27 osób zginęło, a 23 zostały ranne – w tym 12 ciężko – po tym, jak jadący drogą RN 85, zwaną Drogą Napoleona, w okolicach francuskiego Grenoble polski autokar na 90-stopniowym zakręcie, taranując barierę, z wysokości 40 metrów runął w dół koryta rzeki Romanche i stanął w płomieniach. Ofiary z najcięższymi poparzeniami helikopterami zostały przetransportowane do klinik w Marsylii i Lyonie. W autobusie wracającym z sanktuarium Matki Bożej w La Salette znajdowali się pielgrzymi z okolic Szczecina i Stargardu. Według różnych hipotez, przyczyną tragedii mogła być awaria hamulców lub nadmierna prędkość. Na odcinku, na którym doszło do tragedii, zginęło jak dotąd około dwustu osób. To najtragiczniejsza katastrofa autobusowa w Europie od pięciu lat. Wyrazy współczucia złożyli i szybką pomoc dla poszkodowanych i rodzin ofiar obiecali prezydent i premier Polski, a także prezydent Francji Nicolas Sarkozy. Prezydent Lech Kaczyński ogłosił trzydniową żałobę narodową.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









