Czy jestem ptakiem?

Zacznę od tego, że problem zdrowia i choroby intryguje mnie od jakiegoś już czasu i to nie dlatego, że jestem hipochondrykiem. Moje zainteresowanie zaczęło się wówczas, gdy uświadomiłem sobie, jak bardzo nieprecyzyjna i nierealna jest definicja zdrowia podana przez Światową Organizację Zdrowia, i jak bardzo, w konsekwencji, pozwala ona manipulować pojęciem choroby, która jest brakiem...
Czyta się kilka minut

Zacznę od tego, że problem zdrowia i choroby intryguje mnie od jakiegoś już czasu i to nie dlatego, że jestem hipochondrykiem. Moje zainteresowanie zaczęło się wówczas, gdy uświadomiłem sobie, jak bardzo nieprecyzyjna i nierealna jest definicja zdrowia podana przez Światową Organizację Zdrowia, i jak bardzo, w konsekwencji, pozwala ona manipulować pojęciem choroby, która jest brakiem zdrowia. Stąd można w gruncie rzeczy dość arbitralnie włączać lub wyłączać jakieś zjawiska z listy chorób. Tak więc homoseksualizm nie jest chorobą, a niepłodność jest. Ba, nawet ciąża była nie tak dawno klasyfikowana jako choroba. Na tym ogólnym tle pojawia się dalsze zagadnienie – manipulacji opinią społeczną. Chodzi tu o to, że można przekonać dość dowolnie o tym, że coś jest szkodliwe, coś uleczalne, coś stanowi wyraz opieki zdrowotnej. I łatwo przemycić absurdy takie, jak stwierdzenie, że sztuczne zapłodnienie in vitro jest leczeniem niepłodności, że środki antykoncepcyjne winny być refundowane itp. Ba, istnieje nie tylko droga od ignorancji do absurdu. Dalszym etapem tej drogi jest przejście od absurdu do... polityki. Bo w tej ostatniej, o czym nie trzeba przypominać, absurd jest ważnym orędziem.

Czytam zatem sensacyjne donosy w rodzaju „rząd wiedział, a nie powiedział”. Wiedział od niedzieli o tym, że u łabędzia wykryto wirus ptasiej grypy, ale na prośbę rządu laboratorium poinformowało o tej ptasiej chorobie w poniedziałek. Opinie idą w kierunku – „komuna bis”, „pamiętacie o Czarnobylu” itp. I na próżno tłumaczyć, że ptasia grypa jest grypą występującą u ptaków, że nie ma tu porównywalnej skali zagrożenia dla życia ludzkiego, jak w Czarnobylu... Część polityków i społeczeństwa zbita w stado gdacze i kuka, co wywołuje nie tyle wrażenie kakofonii, co bełkotu.

Kampanii przeciw ptasiej grypie nie da się porównać ani z walką z alkoholizmem, ani z AIDS, ani z walką o życie. Staję przed lustrem i macham ramionami, siadam w kucki – ani skrzydła mi nie rosną, ani jaja nie znoszę. Nie jestem ptakiem. Uspokajam się – nie jestem rybą, nawet jeśli w przyszłym roku będziemy mieli chorobę szalonych dorszy.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 12/2006