Logo Przewdonik Katolicki

Odszedł wierny sługa Ewangelii

Danuta Chodera, Adam Suwart, PK
Fot.

W czwartek, 14 lipca, po długiej i ciężkiej chorobie, którą znosił niezwykle mężnie i pogodnie, w wieku 86 lat odszedł od nas wybitny biblista, zasłużony tłumacz ksiąg Nowego Testamentu, żarliwy głosiciel Ewangelii, nauczyciel wielu pokoleń księży diecezjalnych i zakonnych, wspaniały człowiek - ksiądz profesor Marian Antoni Wolniewicz. W maju tego roku obchodził 61. rocznicę...

W czwartek, 14 lipca, po długiej i ciężkiej chorobie, którą znosił niezwykle mężnie i pogodnie, w wieku 86 lat odszedł od nas wybitny biblista, zasłużony tłumacz ksiąg Nowego Testamentu, żarliwy głosiciel Ewangelii, nauczyciel wielu pokoleń księży diecezjalnych i zakonnych, wspaniały człowiek - ksiądz profesor Marian Antoni Wolniewicz. W maju tego roku obchodził 61. rocznicę swej wiernej i wszechstronnej służby kapłańskiej. Do ostatnich dni żywo interesował się sprawami Kościoła, a jego dom był otwarty dla wielu osób.



Śp. ks. prof. Marian Antoni Wolniewicz urodził się 8 stycznia 1919 r. w Boguszynie jako pierwsze z siedmiorga dzieci Franciszka Wolniewicza i Antoniny z Garbarków. Po przeprowadzce na stałe do Poznania uczęszczał tu do szkoły podstawowej, a następnie do słynnego Gimnazjum św. Marii Magdaleny (1928-1936). Nie wyobrażał sobie innej drogi życiowej jak tylko kapłańska, toteż po maturze wstąpił do Arcybiskupiego Seminarium Duchownego w Gnieźnie (1936-1938), a jesienią 1938 r. zaczął studia teologiczne w Arcybiskupim Seminarium Duchownym w Poznaniu. Po zamknięciu uczelni (XI 1939 r.) z powodu wybuchu II wojny światowej jako kleryk spędził dwa lata u rodziny na wsi. W 1941 r. wznowił studia u pallotynów w Ołtarzewie, a od lutego 1942 r. kontynuował je w Wyższym Seminarium Duchownym w Sandomierzu. Tam też 7 maja 1944 r. otrzymał święcenia kapłańskie z rąk bp. sandomierskiego. Następnie podjął studia z teologii biblijnej na KUL-u, które przerwał, by w marcu 1945 r. wrócić do wyzwolonej Wielkopolski. Już w kwietniu, na mocy decyzji abp. Walentego Dymka, podjął pracę jako wikariusz kooperator w parafii św. Mikołaja w Lesznie, zaś po 18 miesiącach - w Poznaniu jako nauczyciel religii w Liceum im. I. J. Paderewskiego. Dwa lata później, na polecenie biskupa, wyjechał do Lublina, by kontynuować studia biblijne. Do Poznania wrócił w 1953 r. jako doktor św. Teologii i jesienią rozpoczął pracę naukowo-dydaktyczną w Arcybiskupim Seminarium Duchownym (1953-1974); następnie (1974-1997) wykładał na Papieskim Wydziale Teologicznym (od 1997 r. WT UAM). Równolegle prowadził zajęcia w seminarium karmelitów, chrystusowców w Poznaniu, w ATK i w jezuickim "Bobolanum" w Warszawie oraz u dominikanów w Krakowie. Pełnił też wiele ważnych funkcji w kurii arcybiskupiej: egzaminatora posynodalnego i synodalnego (1955-1991), cenzora ksiąg o treści religijnej (od 1963 r.), diecezjalnego duszpasterza pracowników nauki (1960-1967) oraz moderatora Sodalicji Mariańskiej (1988-1997). Pozostawił po sobie ponad 250 publikacji: przekłady i komentarze Biblii, książki, artykuły badawcze i popularnonaukowe, recenzje i sprawozdania, pomoce duszpasterskie i katechetyczne oraz redakcje prac zbiorowych. Jednak głównym jego dziełem są przekłady z języków oryginalnych, wstępy i komentarze do Ewangelii oraz zredagowanie Nowego Testamentu w trzytomowym wydaniu znanym jako Biblia Poznańska (1973-1975 i wydania następne), którą w 1998 r. w rankingu KAI uznano za najlepszy polski przekład i opracowanie Pisma Świętego. W uznaniu zasług na tym polu ks. profesor został wyróżniony przez abp. poznańskiego nagrodą roku 1998 "za wybitne osiągnięcia w dziedzinie kultury chrześcijańskiej".
W żywej pamięci wielu ludzi pozostanie także jako wrażliwy na piękno i precyzję słowa znakomity mówca, bowiem zawsze chętnie głosił homilie czy rekolekcje dla kapłanów, kleryków, sióstr zakonnych i osób świeckich, "zarażając" całe pokolenia swoją pasją wnikliwej lektury Biblii. W tym roku gorąco poparł I Maraton Biblijny w ramach Verba Sacra i osobiście pobłogosławił specjalny egzemplarz Biblii Poznańskiej wybranej do lektury. Wszak, jak sam mówił, głoszenie Ewangelii żywym słowem stało się jego drogą życia. Drogą do Jezusa... Dziękuję Bogu, że dane mi było poznać tak wspaniałego świadka nadziei, która zawieść nie może...

