Logo Przewdonik Katolicki

Niegodziwa mamona

kard. Gianfranco Ravasi
Fot.

Pozyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą mamoną, aby gdy wszystko się skończy, przyjęto was do wiecznych przybytków(Łk 16, 19).

"Pozyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą mamoną, aby gdy wszystko się skończy, przyjęto was do wiecznych przybytków" (Łk 16, 19).

Te słowa Jezusa, na pierwszy rzut oka niejasne, wręcz szokujące, pochodzą ze strony na której św. Łukasz umieścił różne nauki Chrystusa na temat bogactwa. Jest wśród nich np. pouczenie w sprawie pieniądza, który może stać się bóstwem, wymagającym jak prawdziwy Bóg: „Nie możecie służyć Bogu i Mamonie” (16, 13). Użyte tu określenie bogactwa pochodzi z aramejskiego, którym mówiono w Ziemi Świętej w czasach Pana Jezusa. Co ciekawe, termin mammona zawiera ten sam rdzeń mn, co czasownik „mieć ufność, wierzyć” (od którego pochodzi też amen).

Przeciwstawione są tu sobie dwie wiary, a św. Paweł surowo napomina: „Korzeniem wszelkiego zła jest chciwość pieniędzy. Za nimi uganiając się, niektórzy zabłądzili z dala od wiary i sobie samym zadali wiele cierpień” (1 Tm 6, 10). Znana jest również paradoksalna wypowiedź Jezusa, którą kiedyś już analizowaliśmy: „Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa Bożego” (Łk 18, 25). Wróćmy jednak do dzisiejszego tekstu.

Stanowiąca jego centrum „niegodziwa mamona”, w greckim oryginale nazwana jest dosłownie „mamoną niesprawiedliwości”. Chodzi zatem o bogactwo będące owocem korupcji, występku, nieuczciwych operacji finansowych. I oto Jezus sugeruje, by zyskiwać dzięki niemu prawdziwych przyjaciół, czyli przeznaczać je na dzieła miłosierdzia wobec ubogich. Według Biblii są oni uprzywilejowani i szczególnie chronieni przez Boga. Oni, po śmierci bogaczy, przyjmą ich do „wiecznych namiotów [przybytków]”, czyli wprowadzą do raju, pomiędzy sprawiedliwych.

Jak widać, Jezus wskazuje pewną drogę „prania” brudnych pieniędzy, drogę braterskiej miłości i hojności dla ubogich. W tym świetle nawet bogactwo niosące ryzyko bałwochwalstwa i przewrotności może przemienić się w pozytywne narzędzie zbawienia. Posłuchajmy jeszcze Pana Jezusa: „Sprzedajcie wasze mienie i dajcie jałmużnę. Sprawcie sobie trzosy, które nie niszczeją, skarb niewyczerpany w niebie, gdzie złodziej się nie dostaje ani mól nie niszczy. Bo gdzie jest skarb wasz, tam będzie i serce wasze” (Łk 12, 33–34). Kilka wersów po analizowanych dziś przez nas słowach, Chrystus naucza o konieczności wierności w zarządzaniu zarówno sprawami materialnymi, jak i duchowymi: „Jeżeli zaś w zarządzaniu niegodziwą mamoną [po grecku również tu jest: „niesprawiedliwą mamoną”] nie okazaliście się wierni, to kto wam prawdziwe dobro powierzy? Jeżeli w zarządzaniu cudzym dobrem nie okazaliście się wierni, to któż wam da wasze? ” (16, 11–12). Pytanie to wprowadza rozróżnienie między dwiema rzeczywistościami: dóbr zewnętrznych, materialnych, często niegodziwie zdobytych, i dóbr wewnętrznych, duchowych, osobistych. Styl działania osoby sprawiedliwej jest zawsze taki sam, niezależnie od pola działania, świeckiego czy religijnego, społecznego czy kościelnego.

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki