Powołanie Elizeusza
Jednym z mieszkańców był niejaki Elizeusz, syn Szafata. Pracował właśnie na roli, orząc w dwanaście par wołów, gdy zbliżył...
Niewielka mieścina Abel-Mechola znajdowała się parę kilometrów na wschód od Jordanu, w północnej części Gileadu. Był to teren rolniczy, zamieszkały przez spokojnych ludzi, którzy ciężką pracą na roli zarabiali na swój chleb.
Powołanie Elizeusza
Jednym z mieszkańców był niejaki Elizeusz, syn Szafata. Pracował właśnie na roli, orząc w dwanaście par wołów, gdy zbliżył się do niego sławny w Izraelu prorok Eliasz. Podszedłszy do niego zarzucił na niego swój płaszcz. Oznaczało to, że wybiera go jako swego ucznia. Elizeusz zrozumiał symbolikę tego gestu, zostawił woły na polu i ruszył za Eliaszem, prosząc tylko: Pozwól mi ucałować mego ojca i moją matkę, abym potem poszedł za tobą. Prorok zgodził się. Po powrocie od rodziców złożył Bogu ofiarę z mięsa wołów i po uczcie na zawsze opuścił swój dom ojczysty.
Odejście Eliasza
Przez wiele lat służył Eliaszowi. Pewnego dnia wędrował ze swym mistrzem z Gilgal do Betel i dalej, w kierunku Jordanu, przez Pustynię Judzką do Jerycha. W czasie drogi spotkali uczniów Eliasza, którzy powiedzieli Elizeuszowi, że Bóg weźmie dziś do siebie proroka. Elizeusz też o tym wiedział, dlatego mimo nalegań Eliasza, by go zostawił, odmawiał opuszczenia swego mistrza: Na życie Pana i na twoje życie – nie opuszczę cię. Gdy doszli do Jordanu, Eliasz uderzył płaszczem wody rzeki i rozstąpiły się. Po przejściu Jordanu Eliasz zapytał Elizeusza: Żądaj, co mam ci uczynić, zanim będę wzięty od ciebie. Elizeusz poprosił, by przejął funkcję, którą dotąd spełniał Eliasz. Prośbę wyraził w typowo wschodni sposób: Niechby – proszę – dwie części twego ducha przeszły na mnie. Eliasz odparł, że to nie zależy od niego: Jeśli mnie ujrzysz, jak będę wzięty od ciebie, spełni się twoje życzenie. W trakcie ich rozmowy nagle pojawił się wóz ognisty z ognistymi rumakami i porwał Eliasza do nieba. Płaszcz Eliasza, który spadł z jego ramion, Elizeusz podniósł z ziemi. Właśnie w ten sposób została mu przekazana funkcja Eliasza, głosiciela Słowa Bożego i reprezentanta Boga wobec Izraela. Tak też zrozumieli to inni uczniowie Eliasza. Oświadczyli: Duch Eliasza spoczął na Elizeuszu. Wyszli naprzeciw niego, oddali mu pokłon do ziemi.
Cuda Elizeusza
Elizeusz rozpoczął swą misję następcy Eliasza. Prorok Eliasz był prześladowany, był banitą, grożono mu śmiercią. Był znienawidzony w kręgach dworskich, w miejscowościach, gdzie szerzył się kult pogańskiego boga Baala. Jedną z takich miejscowości był Betel. Toteż nic dziwnego, że gdy Elizeusz tam przybył, nawet dzieci zaczęły go wyśmiewać i rzucać w niego kamieniami. Elizeusz odwrócił się, spojrzał na nich i przeklął ich w imię Pańskie. Wówczas wypadły z lasu dwa niedźwiedzie i rozszarpały spośród nich czterdzieści dwoje dzieci.
Prorok Elizeusz był znany z dokonywania wielu cudów. Pomagał ludziom w ich codziennych kłopotach: biedzie, braku potomstwa czy chorobie. Pewnego razu zwróciła się do niego o pomoc wdowa po jednym z uczniów Eliasza. Żyła w takiej nędzy, że lichwiarz, który pożyczył jej pieniądze, wziął na niewolników jej dzieci. Elizeusz polecił jej pożyczyć od sąsiadek puste naczynia na oliwę i nalać do nich resztkę oliwy, jaką posiadała w domu. Oliwa zapełniła wszystkie puste naczynia. Wtedy prorok polecił jej sprzedać cudownie otrzymaną oliwę i wykupić swoje dzieci. Kobiecie, która nie miała dziecka, obiecał, że po roku urodzi syna. I tak się stało. Gdy jednak po kilku latach chłopiec zachorował i umarł, kobieta, zostawiwszy ciało dziecka w domu, na ośle udała się do Elizeusza na nieodległą górę Karmel, gdzie zazwyczaj przebywał. Gdy przyszła do męża Bożego na górę, ujęła go za nogi. Był to gest pokory wobec proroka, ale także gest błagalny. Ona zaś rzekła: Czy ja prosiłam Pana mojego o syna? Czyż nie powiedziałam: Nie oszukuj mnie? Ten błagalny gest i ton rozpaczy w głosie kobiety spowodował, że Elizeusz natychmiast wstał i poszedł z nią do jej domu. Wszedł, zamknął drzwi za sobą i modlił się do Pana. Następnie wszedł [na łóżko], rozciągnął się na dziecku, położył twarz swoją na jego twarzy, oczy swoje na jego oczach, dłonie swoje na jego dłoniach – i pochylony nad nim, tak iż się rozgrzało ciało chłopca. […] Wtedy chłopiec ziewnął siedem razy i otworzył oczy. Elizeusz kazał zawołać matkę i oddał jej wskrzeszone dziecko.