O Śp. Księdzu Profesorze Marianie Wolniewiczu powiedzieli…



Ks. biskup dr Zdzisław Fortuniak - biskup pomocniczy archidiecezji poznańskiej
- Księdza Profesora Mariana Wolniewicza poznałem w Arcybiskupim Seminarium Duchownym w Poznaniu w latach 1957- 1963. Wprowadzał nas w rozumienie Nowego Testamentu. Z tamtego czasu zapamiętałem go jako człowieka zachowującego pewien dystans i budzącego szacunek. Egzaminy u "Szamaja" nie należały do łatwych. Kilka lat później zobaczyłem nowe oblicze Księdza Profesora - niezwykły dar przemawiania w sposób kompetentny, a zarazem komunikatywny do szerokiego audytorium. Jego wykłady w czasie ogólnopolskich kursów duszpasterskich dla duchowieństwa, organizowane w Warszawie przez Akademię Teologii Katolickiej, przyjmowane były oklaskami na stojąco, co nie jest - jak wiadomo - rzeczą częstą. Potem spotykaliśmy się jako mieszkańcy poznańskiego Ostrowa Tumskiego. Sąsiedztwo sprawiało, że widywaliśmy się często i wtedy odkryłem, że Ksiądz Profesor (jako jego uczniowie tak Go zawsze nazywaliśmy) jest człowiekiem pełnym kultury i taktu, prostolinijnym i bez jakichkolwiek pretensji wobec swojej osoby, człowiekiem serdecznym i przyjaznym wobec każdego, głęboko, a zarazem bez ostentacji pobożnym, chętnie udzielającym się w duszpasterstwie. Tego obrazu dopełniło to, co widzieliśmy w czasie Jego choroby i w ostatnim dniu życia. Przyjmował własną śmierć jako coś zupełnie naturalnego, a zarazem z głęboką wiarą. W ostatnich godzinach, w pełnej świadomości, najczęściej powtarzał słowa, którymi kończy się Pismo święte: "Przyjdź, Panie Jezu!" i dodając od siebie: "Nie zwlekaj!". To był ostatni wykład, jaki wygłosił nam Profesor - Biblista.

Ks. prof. dr hab. Paweł Bortkiewicz - dziekan Wydziału Teologicznego Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu
- Śmierć Księdza Profesora Wolniewicza napełnia całą wspólnotę akademicką poczuciem głębokiego bólu i straty, niezależnie od perspektywy chrześcijańskiej nadziei, w której tę śmierć odczytujemy. Ten ból wywołany jest wielkością osoby Zmarłego. Odszedł jeden z nestorów polskiej biblistyki, wybitny naukowiec. Przede wszystkim Śp. Ksiądz Profesor był prawdziwym człowiekiem Słowa Bożego. Pozostanie więc w naszej pamięci jako człowiek głębokiego umiłowania Słowa Bożego i przyswojenia go we własnym życiu. Jednym z największych dzieł życia zmarłego Księdza Profesora pozostanie Biblia Poznańska, która powstała z Jego i śp. księdza Petera inicjatywy. Dzieło to z całą pewnością będzie służyło przez całe pokolenia i nie pozwoli zapomnieć o Księdzu Profesorze Wolniewiczu.

Ks. prof. dr hab. Jan Kanty Pytel - biblista, Wydział Teologiczny UAM
- Odejście Ks. Prof. Wolniewicza jest utratą wybitnego uczonego, przyjaciela i współpracownika w pracy akademickiej na przestrzeni wielu lat. Do Księdza Mariana Wolniewicza pasuje zdanie z Ewangelii: "Wyszedł siewca rzucać ziarno". To on obsiał słowem Pisma Świętego zagony homilii, katechezy, wykładów akademickich, podawanych zawsze w pięknej polszczyźnie. Przechodzi więc do chlubnej historii poznańskiej biblistyki jako redaktor Nowego Testamentu w Biblii Poznańskiej, jako komentator i translator tzw. Ewangelii czteropostaciowej oraz - co zasługuje na szczególne uznanie - jako tłumacz Dziejów Apostolskich w Biblii Tysiąclecia.
Na co dzień był człowiekiem otwartym, serdecznym; człowiekiem dialogu, który umiał cierpliwie wysłuchać, spokojnie doradzić. Był uroczym towarzyszem rozmów, gawędziarzem, nade wszystko jednak człowiekiem głębokiej wiary. To wyjątkowa osobowość kapłańska. Człowiek o gruntownym i szerokim wykształceniu humanistycznym, którego podstawy wyniósł z Gimnazjum św. Marii Magdaleny w Poznaniu.

Ostatnie pożegnanie

Uroczystości pogrzebowe śp. Ks. Prałata Prof. dr. hab. Mariana Wolniewicza rozpoczęły się w katedrze poznańskiej we wtorek, dnia 19 lipca 2005 roku o godz. 11. Złożenie do grobu nastąpiło tego samego dnia o godz. 13.30 na cmentarzu Miłostowskim w Poznaniu. w Poznaniu.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki