Koniec Matki Polki

Oczko w głowie władzy ludowej, jeden z najlepszych i największych szpitali Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi będzie zlikwidowany. To przez gigantyczne długi przekonuje minister zdrowia prof. Zbigniew Religa. To sąd kapturowy i zemsta za strajk sądzą z kolei pracujący w nim lekarze.

Kiedy powstawał w 1988 roku, ówczesna władza...
Czyta się kilka minut

Oczko w głowie władzy ludowej, jeden z najlepszych i największych szpitali – Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi będzie zlikwidowany. To przez gigantyczne długi – przekonuje minister zdrowia prof. Zbigniew Religa. To „sąd kapturowy” i „zemsta” za strajk – sądzą z kolei pracujący w nim lekarze.

Kiedy powstawał w 1988 roku, ówczesna władza nie szczędziła na niego środków. Budowany był z wielkim rozmachem, jak zresztą na wizytówkę PRL przystało. Do dziś jest jednym z największych szpitali w Polsce o profilu ginekologiczno-położniczym i pediatrycznym. Centrum posiada też status jednostki badawczo-rozwojowej Ministerstwa Zdrowia. W jego części ginekologiczno-położniczej jest 30 poradni i 10 klinik z blisko 400 łóżkami. Równie okazale prezentuje się część pediatryczna Centrum; 28 poradni i 13 klinik z ponad 400 łóżkami. Jest też 10 zakładów diagnostycznych. Rocznie szpital przyjmuje około 40 tysięcy pacjentów, a z porad przyszpitalnych korzysta blisko 170 tys. osób. Co zatem sprawiło, że zostały podjęte drastyczne decyzje o jego likwidacji?

– Jest zadłużony na 120 mln zł, najwięcej spośród placówek podległych ministrowi zdrowia – mówi prof. Religa w wywiadzie dla „Dziennika”, dodając, że: „powstał w czasach, gdy była inna medycyna i inna wiedza o zarządzaniu”. Gwoli ścisłości trzeba dodać, że zadłużenie wymagalne według dyrekcji szpitala wynosi ponad 80 mln zł. Minister zdrowia podkreśla też, że choć od dwóch lat jest dobrze zarządzany, to dobiły go strajki, przez co nie leczy pacjentów.

Te ostatnie słowa były wodą na młyn strajkujących tam lekarzy. Ci oburzeni wypowiedziami ministra wystosowali list otwarty, w którym przekonują, że strajk nie ma wpływu na kondycję szpitala. – Decyzję ministra traktujemy jako działanie mające zastraszyć środowisko lekarskie w całej Polsce. Dlatego deklarujemy, że nie ugniemy się w naszych oczekiwaniach i postulatach – piszą lekarze. Przypomnijmy, że protest w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki rozpoczął się 11 czerwca. Lekarze, podobnie jak w pozostałych ośrodkach medycznych, domagają się podniesienia płac. Do dziś głodówkę prowadzi dziesięciu z nich, a kilkudziesięciu jest na zwolnieniach lekarskich. Od czasu strajku częściej pomocy tam się odmawia, niż leczy.

Jak podkreśla przewodniczący Okręgowej Rady Lekarskiej Grzegorz Krzyżanowski, słowo likwidacja „ma na celu wywołanie skandalu, wzbudzenie poczucia zagrożenia i wskazanie strajkujących lekarzy jako winnych trudnej sytuacji placówki”. Wtórujący mu lekarze decyzję o zamknięciu szpitala uważają za „sąd kapturowy” nad strajkującymi. Ripostując wiceminister zdrowia Bolesław Piecha mówi: „ten szpital od wielu miesięcy robi wszystko, żeby nie pomógł ani sobie, ani Ministerstwu Zdrowia”. Piecha dodaje też, że oczekiwanie na to, że nagle pojawią się pieniądze, tylko i wyłącznie po to, żeby sankcjonować sytuację, która obecnie jest w Centrum Zdrowia Matki Polki, jest nieporozumieniem.

Sporem najbardziej przerażone zdają się pacjentki, które przez lata mogły liczyć tam na doskonałą opiekę szczególnie w zakresie ginekologiczno-położniczym. Profesor Religa uspokaja, że szpital zostanie połączony z łódzkim Uniwersytetem Medycznym. Sprawę szerzej wyjaśnia rzecznik resortu zdrowia Paweł Trzciński: „Chcemy, aby w tym miejscu powstało kilka nowoczesnych jednostek. Oczywiście jedna z nich będzie kontynuowała chlubne tradycje i będzie placówką ginekologiczno-położniczą i pediatryczną, natomiast nie w tej formule”. Oby tylko reforma medycznego kolosa nie obniżyła wartości i liczby świadczonych usług. Warto bowiem przypomnieć, że najważniejsze w sporze nie są racje ani lekarzy, ani ministerstwa, a dobro potrzebujących pomocy pacjentek.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 30/2007