Smutny Polak katolik?

W porównaniu do katolików żyjących na innych kontynentach nasz katolicyzm wydaje się być bardzo smutny i mało w nim spontaniczności. Czy może być to oznaka powierzchowności naszej wiary?

Filip

Trudno uogólnić ten temat, bo przecież nie ma ich katolicyzmu, naszego katolicyzmu, ale wszystko zależy od dojrzałości wiary poszczególnych osób. Oczywiście...
Czyta się kilka minut

W porównaniu do katolików żyjących na innych kontynentach nasz katolicyzm wydaje się być bardzo smutny i mało w nim spontaniczności. Czy może być to oznaka powierzchowności naszej wiary?

Filip

Trudno uogólnić ten temat, bo przecież nie ma „ich katolicyzmu”, „naszego katolicyzmu”, ale wszystko zależy od dojrzałości wiary poszczególnych osób. Oczywiście nie chodzi tylko o zewnętrzną ekspresję naszej wiary, co – owszem – może zależeć od temperamentu, uwarunkowań kulturowych czy miejscowych zwyczajów. Chodzi o coś głębszego.

Rzeczywiście może funkcjonować takie zagrożenie, że prawda o tym, iż Chrystus pokonał śmierć, nasze lęki, nasze ograniczenia – innymi słowy zbawił nas – będzie nieco zatarta. Można powiedzieć więcej – prawda, że otrzymaliśmy ten wielki dar, może funkcjonować bardziej jako rzeczywistość, w którą się wierzy, a nie coś, co mnie kształtuje. I to właśnie powinno realizować się w mojej codzienności: kiedy stracimy pracę, ktoś bliski trafi do szpitala, w szkole znów będziemy musieli wysłuchiwać negatywnych opinii na temat własnych dzieci, spotka nas niepowodzenie w pracy zawodowej, w życiu rodzinnym czy kolejny raz popełnimy grzech. W tym wszystkim możemy doświadczać tego, że jesteśmy zbawieni.

Zagrożenie smutkiem może wynikać również z faktu, że nie wierzymy w Boga, który naprawdę nas kocha, ma do nas wiele cierpliwości, który się nami nie zniechęca i dla którego nigdy nie jesteśmy przegrani. Kiedy ograniczymy katolicyzm tylko do religii prawa, w której pierwszorzędne znaczenie ma to, co „trzeba” albo to, czego nie wolno, można rzeczywiście czuć się przygnębionym naszą niedoskonałością. Trzeba oczywiście dodać, że doświadczenie zbawienia nie obliguje nas do tego, żebyśmy przez cały dzień mieli uśmiech na twarzy – nawet na pogrzebie.

Jesteśmy ludźmi, a więc posiadamy uczucia, które się pojawiają – nawet te trudne – ale niekoniecznie to one muszą decydować o naszym podejściu do otaczającej nas rzeczywistości. Nie można na zewnątrz być wesołym, uśmiechniętym człowiekiem, a wewnątrz zalęknionym i przygnębionym katolikiem, który przez uśmiech próbuje uciec od prawdy, że znów musi się nawracać i bez Chrystusa będzie to niemożliwe.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 8/2007