Widomym znakiem popularności niektórych świętych wśród polskiego ludu były wizerunki z ich wyobrażeniami znajdujące się w domach, przydrożnych kapliczkach i kościołach. Niekiedy jednak materialne dowody czci oddawanej patronom nie były zbyt bogate. Te niedostatki uzupełniał folklor, a więc przekazywane z pokolenia na pokolenie opowieści, legendy, przysłowia, których bohaterami byli owi święci patroni. Taką sytuację odnieść można do św. Stanisława ze Szczepanowa, biskupa Krakowa, którego śmierć z rąk króla Bolesława Śmiałego w 1079 r. była wydarzeniem bez precedensu w ówczesnej Europie i postać biskupa męczennika wyniosła do rangi patrona Polski.
Przebogata jest ikonografia kościelna związana ze św. Stanisławem, nieczęsto jednak jego przedstawienia pojawiały się w rodzimym krajobrazie. Wyjątkiem pod tym względem jest jedynie Małopolska, skąd pochodził, i gdzie zrodziły się legendy i ludowe podania, których stał się bohaterem. Najbardziej nośna wśród ludu była legenda mówiąca o tym, że w Białej Górze spoczywa czekające na przebudzenie wojsko Bolesława Śmiałego. Wierzono, że nastąpi to wówczas, gdy król odpokutuje grzech swój i Bóg zdejmie z niego przekleństwo rzucone przez św. Stanisława.
Interesująca jest obecność św. Stanisława w tradycji ludowej związanej z zajęciami rolniczymi i pracami gospodarskimi, co odnotowują liczne przysłowia i powiedzenia ludowe. Dzień św. Stanisława w Polsce centralnej uważano za ostateczny termin sadzenia ziemniaków: "Od Filipa (1 V) do Stanisława sadzenia kartofli oktawa". Wigilię św. Stanisława uważano gdzieniegdzie za termin siewu lnu, a sam dzień za odpowiedni do siewu gryki: "Siej tatarkę na Stanisława, a wyrośnie ci jak ława" . Dzień ten był także jednym z terminów strzyżenia owiec, toteż zalecano: "Na Stanisława módl się pobożnie i swe owieczki strzygaj ostrożnie", albo: "Stanisław owce strzyże". Od św. Stanisława w zależności od pogody, był już pożytek z pastwisk. Dlatego w niektórych regionach kraju, na św. Stanisława, podobnie jak wcześniej na Wielkanoc, wykonywano barwne pisanki, które wkładano pod progi stajni, przez które przechodziły konie wyprowadzane pierwszy raz na wiosenne pastwiska. Wierzono, że pisanka ochroni zwierzęta przed chorobami. Mawiano na wsi: "Na św. Stanisława rośnie koniom trawa". Także w tym terminie kończono zawieranie umów na służbę pasterską: "Do świętego Stanisława z pastuchami sprawa" i w ogóle: "Na św. Stanisława w domu pustka, w polu sława". Tyle kalendarz rolniczy.
W domu natomiast czuło się już nieodwracalnie wiosnę, dlatego też demontowano drzwi i okna zimowe (tzw. dublety): "Na święty Stanisław drzwi i okna wystaw". Na zakończenie warto podać, że imię Stanisław jest pochodzenia słowiańskiego, i że było ono bardzo popularne wśród ludu polskiego. W pewnym okresie naszych dziejów stało się ono nawet synonimem Polaka, wszak król Zygmunt I Stary zwykł mawiać: " Stanisław z izby, Stanisław do izby", co oznaczało, że co Polak to Stanisław.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













