Prastara fara

Jest parafią tak starą jak lewobrzeżny Poznań. Jej początki sięgają lokacji miasta na prawie magdeburskim, a więc pierwszej ćwierci XIII wieku. I choć dzisiaj nie ma już w Poznaniu pierwotnego kościoła farnego, to jednak pojezuicka świątynia pod wezwaniem św. Stanisława Biskupa przy ulicy Gołębiej jest dumą miasta i jednym z najcenniejszych zabytków architektury barokowej w Polsce...
Czyta się kilka minut

Jest parafią tak starą jak lewobrzeżny Poznań. Jej początki sięgają lokacji miasta na prawie magdeburskim, a więc pierwszej ćwierci XIII wieku. I choć dzisiaj nie ma już w Poznaniu pierwotnego kościoła farnego, to jednak pojezuicka świątynia pod wezwaniem św. Stanisława Biskupa przy ulicy Gołębiej jest dumą miasta i jednym z najcenniejszych zabytków architektury barokowej w Polsce i w tej części Europy.

Pierwotny kościół farny dla miasta Poznania zajmował całą płytę dzisiejszego placu Kolegiackiego. Prawdopodobnie już w 1253 roku w tamtym miejscu wzniesiono świątynię, która miała służyć jako miejsce modlitwy pierwszym mieszkańcom Poznania, wytyczonego właśnie na lewym brzegu Warty. Dziesięć lat później biskup Boguchwał III erygował pierwszą parafię miasta, wydzielając ją z dotychczasowej parafii św. Marcina, która w okresie przedlokacyjnym obejmowała okolice dzisiejszego Starego Rynku.

Potęga i upadek

Od początku kościół farny był przebudowywany, ulegał pożarom i katastrofom. W 1470 roku wzniesiono nową późnogotycką farę. Imponowała ona rozmachem architektonicznym – długość nawy głównej wynosiła 70 metrów, jej wysokość – 30 metrów. Fara ta, zajmująca cały plac Kolegiacki, posiadała piętnaście kaplic bocznych oraz aż 52 ołtarze – tyle, ile jest niedziel w roku. Wieża tego późnośredniowiecznego kościoła sięgała 90 metrów – dla porównania wieżowiec Akademii Ekonomicznej ma 83 metry wysokości. Ta okazała świątynia, która budziła podziw przybyszów odwiedzających dawny Poznań, zaczęła podupadać po potopie szwedzkim, kiedy to została częściowo spalona i splądrowana przez najeźdźcę z północy. Ostateczny cios kolegiacie poznańskiej zadały zaborcze władze pruskie, które nie pozwoliły w 1799 roku na odbudowę zdewastowanej świątyni. Po rozbiórce pozostałości dawnej kolegiaty – świadka świetności, ale i upadku Poznania – na jej miejscu utworzono miejskie targowisko; dziś jest tu parking przed Urzędem Miasta i trawnik.

Nowy kościół

Tymczasem od 1651 roku niedaleko starej kolegiaty farnej, wielkim nakładem środków finansowych i pracy rąk ludzkich, budowano kościół. Zapewne nie wiedziano, że w przyszłości przejmie on funkcje parafialnej świątyni farnej. Fundatorami nowego kościoła byli jezuici, obecni w Poznaniu od 1570 r., kiedy to do stolicy Wielkopolski sprowadził ich bp Adam Konarski. Długo ciągnęły się prace przy budowie nowego kościoła. W 1705 roku kościół został konsekrowany przez bp. Hieronima Wierzbowskiego. Wykończenie kunsztownych, barokowych wnętrz, podziwianych każdego roku przez dziesiątki tysięcy turystów, ciągnęło się jednak jeszcze przez sto lat. Pod koniec XVIII wieku Prusacy skasowali zakon jezuitów na terytorium swojego państwa, a więc także w Wielkopolsce pod zaborem. Zbiegło się to z upadkiem starej fary. W 1798 roku biskup Ignacy Raczyński przeniósł prawa parafialnej świątyni farnej właśnie na kościół pojezuicki.

Ciągła potrzeba remontów

– Parafia farna, niemal dokładnie tak samo jak na początku, w XII wieku, obejmuje teren dawnego Poznania, zamkniętego w średniowiecznych murach – mówi ksiądz prałat Wojciech Wolniewicz, proboszcz parafii farnej i prepozyt istniejącej od 1471 r. kapituły kolegiackiej. W parafii mieszka dziś około 6 tysięcy wiernych. Dwanaście lat temu było ich niemal 10 tysięcy, jednak – w związku z obawą podwyższania czynszów – ze śródmieścia wyprowadziło się w ostatnich latach sporo osób.

