Gwiazdy u Królowej

Bardzo mylą się ci, którzy uważają, że sanktuarium Matki Bożej Bolesnej Królowej Polski przyciąga rzesze tylko zwyczajnych pielgrzymów. Do Licheńskiej Królowej przyjeżdża niemało osób publicznych, a często również prawdziwe gwiazdy sceny, estrady, ekranu... Nie jest łatwo je zobaczyć, gdyż w Licheniu nawet idole publiczności wyglądają zaskakująco maluczko...
Czyta się kilka minut

Bardzo mylą się ci, którzy uważają, że sanktuarium Matki Bożej Bolesnej Królowej Polski przyciąga rzesze tylko „zwyczajnych” pielgrzymów. Do Licheńskiej Królowej przyjeżdża niemało osób publicznych, a często również prawdziwe gwiazdy sceny, estrady, ekranu... Nie jest łatwo je zobaczyć, gdyż w Licheniu nawet idole publiczności wyglądają zaskakująco „maluczko” i starannie unikają rozgłosu.

Marcin Daniec na pytanie, z czym kojarzy mu się Konin, odpowiada bez namysłu: z Licheniem! Ilekroć jest w Koninie, tylekroć śpieszy także do sanktuarium. Odwiedzał je jeszcze w czasach, kiedy nie było tak znane jak dziś. Zawsze zabiera do domu wodę z Cudownego Źródełka, bardzo lubi leśną Drogę Krzyżową i choć podziwia bazylikę, wciąż ma ogromny sentyment do kościoła św. Doroty. Niekwestionowana gwiazda sportu Otylia Jędrzejczak niejednokrotnie modliła się u stóp Licheńskiej Maryi – tak przed, jak i po ważnych zawodach. Nigdy nie kryła, że to miejsce jest jej bardzo bliskie. Wśród „cegiełek” wmurowanych w ściany bazyliki, jest także jedna z jej nazwiskiem. Także po wypadku samochodowym w Licheniu modlono się o jej powrót do zdrowia.

– Otrzymałem tu łaski, których nie jestem w stanie zliczyć – wyznał w czasie pobytu w Licheniu znany aktor Bartosz Opania (był akurat gościem ogólnopolskiej premiery filmu „Statyści”, którego akcja rozgrywa się w Koninie). Podczas zdjęć do tej komedii przez blisko miesiąc mieszkał w jednym z hoteli w Licheniu. Często przychodził do sanktuarium. – Mam za co dziękować. W codziennym zabieganiu brakuje czasu. Dzięki temu, że tu mieszkałem, skończyłem film, a byłem w nie najlepszej formie. Matka Boska dała mi siłę, żebym codziennie wstawał do tej roboty i wykonał ją tak, że jestem w miarę zadowolony – czytamy jego wypowiedź na stronie internetowej sanktuarium (http://www.lichen.pl). Podobnie jak Daniec, Opania szczególnie lubi kościół św. Doroty.

W Licheniu gościł również Krzysztof Penderecki, światowej sławy kompozytor muzyki współczesnej i dyrygent. Pierwszą wizytę w sanktuarium mistrz rozpoczął od zwiedzania bazyliki. – Wiara sprawia cuda; do zbudowania tak olbrzymiej bazyliki w pustym miejscu naprawdę trzeba wiary... Większość kościołów, które powstały ostatnio, to były budowle odlane w betonie. Tam nie ma akustyki i nie ma atmosfery. A tu jest atmosfera nawiązująca do tradycji. Choć przepych świątyni może nieco przytłaczać, to niewątpliwie jest to wielkie dzieło – powiedział kompozytor tuż po zwiedzeniu świątyni. Krzysztof Penderecki bardzo pozytywnie wyrażał się o organach w bazylice, które zaprezentował mu ich wykonawca Dariusz Zych (wypowiedź mistrza możemy przeczytać na wspomnianej już stronie internetowej sanktuarium).

Licheń odwiedza bardzo wielu polityków, jak choćby Marek Jurek czy Waldemar Pawlak; przybywają tu także znani pisarze, dziennikarze i publicyści. Kto jeszcze ze znanych osobistości pielgrzymuje do Licheńskiej Królowej? Nie wiem. Wiem, że każdy z nas, będąc w sanktuarium, może w pewnej chwili rozpoznać w tłumie pielgrzymów popularną postać. W takiej chwili powściągnijmy emocje; nie czyńmy sensacji, nie fotografujmy, nie prośmy o autograf...

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 30/2007