Humilitas, czyli pokora

Z abp. nominatem Mieczysławem Mokrzyckim, wyznaczonym

na arcybiskupa koadiutora lwowskiego obrządku łacińskiego, rozmawia ksiądz Józef Polak SI (Radio Watykańskie)

Po 11 latach spędzonych w Watykanie przychodzi zostawić sprawy Kościoła powszechnego, bezpośrednią pomoc Ojcu Świętemu i udać się do Lwowa. Cóż to dla Księdza Arcybiskupa nominata znaczy? Przełom w życiu?

...
Czyta się kilka minut

Z abp. nominatem Mieczysławem Mokrzyckim, wyznaczonym

na arcybiskupa koadiutora lwowskiego obrządku łacińskiego, rozmawia ksiądz Józef Polak SI (Radio Watykańskie)

Po 11 latach spędzonych w Watykanie przychodzi zostawić sprawy Kościoła powszechnego, bezpośrednią pomoc Ojcu Świętemu i udać się do Lwowa. Cóż to dla Księdza Arcybiskupa nominata znaczy? Przełom w życiu?

– Raczej trudno powiedzieć o jakimś przełomie, kierunek się nie zmienia. On został wytyczony z chwilą przyjęcia święceń kapłańskich. Obecnie jest to tylko kontynuacja służby Panu Jezusowi i ludziom. Nastąpi jedynie zmiana miejsca i sposobu, w jaki ona się będzie wyrażać.

Drugi sekretarz Ojca Świętego zdołał tak się trzymać w cieniu w Watykanie, że powszechnie, pewnie ze względu na tę właśnie cechę, niewiele więcej o nim wiadomo. Kim jest nowo mianowany arcybiskup koadiutor archidiecezji lwowskiej we własnych oczach? Kto przychodzi do Lwowa?

– Jest księdzem, jest współbratem, jest sługą oddającym się do dyspozycji i pomocy mojemu kardynałowi Marianowi Jaworskiemu, któremu jestem winien wdzięczność za wielkie zaufanie i życzliwość, jaką mnie zawsze darzył.

11 lat u boku Następcy Piotra, wcześniej studia w Rzymie – to bardzo długi okres. Co Księdzu dał ten czas?

– Poznałem bliżej Kościół powszechny. Będąc u boku Jana Pawła II, miałem możność otrzeć się o jego wielką świętość, mądrość, umiejętność słuchania, podejmowania różnych decyzji, a w sposób szczególny rozpoznawania znaków czasu. Nauczyłem się i zakosztowałem pięknych liturgii, szczególnie tych w Roku Świętym. Ufam, że wszystko, co miałem możność widzieć czy nawet podpatrywać u Papieży, jakoś zaowocuje.

Księże Arcybiskupie, wkrótce przyjdzie zostawić bezpośrednią pomoc Ojcu Świętemu i wyjechać do Lwowa. Jakie uczucia temu towarzyszą?

– Na pewno z wielką radością, ufnością powracam do swojej archidiecezji. Będzie mi zapewne przykro rozstać się z Ojcem Świętym, zostawić ten dom, z którym byłem bardzo związany, w którym przeżyłem bardzo dużo, w którym mogłem posługiwać Janowi Pawłowi II... Ale wracam do ludzi, do narodów, które bardzo kocham i miłuję.

Byłoby czymś bardzo dziwnym, gdyby pewna tęsknota w sercu nie zostawała. Wspomnijmy zatem chwilę najbardziej radosną tutaj, w Pałacu Apostolskim.

– Myślę, że takich chwil jest bardzo dużo. Są to miłe wspomnienia z pobytu z Ojcem Świętym Janem Pawłem II, luźne rozmowy, spacery. Także z Benedyktem XVI, który zawsze stwarza taką miłą atmosferę. Czułem się tutaj jak w domu rodzinnym, jak syn z ojcem.

Kościół lwowski charakteryzuje bogactwo obrządków, nawet wyznań. Nakłada się na nie bagaż historii, bardziej lub mniej udanych prób współistnienia. Co, zdaniem Księdza Arcybiskupa, jest ważne w takim nieomal tyglu?

– Ważną rzeczą jest budowanie osobistych relacji. Dzięki nim lepiej się poznajemy. Poznanie sprawia, że bardziej się rozumiemy, a zrozumienie zbliża nas do siebie. Ufam, że tak też będzie.

Została ogłoszona nominacja. Kiedy będą święcenia biskupie?

– Święcenia są już zaplanowane na dzień 29 września. Termin jest już określony ze względu na to, że Ojciec Święty chciał być osobiście konsekratorem, co odczytuję jako wielki gest dobroci i życzliwości.

Lwowscy diecezjanie czekają na Księdza Arcybiskupa jako swojego przyszłego pasterza – wszak to właśnie znaczy mianowanie koadiutora. Co by Ksiądz chciał im powiedzieć już dzisiaj?

– Że będę się starał jak najbardziej przybliżyć im Chrystusa, aby napełnić ich serca wielką radością, ufnością, miłością, a także bronić ich godności osoby ludzkiej. Chcę prosić, aby ogarniali mnie swoją modlitwą, bym jak najlepiej i najgodniej przygotował się do sakry biskupiej.

Arcybiskup nominat Mieczysław Mokrzycki, urodził się 29 marca 1961 r. w Majdanie Łukawieckim koło Narola. Filozofii uczył się w latach 1981-1983 w seminarium przemyskim, zaś studia teologiczne odbył na KUL-u w latach 1983-1987, wieńcząc je pracą magisterską pt. „Islam a chrześcijaństwo”. Święcenia diakonatu otrzymał w 1986 r. W latach 1991-1995 studiował na papieskim uniwersytecie „Angelicum”. W latach 1995-1996 pracował w Kongregacji ds. Kultu i Sakramentów. Doktorat z teologii obronił w roku 1996. Od tegoż roku był też drugim osobistym sekretarzem Jana Pawła II. 8 maja 1997 r. został nominowany Kapelanem Honorowym Ojca Świętego, zaś 28 maja 2003 r. Prałatem Jego Świątobliwości. 2 maja 2002 r. został kanonikiem Lwowskiej Kapituły Metropolitalnej. Był jedną z kilku osób duchownych towarzyszących Janowi Pawłowi II w ostatnich chwilach jego życia. Po śmierci Papieża Polaka ks. M. Mokrzycki pozostał bliskim współpracownikiem Ojca Świętego Benedykta XVI. 16 lipca został mianowany arcybiskupem koadiutorem archidiecezji lwowskiej, co oznacza, że po odejściu dotychczasowego metropolity lwowskiego obrządku łacińskiego – kard. Mariana Jaworskiego, zostanie jego następcą. Jako dewizę biskupią wybrał słowo „Humilitas”, czyli pokora. Sakrę biskupią przyjmie

29 września z rąk Benedykta XVI.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 30/2007