Lustracja Kościoła

W sondzie (Przewodnik nr 8 z 19 lutego br.) zadano pytanie: Czy uważasz, że Kościół powinien dokonać samolustracji?. Zdecydowanie odpowiadam: nie!

Nie dlatego, że dla mnie informacje, który z księży był tajnym agentem SB, są w ogóle niepotrzebne. Esbeckie służby były mistrzami w niszczeniu życia ludzkiego, rozumnego społeczeństwa polskiego, tworzyły...
Czyta się kilka minut

W sondzie („Przewodnik” nr 8 z 19 lutego br.) zadano pytanie: „Czy uważasz, że Kościół powinien dokonać samolustracji?”. Zdecydowanie odpowiadam: nie!

Nie dlatego, że dla mnie informacje, który z księży był tajnym agentem SB, są w ogóle niepotrzebne. Esbeckie służby były mistrzami w niszczeniu życia ludzkiego, rozumnego społeczeństwa polskiego, tworzyły „fakty”, które z prawdą nie miały nic wspólnego, posługiwały się kłamstwem i manipulacjami. To przykre i bolesne, że sprawcy tych nieszczęść mają się teraz dobrze, są anonimowi. Zawsze, kiedy mnie ci ludzie „dotykali”, znajdowałam ochronę właśnie w Kościele świętym – dzięki temu noszę swoje nazwisko.

Dorota Ślebioda

Napisz do nas:„Przewodnik Katolicki” ul. Chartowo 5,

61-245 Poznań lub list@przk.pl

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 12/2006