Wydarzenia ostatnich dni przytłumiły nieco wrzawę wokół „lewych” szwajcarskich kont. Podczas konwencji SLD Wojciech Olejniczak – równie wojowniczy, co bezbarwny – oświadczył w związku z tym, że trzeba się wreszcie zdecydować: w lewo albo w prawo. Prężył się i napinał muskuły wobec rządzących, nazywając ich obraźliwie „koalicją paranoików”. Bądźmy jednak wyrozumiali. Chłopak próbuje dodać sobie animuszu, aby wyjść z politycznego „kingsajzu”.
Zwłaszcza że na plecach czuje już oddech starego towarzysza, „nadszyszkownika” Kwaśniewskiego. Wiadomo, że jest to gracz wyjątkowo bezideowy, choć formalnie od lat związany z lewicą, a na dodatek wypalony i leniwy, bo nazbyt syty. Był już prezydentem, z marzeń o karierze międzynarodowej nic mu nie wyszło, więc chyba nie za bardzo mu się cokolwiek chce. Fakt, że został szefem rady programowej suchotniczej formacji LiD, budzi poważne wątpliwości co do walorów ideowych tego programu. To prawda, w rankingach popularności Kwaśniewski ma dobre notowania, co wskazuje, że wielu ludzi – z niezrozumiałych przyczyn – nadal go lubi. Ale czy to znaczy, że na niego zagłosują?
Miejmy nadzieję, że o wspomnianych kontach już niebawem dowiemy się czegoś więcej. Na razie bowiem towarzysze podśmiechują się, jakby chodziło nie o banki w ojczyźnie legendarnego kusznika Wilhelma Tella, tylko np. w malowniczej... Szwajcarii Kaszubskiej. W tej sytuacji owo „w lewo albo w prawo” dotyczy raczej polaryzacji polskiej sceny politycznej, a zwłaszcza rozłamów na lewicy. Śmieszą spekulacje medialne, czy PO przesunie się na lewo, czy pozostanie w centrum, jakby zapomniano, że do tej pory „platformersi” deklarowali się jako formacja prawicowa, na tle socjalizującego PiS. Cóż, nie od dzisiaj do „centrum” pchają się wszyscy, włącznie z Kwaśniewskim i Olechowskim.
Z cienia wyłonił się także „drogi Leszek”, aby stworzyć frakcję liberalną. Choć „towarzysz-baron” brzmi jak „otyła anorektyczka”, wiadomo, że liberalna część SLD rozmiłowała się w mercedesach, cygarach i innych luksusach. Ale ci, którzy przeżywają nostalgię za utraconym wiankiem lewicowości, chcą budować „demokrację socjalistyczną”. Nie udawajmy, zacni utracjusze raju, że te podziały nas martwią. A niechaj się dzielą, ku pomyślności ogółu!
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













