Logo Przewdonik Katolicki

Fenomen w procentach

Aleksandra Polewska
Fot.

Od rozpoczęcia Światowych Dni Młodzieży w Madrycie, na które wyrusza około 10 tysięcy Polaków, dzielą nas już ostatnie doby.

 

 

W lipcu hiszpański Ośrodek Badań Demoskopijnych (GAD) postanowił przyjrzeć się 1800 młodym wybierającym się na spotkanie z Benedyktem XVI i znaleźć odpowiedź na pytanie, w czym tkwi źródło fenomenu tych niezwykłych spotkań.  Żaden z ankietowanych nie ukończył 30 lat. 98 proc. z nich uczestniczyło w światowych spotkaniach z papieżem w latach poprzednich. I nic dziwnego, bo ten fenomen zwyczajnie uzależnia.

 

90 proc. ankietowanych uważa, że Światowe Dni Młodzieży są przeżyciem, które zmienia całe życie

Fakty rzeczywiście to potwierdzają. I bynajmniej nie chodzi wyłącznie o silne doświadczenia duchowe, niewidoczne z zewnątrz, choć głębokie, wewnętrzne przemiany, prędzej czy później dają również wyraźne, zewnętrzne objawy. Najprostszy przykład? Zerwanie z nałogiem: papierosy, alkohol, narkotyki. Zbyt proste? Pozornie. Zerwanie z nałogiem – choćby narkotyki – nie tylko zmienia życie, ale i je ocala.

Światowe Dni Młodzieży to także kolebka wielu powołań do kapłaństwa, życia kontemplacyjnego czy małżeństwa. W czasie Jubileuszowych ŚDM w Rzymie w 2000 r., wielu pielgrzymów przybyłych na spotkanie z bł. Janem Pawłem II z różnych zakątków świata brało śluby. Większość tych par poznała się w czasie spotkania młodych z Ojcem Świętym w Paryżu w 1997 r. i by ten fakt upamiętnić, czekała z zawarciem sakramentu małżeństwa aż do kolejnych Światowych Dni Młodzieży.

W 1991 r. w Częstochowie pewien młody Hiszpan, tuż przed odjazdem doświadczył miłości od pierwszego wejrzenia na widok spotkanej w tłumie Polki. Zdołał się dowiedzieć jedynie jak ma na imię, z jakiego miasta pochodzi i z jaką przyjechała wspólnotą. Po powrocie do domu wytrwale – z pomocą tłumacza i telefonu – poszukiwał jej przez łódzkie parafie. Znalazł. Poślubił.

Z historii małżeństw, które poznały się w czasie Światowych Dni Młodych, można by stworzyć opasłą książkę, która bez trudu podbiłaby listy bestsellerów na całym świecie. Powołania kapłańskie i zakonne budzą się w młodych pielgrzymach reprezentujących nie tylko rozmaite kontynenty, ale także różne wspólnoty grupujące młodzież. Ponaddwudziestoletnią tradycją cieszą się międzynarodowe spotkania powołaniowe młodych z Drogi Neokatechumenalnej, organizowane dzień po uroczystej Eucharystii z papieżem, będącej kulminacją i zwieńczeniem Światowych Dni Młodzieży. Owoce spotkań powołaniowych neokatechumenatu to setki młodych mężczyzn i kobiet zgłaszających wolę oddania swego życia całkowicie Chrystusowi jako kapłani i siostry zakonne, gotowych pójść wszędzie tam, gdzie Kościół ich pośle, w tym do krajów, w których chrześcijanie są dotkliwie prześladowani.

 

90 proc. ankietowanych uważa, że wiara pomaga wydorośleć, zaakceptować cierpienie i być szczęśliwym

Światowe Dni Młodzieży to również niezliczone, nierzadko bardzo trwałe, wspaniałe, międzynarodowe przyjaźnie, a także szeroko rozumiane doświadczanie pokonania rozmaitych przeszkód, jakie niesie życie. Od czysto technicznych, począwszy od nauki języka obcego, a na zdobywaniu funduszy na pielgrzymkę skończywszy. Zwłaszcza to ostatnie doświadczenie bardzo przydaje się w późniejszym życiu. 

Zdecydowana większość pielgrzymów to młodzi pochodzący ze średniozamożnych bądź ubogich, często wielodzietnych rodzin. Gdyby tylko zamożna młodzież docierała na światowe spotkania z papieżem, z pewnością nie byłyby one tak liczne. Młodzi bez pieniędzy wykazują niezwykłą inwencję w pozyskiwaniu środków na wyjazd. Organizują wyprzedaże garażowe, loterie, zbiórki pieniężne, pracują, znajdują sponsorów i nie boją się ryzykować. Często nawet ci, którzy tracą pracę tuż przed wyjazdem, uczestniczą w Dniach Młodzieży. Nawet nędza, jaka zapanowała po krwawej wojnie domowej w Rwandzie, nie powstrzymała młodych Tutsi i Hutu przed pielgrzymką na spotkanie w Rzymie w 2000 r. Dodatkowo obecność Rwandyjczyków zaowocowała później licznymi Adopcjami Serca wojennych sierot z Rwandy.

Na początku lat 90. młodym Serbom, Chorwatom, Bośniakom w spotkaniu z wikariuszem Chrystusa nie przeszkodziła bestialska wojna w ich krajach. Mało tego, tak w Denver w 1993 r., jak i w Loreto w 1995 r., wojenni wrogowie z byłej Jugosławii, mimo trwania słynącego z okrucieństw konfliktu trzymali się razem, manifestując przebaczenie i jedność.

 

92 proc. ankietowanych za główny cel uczestnictwa w ŚDM w Madrycie stawia sobie szerzenie nauki Chrystusa, 90 proc. – wyrażenie swego zaangażowania w życie Kościoła

Już sam fakt, że setki tysięcy (w momentach szczególnych jak ŚDM w 2000 r. w Rzymie nawet dwa miliony) młodych z różnych kontynentów, środowisk i kultur przyjeżdżają na spotkanie z sędziwym papieżem, wierzącym w zupełnie niedorzeczne dla wielu ludzi w dzisiejszym świecie idee, jak choćby czystość przedmałżeńską, nierozerwalność małżeństwa czy otwartość na życie, jest manifestacją nauki Chrystusa. Rzec by wręcz można, że to już by wystarczyło, by pokazać światu, że Ewangelia jest receptą na życie. Jednak za tym spektakularnym znakiem idą też inne. Nie mniej zadziwiające.

Po zamachach na World Trade Center w 2001 r., większość była niemal pewna, że w obliczu zagrożenia kolejnymi, strasznymi atakami terrorystycznymi Jan Paweł II odwoła światowe spotkanie z młodymi w Toronto, które miało się odbyć dziewięć miesięcy później. Papież niczego takiego nie zrobił, a tłumnie przybyli do Kanady młodzi pielgrzymi zapewniali z uśmiechem, że Bóg jest silniejszy od bin Ladena. Tamto spotkanie zapamiętała też na długo policja z Toronto, której szef w wypowiedzi dla kanadyjskiej telewizji oznajmił: „Nie wiem, jak to się działo, ale w czasie spotkania z papieżem w całym mieście panował ekstremalny spokój”.

Przed nami ŚDM Madryt 2011. Już w tej chwili ok. 200 tys. młodych ze wspólnot neokatechumenalnych rozpoczyna w różnych miastach Europy głoszenie Dobrej Nowiny. Zaraz potem armia młodych misjonarzy z całego świata skieruje się prosto do stolicy Hiszpanii.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki