Logo Przewdonik Katolicki

Warto nieść krzyż

Katarzyna Jarzembowska
Fot.

Posługa akolitatu i święcenia diakonatu te dwa ważne etapy na drodze do kapłańskiej posługi stały się udziałem sześciu kleryków seminarium bydgoskiego. W niedzielę 19 marca bp Jan Tyrawa ustanowił pięciu nowych akolitów, których zadaniem jest pomoc w czynnościach liturgicznych i udzielanie Komunii Świętej, oraz wyświęcił jednego diakona, który wszedł w głębszą...

Posługa akolitatu i święcenia diakonatu – te dwa ważne etapy na drodze do kapłańskiej posługi stały się udziałem sześciu kleryków seminarium bydgoskiego. W niedzielę 19 marca bp Jan Tyrawa ustanowił pięciu nowych akolitów, których zadaniem jest pomoc w czynnościach liturgicznych i udzielanie Komunii Świętej, oraz wyświęcił jednego diakona, który „wszedł w głębszą więź z Chrystusem-Kapłanem”.

Warto nieść krzyż. Warto się poświęcać, realizując swoje powołanie – powiedział podczas uroczystej celebry w kościele rektorskim bp Jan Tyrawa. Z jego rąk posługę akolitatu przyjęli klerycy IV roku: Łukasz Ardasiński, Krzysztof Barczyński, Rafał Dubaj, Krzysztof Klóska i Łukasz Urbański. – Dzięki tej posłudze jeszcze bardziej zbliżę się do Eucharystii – podkreśla Łukasz Ardasiński. Dla Krzysztofa Barczyńskiego akolitat to „etap przejścia od Stołu Słowa do Stołu Eucharystycznego”. – Pan Bóg będzie się posługiwał nie tylko moimi ustami, ale również rękami, kiedy będę niósł Chrystusa ukrytego w Najświętszym Sakramencie do wszystkich wiernych.

Posługa akolitatu związana jest z dwoma prawdami. Jak tłumaczy ks. dr Wojciech Szukalski, ten, kto staje przy ołtarzu, ma na podobieństwo Jezusa składać siebie w ofierze oraz okazywać miłość Chrystusowi poprzez służbę ludziom chorym i biednym. Z kolei diakonat jest „wypowiedzeniem wobec Kościoła swojego «tak», a ze strony Kościoła – przyjęciem dobrej woli i chęci poświęcenia się młodego człowieka”. – Każda posługa ma określone znaczenie, a diakonat jest o tyle ważną, że nieodwołalną decyzją, trwałym znamieniem wejścia w urząd kapłański Chrystusa i przyjęcia pewnych obowiązków – posłuszeństwa biskupowi, życia w celibacie czy głoszenia słowa Bożego – podkreśla rektor seminarium.

Diakon Daniel Nejman urodził się 21 grudnia 1976 roku we Włocławku. Jego rodzinna parafia znajduje się w Brześciu Kujawskim. Formację duchową rozpoczął w seminarium włocławskim. Kolejnym etapem było seminarium św. Franciszka Salezego we Fryburgu w Szwajcarii. Po dwóch latach powrócił do Polski, aby kontynuować studia w seminarium diecezjalnym w Bydgoszczy.
Moment święceń jest decydującą chwilą „zjednoczenia się na stałe z Chrystusem”. – Mam świadomość, że biskup włączy mnie w kapłaństwo Chrystusowe – w kapłaństwo Tego, który obdarzył mnie tak wielkim darem, jakim jest powołanie. Jestem wdzięczny za to, że biskup przyjął mnie do tej diecezji, że mogę ją współtworzyć. Od początku mojego pobytu w Bydgoszczy czuwał nade mną rektor – kapłan, który daje wspaniały przykład, jak żyć Ewangelią. Duży wkład w moją formację duchową miał także proboszcz z rodzinnej parafii – ks. prałat Ireneusz Juszczyński. Był zawsze obecny, służył dobrą radą, wspierał modlitwą – przy nim uczyłem się, jak wygląda duszpasterstwo.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki