranie kultur i powstanie jednej kultury masowej. To, co robicie, jest uchwyceniem „produktów ducha ludzkiego” – mówił.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 44/2006