Z rodziną nad morze!

Chodziłem po górach z plecakiem, sypiając na karimacie w schroniskach, podróżowałem autostopem do Włoch i pamiętam jak z kolegami zarzekaliśmy się, że nie będziemy standardowo jeździć nad morze z rodziną. A jednak, mimo że córce zdążyłem pokazać już ukochane Tatry, to ku mojemu zdziwieniu polubiłem te nasze rodzinne wyprawy nad morze.

Niewątpliwie do oswojenia...
Czyta się kilka minut

Chodziłem po górach z plecakiem, sypiając na karimacie w schroniskach, podróżowałem autostopem do Włoch i pamiętam jak z kolegami zarzekaliśmy się, że nie będziemy „standardowo” jeździć nad morze z rodziną. A jednak, mimo że córce zdążyłem pokazać już ukochane Tatry, to ku mojemu zdziwieniu polubiłem te nasze rodzinne wyprawy nad morze.

Niewątpliwie do „oswojenia” mnie z odpoczynkiem nad wielką wodą przyczyniła się ulubiona ostatnio przez moją rodzinę miejscowość Rewal. Pewnie wielu Czytelników ją zna. Tym jednak, którzy jeszcze tam nie byli lub, jak mnie w przeszłości, morze kojarzy się przede wszystkim z bezsensownym i wyczerpującym leżeniem na słońcu, mogę ją bez wahania polecić.

Gdy „po nawróceniu” (najczęściej, gdy urodzi się dziecko kochające piach!) zaczęliśmy jeździć nad morze, pierwszym atutem Rewala stał się wysoki klifowy brzeg. Miejscowości nadmorskie kojarzyły mi się z plażą i oddzielającym od nich pasem wydm i lasu. Stąd piękno bezmiaru przestrzeni zarezerwowane było dla, często odległej i upalnej, plaży.

Rewal natomiast zapewnia morski krajobraz z miejskiej promenady. Nawet smażalnie ryb znajdą Państwo z widokiem na morze! To nie wszystko, bo ktoś, kto słońce bardzo ceni przebywając w cieniu, tenże ulubiony cień przez większą część dnia znajdzie nawet na plaży przy klifie.

Ponadto możemy w czasie naszego pobytu organizować rozmaite wyprawy. Jedną z ciekawszych tras jest ścieżka lasem po klifie, z pięknym widokiem na Bałtyk, do Trzęsacza, znanego z ruin starego kościółka. Jak wielką niszczycielską siłę ma morze, uświadomiłem sobie dopiero oglądając zachowane stare zdjęcia jeszcze całego kościoła w Trzęsaczu.

Inną atrakcją jest też kolejka (w niedzielę „ciuchcia”), którą można np. podjechać do Niechorza znanego m.in. z morskiej latarni. Mówiąc krótko: w Rewalu znajdą Państwo również pozaplażowy wypoczynek, nie tracąc morskich widoków.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 30/2007