Bez krawatów, bez konkretów

Dużo kurtuazyjnych gestów i obustronnego komplementowania, za to mało wymiernych rezultatów. Tak w największym skrócie można opisać spotkanie przywódców USA i Polski na Półwyspie Helskim. Jedyne co po tej wizycie wydaje się pewne, to fakt, że obie prezydenckie pary lubują się w psach rasy szkocki terier.

Spotkanie w Juracie, czy jak chcą niektórzy w Helu na Helu, od samego...
Czyta się kilka minut

Dużo kurtuazyjnych gestów i obustronnego komplementowania, za to mało wymiernych rezultatów. Tak w największym skrócie można opisać spotkanie przywódców USA i Polski na Półwyspie Helskim. Jedyne co po tej wizycie wydaje się pewne, to fakt, że obie prezydenckie pary lubują się w psach rasy szkocki terier.

Spotkanie w Juracie, czy jak chcą niektórzy – w Helu na Helu, od samego początku przebiegało według nieco zmienionego scenariusza. Powodem tego była niespodziewana propozycja, jaką dzień wcześniej podczas szczytu G-8 ( spotkania siedmiu najbardziej uprzemysłowionych krajów świata i Rosji) w niemieckim Heiligendamm złożył amerykańskiemu prezydentowi rosyjski przywódca Władimir Putin.

Kreml zaproponował mianowicie, by zamiast w Czechach i Polsce rozmieścić elementy tarczy antyrakietowej w Azerbejdżanie, wykorzystując w tym celu starą bazę rakietową dzierżawioną przez Rosję w Gabalii, leżącej około 150 kilometrów na północ od granic Iranu. Miałoby to zapewnić ochronę przeciwko irańskim rakietom.

Rosyjska propozycja wywołała konsternację Amerykanów, którzy określili ją jednak jako „interesującą” i zapowiedzieli, że przyjrzą jej się eksperci.

Już dziś wydaje się jednak, że dyplomatyczna intryga Putina – bo tak oceniają ją politolodzy – nie wpłynie specjalnie na dotychczasowe amerykańskie plany.

Dała temu wyraz sekretarz stanu USA Condoleezza Rice, mówiąc, że „Stany Zjednoczone będą nadal dążyć do realizacji swoich planów ulokowania w Europie Środkowo-Wschodniej elementów tarczy antyrakietowej mimo niespodziewanego złożenia przez Rosję propozycji umieszczenia ich poza tym regionem”.

Zdaniem Rice nie wiadomo też, czy Azerbejdżan mógłby być skutecznym gospodarzem takiej bazy, ale propozycja Putina jest sygnałem pozytywnym, nawet jeśli zostanie odrzucona.

Praga i Warszawa ostrzegają tymczasem, że propozycja Kremla może być próbą ponownego uczynienia Europy Środkowej strefą rosyjskich wpływów.

O tych też m.in. sprawach rozmawiali ze sobą w prezydenckiej rezydencji w Juracie George W. Bush i Lech Kaczyński.

„Obie strony są całkowicie zgodne (...), że nie ma jakichkolwiek zamiarów agresywnych związanych z tą obroną. To plan, który ma wzmocnić ochronę Europy przed niebezpieczeństwami, które wynikają z tego, że nie wszystkie kraje obecnego świata są odpowiedzialne” – podkreślił prezydent Polski. Także George W. Bush zapewniał, że system ochrony przeciwrakietowej nie jest skierowany przeciwko Rosji. „Chcemy współpracować z Rosją w tej dziedzinie” – deklarował.

Spotkanie obu przywódców miało zupełnie inny przebieg niż odbywająca się kilka dni wcześniej rozmowa Busha z czeskim prezydentem Vaclavem Klausem. Wówczas to czeski przywódca zadeklarował, że Czechy zgadzają się z amerykańskim prezydentem co do lokalizacji amerykańskiej tarczy antyrakietowej na swoim terytorium.

Lech Kaczyński zachował w tym względzie o wiele większą powściągliwość.

„Polska jest zainteresowana (...), znamy też miejsce, gdzie to ma być, chociaż w tej chwili nie będziemy go ujawniać oficjalnie” – powiedział polski prezydent. Zaznaczył też, że Polska ma w związku z instalacją tarczy antyrakietowej „pewne oczekiwania”. Nie chciał jednak zdradzić żadnych szczegółów negocjacji.

Lakoniczny pozostał także Bush. „Mam nadzieję, że osiągniemy porozumienie, które przyczyni się do bezpieczeństwa Polski i całego kontynentu” – powiedział przed odlotem amerykański prezydent.

A następne spotkanie obu przywódców odbędzie się już niedługo, bo w lipcu. Tym razem w roli gospodarza wystąpi George W. Bush. I wtedy zapewne przyjdzie czas na konkrety.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 24/2007