Odprawa – jak na wyjazd do Izraela – przebiegła niezwykle szybko i sprawnie. Do startu samolotu pozostały dwie godziny. I to mnie poirytowało. Hałas lotniska udaremniał czytanie jakiejkolwiek książki czy gazety. Po odprawie nie wolno było opuścić terminalu. Zapowiadały się dwie godziny bezczynnego oczekiwania i walki ze zmęczeniem. Wraz z kolegami udałem się do sklepu wolnocłowego, a potem na kawę. Minęło zaledwie pół godziny. Wreszcie jeden z kolegów zauważył napis informujący, jak dojść do kaplicy. Po minucie byliśmy już w miejscu sacrum. Świętość i cisza ułatwiały modlitwę. Naprawdę psalmista miał rację, pisząc:„Uradowałem się, gdy mi powiedziano: Pójdziemy do domu Pana” (Ps 122).*
Czas wypoczynku z natury ułatwia modlitwę: tę w kościele przed Najświętszym Sakramentem i tę na spacerze, gdy idzie się brzegiem morza czy środkiem lasu. Dodatkowym argumentem za urlopową modlitwą jest to, że na wakacjach z reguły się nie spieszymy, a wiejskie świątynie mają w sobie coś urzekającego. Można więc wypoczywając odprawić małe, modlitewne rekolekcje, rozczytać się w Piśmie Świętym, wejść głębiej w swoje sumienie, by poznać pełną prawdę o sobie, napisać tradycyjny list wyrażający gotowość pojednania z człowiekiem niezgody, porozmawiać z żoną, mężem, dziećmi, rodzicami na tematy poważne, rzadko albo nigdy nieporuszane... To wszystko wymaga jednak wiary. Ona jest fundamentem i natchnieniem do modlitwy, pomaga zmierzyć się z prawdą o sobie. Jeśli jej nie ma, albo jest słaba, wszelkie ułatwienia zewnętrzne i natchnienia na nic się zdadzą.
Jakkolwiek spojrzymy na modlitwę, człowiek wiary zawsze i wszędzie znajdzie czas i miejsce, by ją odmówić. Pisząc ten tekst, mam przed sobą plakat informujący o kaplicach znajdujących się na lotniskach Europy. Np. w Polsce możemy pomodlić się na lotnisku w Poznaniu, Warszawie, Katowicach, Gdańsku, Wrocławiu, Krakowie. Dziś kaplice są w każdym szpitalu, w sanatoriach, zakładach karnych, na dworcach kolejowych.
Człowiek każde miejsce na ziemi może uczynić kaplicą, modląc się w ciszy całym sercem. Potrzeba jednak wiary.
Kończąc, zostawiam dramatyczne wręcz pytanie, które stawia Pan Jezus na kartach Ewangelii właśnie w kontekście modlitwy: „Zawsze powinni się modlić i nie ustawać”... „Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?” (Łk 18, 2 i 8).
Naprawdę psalmista miał rację...
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!