– Parafia farna należy do biednych – mówi z troską ksiądz proboszcz. – Jest to szczególnie dolegliwe w przypadku tak monumentalnej i zabytkowej świątyni, którą trzeba nieustannie remontować. Na szczęście udało nam się zdobyć fundusze Unii Europejskiej na potrzebne prace remontowe, które cały czas toczą się w zabytkowych wnętrzach. Zakończenie tych prac planowane jest na listopad 2007 roku. Wielką pomocą w opiece nad farą służą świeccy skupieni w Towarzystwie Przyjaciół Poznańskiej Fary, którego prezesem jest profesor Bohdan Gruchman – dodaje ksiądz proboszcz. Świątynia farna jest wspaniałym sanktuarium o potrójnym wymiarze – po pierwsze, znajduje się tu koronowany na prawie papieskim obraz, w którym czczona jest Matka Boska Nieustającej Pomocy; po drugie, od 1937 roku odbywa się w farze całodzienna adoracja Najświętszego Sakramentu; po trzecie wreszcie, w farze trwa stały dyżur spowiedników w konfesjonale. Z tych powodów oraz z racji wielowiekowej tradycji poznańskiej fary jako miejsca modlitwy i wiary, a także za sprawą bezcennego, zabytkowego charakteru tego kościoła, wielu zastanawia się dziś, czy w przyszłości otrzyma on tytuł bazyliki mniejszej...

Pierwszy kościół miasta

Poznańska fara jest tradycyjnie miejscem wielu ważnych wydarzeń o charakterze nie tylko ściśle religijnym, ale i społecznym. Tutaj odprawiane są Msze św. w dniach ważnych rocznic narodowych, jak 3 maja czy 11 listopada, tu od wieków, w ślad za średniowieczną tradycją, gromadzą się cechy rzemieślników Poznania, by zawierzyć swą pracę Bożej Opatrzności.

W samej parafii farnej działa wiele wspólnot duszpasterskich – tradycyjnie jest Żywy Różaniec, grupa Ruchu Kultury Chrześcijańskiej „Odrodzenie”, Sodalicja Mariańska. Niezwykle ważną rolę odgrywa Caritas parafialna, która w ostatnich latach niesie pomoc coraz większej liczbie ubogich parafian. Przy kościele działa też świetlica dla dzieci; organizowane są kolonie, turnusy i wyjazdy wakacyjne. Przy parafii działa Ruch Eucharystyczny Młodych, chór i biblioteka parafialna. W niedziele na terenie parafii farnej – w samej farze i w trzech kościołach rektorskich – odbywają się aż 23 Msze św. – opowiada ksiądz proboszcz Wolniewicz.

W każdym dniu powszednim kościół farny odwiedza mnóstwo wiernych. – Pewnego dnia liczyliśmy wchodzących do świątyni; w ciągu dnia było ich średnio 1800 – dodaje ksiądz proboszcz. Wielu poznaniaków wstępuje tu w drodze do pracy, w pośpiechu codziennej krzątaniny chcą znaleźć choć chwilę, by pomodlić się przed obrazem Matki Boskiej Nieustającej Pomocy, koronowanym na prawie papieskim w 1961 r., po zaledwie 9 latach kultu. Sama parafia nosi też od lat powojennych – obok dawnego wezwania św. Marii Magdaleny – także wezwanie Matki Boskiej Nieustającej Pomocy; świątyni patronuje zaś św. Stanisław Biskup. Kościół farny pełni też ważne funkcje społeczne – jest wizytówką miasta, prawdziwą perłą wśród jego zabytków, centrum kultury. Nade wszystko jest to – jak głosi napis nad portalem w fasadzie głównej – „Domus Domini porta coeli” – „dom Boga i brama do nieba” (Rdz 28,17).

Wysoka, barokowa fasada kościoła farnego, projektu Jana Catenazziego, zamyka perspektywę ulicy Świętosławskiej. Nad portalem wznosi się monumentalna figura św. Ignacego Loyoli, założyciela zakonu jezuitów. Trzyma on w ręku pochodnię, depcze węża – symbol grzechu, a unoszony jest przez orła – symbol natchnienia i heroizmu wiary. W bocznych wnękach na fasadzie umieszczono figury kolejnych świętych, m.in. św. Wojciecha, Alojzego Gonzagi i Stanisława Kostki

Monumentalny ołtarz główny sięga 17 metrów wysokości. Jego projektantem był współautor projektu całej świątyni, architekt Pompeo Ferrari. W ołtarzu umieszczono obraz Szymona Czechowicza z 1756 r., przedstawiający patrona świątyni – św. Stanisława Biskupa wskrzeszającego Piotrowina. Poniżej znajduje się cenne tabernakulum, pozłacane, wykonane w Augsburgu w 1755 r. i darowane kościołowi przez Eleonorę z Koźmińskich Jaraczewską. Nad tabernakulum umieszczono po II wojnie światowej obraz Chrystusa Miłosiernego

Całodzienna adoracja Najświętszego Sakramentu jest pamiątką Międzynarodowego Kongresu Eucharystycznego ku czci Chrystusa Króla, który odbył się w Poznaniu w 1937 roku. Każdego dnia przed wystawionym Najświętszym Sakramentem modli się od kilkudziesięciu do kilkuset osób

Organy należą do najcenniejszych elementów wyposażenia fary. Zostały wykonane w 1876 r. przez Friedricha Ladegasta z Weissenfels. Połowę ich ceny zapłaciła anonimowa do dziś poznanianka. Fara jest miejscem wielu ważnych uroczystości religijnych. Wykonywano tu m.in. takie arcydzieła jak „Siedem bram Jerozolimy” Krzysztofa Pendereckiego

Za tydzień prezentacja kościołów rektorskich na terenie parafii farnej w Poznaniu.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 18/2006