Cały ten regon, będący jednym z chyba najpiękniejszych w Wielkopolsce, nazywany jest Szwajcarią Czarnkowską. W samym mieście...
Czarnków położony jest, zresztą przepięknie, na północnym skraju archidiecezji poznańskiej w dolinie Noteci, na krawędzi wysoczyzny morenowej. Kiedy wjeżdża się do miasta, wały moren spiętrzone nad nim, sprawiają wrażenie prawdziwie górskiego krajobrazu.
Cały ten regon, będący jednym z chyba najpiękniejszych w Wielkopolsce, nazywany jest Szwajcarią Czarnkowską. W samym mieście natomiast, stolicy regionu, znajduje się jeden z najstarszych kościołów archidiecezji, licząca prawie pół tysiąca lat świątynia pw. św. Marii Magdaleny. Jej charakterystyczna wieża, zwieńczona neogotyckim hełmem w kształcie ostrosłupa, z czterema wieżyczkami w narożach, wyrasta ponad dachami najstarszej części miasta o przeszło 800-letniej historii.

W wystroju kościoła przeważają elementy barokowe. Obfituje też ono w zabytki sztuki sakralnej warte zobaczenia
Cenny zabytek
Czarnkowska parafia erygowano zapewne w XII w., choć przypuszcza się, że kościół mógł tu istnieć już sto lat wcześniej. W źródłach jest on wymieniany po raz pierwszy pod datą 1298 r., jako świątynia pw. św. Marii Magdaleny. Obecny późnogotycki kościół parafialny został natomiast wzniesiony w latach 1560-1580, a konsekrowany w 1586 r. Od 1632 r. do 1821 posiadał również godność kolegiaty.
Barokowy wystrój wnętrza z elementami rokoko nadały świątyni późniejsze prace renowacyjne, przeprowadzane przede wszystkim w XVIII w., kiedy to kościół dwukrotnie uszkadzał ogień. W prezbiterium centralne miejsce zajmuje bogato zdobiony barokowy ołtarz, w którym w 1844 r. umieszczono obraz patronki parafii. Pod sklepieniem, na belce tęczowej, znajduje się z kolei scena ukrzyżowania z postaciami Maryi i św. Jana oraz stojącymi dalej Marii Magdaleny i Marii, matki Jakuba Mniejszego i Józefa. Zwiedzając zabytkową świątynię, na pewno warto zwrócić uwagę na kaplice Biczowania Pana Jezusa, św. Jana Nepomucena i Świętych Aniołów Stróżów. W tej ostatniej znajduje się XVII-wieczna trumna cynowa z doczesnymi szczątkami Adama Sędziwoja z rodu Czarnkowskich, zasłużonego dla ojczyzny i Kościoła.
Do świątyni parafialnej warto więc niewątpliwie wejść nie tylko na chwilę modlitwy, ale także zwiedzić ją dokładniej. Pomocny okaże się na pewno szczegółowy opis zabytków wraz z ich zdjęciami, znajdujący się w krótkim przewodniku wydanym przez parafię.


Czczony przez mieszkańców Czarnkowa wizerunek MB Nieustającej
Pomocy (po lewej) i przesłaniający go na co dzień obraz MB Różańcowej
Sanktuarium spowiedzi
Czarnkowscy parafianie mają szczególne nabożeństwo do Matki Bożej Nieustającej Pomocy, której wizerunek znajduje się w głównej nawie kościoła. Na co dzień zasłonięty jest on obrazem Matki Bożej Różańcowej, pochodzącym z XVII w. Tutaj też, przed oblicze Matki, na nowennę schodzą się, jak zaznacza ks. proboszcz Stanisław Tomalik, mieszkańcy z całego miasta. Maryi zawierzyła również swoją służbę komenda powiatowa policji i straży pożarnej. – W parafii istnieje także grupa Apostolstwa Matki Bożej Patronki Dobrej Śmierci, uczestnicząca w comiesięcznych adoracjach i dniach skupienia oraz szerząca kult niepokalanego serca Maryi. Modlitwą wspiera nas też dziewięć róż Żywego Różańca – wyjaśnia ks. Tomalik, duszpasterzujący w Czarnkowie od 1994 r. – Księża wikariusze prowadzą w parafii grupę młodzieżową, dzięki której zaangażowani w nią młodzi ludzie mają poczucie autentycznej wspólnoty, włączają się w życie parafialne, przygotowanie liturgii, opiekują się grupą modlitewno-kontemplacyjną oraz liturgiczną służbą ołtarza, która, mam nadzieję, będzie się dalej rozwijała – mówi ks. proboszcz. – Nasz kościół znany jest także w lokalnej tradycji jako sanktuarium spowiedzi św. Okoliczni mieszkańcy wiedzą, że każdego dnia, m.in. rano i wieczorem, kapłan czeka na penitentów w konfesjonale – dodaje.

Sarkofag z portretem trumiennym Adama Sędziwoja Czarnkowskiego
Rozwijamy duszpasterstwo
Ważnymi zadaniami, które stoją w najbliższej przyszłości przed wspólnotą parafialną, są, według jej pasterz: stworzenie zaplecza duszpasterskiego i ożywienie życia religijno-formacyjnego u jej członków. – Budynek, w którym dotychczas znajdowały się salki parafialne, gdzie mogły odbywać się różnego typu spotkania grup duszpasterskich i pomieszczenia dla świetlicy środowiskowej dla dzieci, musiał zostać rozebrany ze względu na zły stan techniczny. Teraz przygotowujemy nowy projekt takiego domu parafialnego, który odpowiadałby potrzebom naszej wspólnoty – opowiada ks. proboszcz. Jednocześnie zwraca uwagę na potrzebę angażowania się ludzi świeckich w dzieła parafialne, współtworzenia prawdziwej wspólnoty. – Wielu parafian znajduje odpowiadającą sobie przestrzeń dla aktywnej działalności, która ma na celu formację własną bądź też różnoraką pomoc innym ludziom. Dzięki ich pracy i ofiarności możemy podejmować przedsięwzięcia budowlane i remontowe, potrzebne zwłaszcza kościołowi – zaznacza ks. Stanisław. – Mamy też na terenie parafii pedagogów chętnych do pomocy w prowadzeniu zajęć z młodzieżą i dziećmi oraz przy wyjazdach wakacyjnych dla nich organizowanych; jest także Caritas współpracująca z władzami samorządowymi. Aby te wszystkie inicjatywy kontynuować i rozwijać, wysyłamy w tym roku pięć osób na roczną Szkołę Nowej Ewangelizacji. Potrzeba nam bowiem wciąż świeckich animatorów życia religijnego, ksiądz bowiem nie może wszystkiemu podołać sam, bez wsparcia wiernych.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