Nawrócenie Naamana
Uleczenie poganina, a nie Izraelity, a do tego wroga Izraela, zaskoczyło wielu i obudziło w ludziach respekt wobec Elizeusza. Wodzem wojsk królestwa Aramu (czyli Damaszku), którego wasalem od czasu do czasu bywał Izrael, był niejaki Naaman, który chorował na trąd. Podczas wojny damasceńsko-izraelskiej wojska aramejskie zagarnęły jeńców, a wśród nich młodą dziewczynę. Przeznaczono ją żonie Naamana do służby. Niewolnica, dowiedziawszy się o chorobie męża swej pani, powiedziała: O gdyby pan mój udał się do proroka, który jest w Samarii! Ten by go wtedy uwolnił od trądu. Naaman poinformował o tym króla Aramu, a ten wysłał swego wodza do Samarii, do króla izraelskiego, który był przypuszczalnie jego wasalem, z następującym żądaniem: Z chwilą gdy dojdzie do ciebie ten list [wiedz], iż posyłam do ciebie Naamana, sługę mego, abyś go uwolnił od trądu. Zaskoczony król izraelski rozdarł szaty i po odczytaniu listu zawołał: Czy ja jestem Bogiem, żebym mógł uśmiercać i ożywiać? Bo ten poleca mi uwolnić człowieka od trądu! Tylko dobrze zastanówcie się i rozważcie, czy on nie szuka zaczepki ze mną?
Kiedy dowiedział się o tym Elizeusz, polecił przekazać królowi te słowa: Czemu rozdarłeś szaty? Niechże on przyjdzie do mnie, a dowie się, że jest prorok w Izraelu. Naaman zatem wyruszył z całą swą świtą i przybył do domu Elizeusza. Ten jednak nie wyszedł do niego, tylko polecił swemu słudze przekazać wodzowi aramejskiemu, że ma się obmyć siedem razy w Jordanie. Rozgniewał się Naaman i odszedł ze słowami: Przecież myślałem sobie: Na pewno wyjdzie, stanie, następnie wezwie imienia Pana, Boga swego, poruszy ręką nad miejscem [chorym] i odejmie trąd. […] Pełen gniewu zawrócił, by odejść. Na szczęście jego słudzy okazali się rozumniejsi niż ich pan. Gdyby prorok kazał ci spełnić coś trudnego – perswadowali swemu panu – czy byś nie wykonał? O ileż więc bardziej, jeśli ci powiedział: Obmyj się, a będziesz czysty? Po krótkim zastanowieniu się Naaman przyznał rację swym sługom i poszedł się obmyć w Jordanie. I spełniły się słowa proroka – został uzdrowiony. Uradowany natychmiast wrócił do Elizeusza, stanął przed nim mówiąc: Oto przekonałem się, że na całej ziemi nie ma Boga poza Izraelem!
Elizeusz w Damaszku
Wieść o mocy uzdrawiania danej izraelskiemu prorokowi rozeszła się po całym królestwie Aramu. Nic więc dziwnego, że gdy zachorował władca tego państwa Ben-Hadad, a Elizeusz w swych wędrówkach przybył właśnie do Damaszku, polecił swemu dowódcy wojska Chazaelowi udać się do proroka. Weź dar ze sobą, idź na spotkanie męża Bożego i przez niego wypytaj się Pana, czy wyzdrowieję z tej choroby. Chazael wypełnił polecenie. Stanął przed izraelskim prorokiem i zapytał, czy jego władca, król Ben-Hadad będzie żył. Elizeusz odpowiedział bardzo enigmatycznie. Idź i powiedz mu: «Będziesz żył na pewno». Lecz Pan objawił mi, że na pewno umrze. Na pytający wzrok Chazaela, co miałaby znaczyć ta dwuznaczna zapowiedź, prorok dopowiedział: Pan objawił mi, że będziesz królem Aramu. Chazael zachęcony tą wyrocznią następnego dnia zamordował swego króla i zajął jego miejsce.
Śmierć Elizeusza
Jeszcze wiele lat służył Elizeusz swemu narodowi i następnym królom izraelskim. Troszczył się o to, by zawsze panował pokój. Zażegnywał niebezpieczne sytuacje międzynarodowe, które mogły doprowadzić do wojny. Gdy ciężko zachorował, przybył do niego król izraelski Joasz i płacząc mówił: Ojcze mój! Ojcze mój! Rydwanie Izraela i jego jeźdźcze! Powszechna żałoba ogarnęła kraj, gdy odszedł na zawsze następca i godny naśladowca największego proroka Izraela – Eliasza.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













