Urodził się w rodzinie estońskiej o tradycjach luterańskich, natomiast jego żona Nora pochodzi z rodziny rosyjskich Żydów. To jeszcze nie wszystkie...
„Trzeba się uczyć słuchać ciszy” – powiedział kiedyś Arvo Pärt, wybitny kompozytor estoński, który poprzez minimalizm i własne doświadczenia duchowe sprawia, że jego muzyka staje się źródłem mistycznych uniesień.
Urodził się w rodzinie estońskiej o tradycjach luterańskich, natomiast jego żona Nora pochodzi z rodziny rosyjskich Żydów. To jeszcze nie wszystkie „mieszanki” w jego życiu: wkrótce po ślubie wstąpił z żoną do Cerkwi prawosławnej i tam ochrzcił swoje dzieci. W domu rozbrzmiewał język estoński, rosyjski, a także język kraju, w którym zamieszkali – niemiecki. Ta wielokulturowość i wielojęzyczność nie jest bez znaczenia dla twórczości Arvo Pärta.
Zanim odnalazł swój styl, tworzył bardzo wyrafinowane, o wysokim stopniu komplikacji atonalne utwory, których... trudno było słuchać. Między rokiem 1971 a 1976 zamilkł – przeżywał twórczy kryzys, ale w czasie tych paru, wydawałoby się straconych lat przeżył prawdziwie głęboką duchową przemianę. Od tej chwili muzyka zawsze będzie miała dla niego ścisły związek z metafizyką i religią. Zaczął zgłębiać tradycję średniowiecznego chorału gregoriańskiego i polifoniczną muzykę mszalno-motetową XV i XVI wieku. Jednocześnie poznał hesychazm (gr. hesychia – uciszenie) – praktykę medytacyjno-ascetyczną rozwijającą się w klasztorach na górze Athos. Spotkał na swej drodze starca Sofroniego, ucznia słynnego starca Siluana z góry Athos, założyciela klasztoru prawosławnego w Anglii, w którym praktykuje się modlitwę serca. Odnosi się wrażenie, że ta modlitwa obecna jest w każdym utworze Arvo Pärta. Jest ascetą – porzuca cały arsenał środków i możliwości nowoczesnej muzyki po to, by mógł zabrzmieć jeden dźwięk. To nie jakieś awangardowe czary-mary! – to raczej asceza chorału gregoriańskiego, tajemnica łączenia 2-3 dźwięków. „Zasadą”, którą wypracował Arvo Pärt, jest trójdźwięk układający się w psalmy, litanie, hymny, pasje i msze. Te dźwięki – wygrane i wyśpiewane – są niczym dzwony, stąd nowy styl kompozytora nazwano tintinnabuli (zn. dzwonki).
„Da Pacem” to płyta zawierająca dziewięć sakralnych utworów kompozytora: od najwcześniejszych do najnowszych kompozycji. Orkiestrą estońską dyryguje Paul Hillier, którego zespół The Hilliard Ensemble współpracuje z Arvo Pärtem od dwudziestu lat.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













