"Przecież inni też tak żyją"

Nie mamy sakramentu małżeństwa, ale nasz ślub już jest zaplanowany. Postanowiliśmy jednak ochrzcić nasze dziecko, nie czekając na zawarcie przez nas sakramentu małżeństwa. Na spotkaniach przed chrztem proboszcz, który zna naszą sytuację, nie wspomniał ani słowem o tym, że podczas chrztu naszego dziecka nie udzieli nam sakramentu Komunii św. Poszliśmy do spowiedzi do innego księdza. Oboje wyspowiadaliśmy się szczerze. Ksiądz spowiednik poznał naszą sytuację i udzielił nam rozgrzeszenia. Jednak podczas Mszy św. chrzcielnej ksiądz proboszcz nie udzielił nam Komunii św. Powiedział tylko przecież wy nie możecie i przeszedł do innych wiernych. Ewa i Karol
Czyta się kilka minut

  Nie mamy sakramentu małżeństwa, ale nasz ślub już jest zaplanowany. Postanowiliśmy jednak ochrzcić nasze dziecko, nie czekając na zawarcie przez nas sakramentu małżeństwa. Na spotkaniach przed chrztem proboszcz, który zna naszą sytuację, nie wspomniał ani słowem o tym, że podczas chrztu naszego dziecka nie udzieli nam sakramentu Komunii św. Poszliśmy do spowiedzi do innego księdza. Oboje wyspowiadaliśmy się szczerze. Ksiądz spowiednik poznał naszą sytuację i udzielił nam rozgrzeszenia. Jednak podczas Mszy św. chrzcielnej ksiądz proboszcz nie udzielił nam Komunii św. Powiedział tylko „przecież wy nie możecie” i przeszedł do innych wiernych.

    Ewa i Karol

 

Piszą Państwo, że proboszcz nie wspomniał ani słowem o tym, że podczas chrztu Waszego dziecka nie udzieli Wam sakramentu Komunii św. Myślę, że proboszcz nie zakładał z Waszej strony takiej ignorancji. To powinno być dla Was oczywiste, że żyjąc w związku niesakramentalnym, nie możecie otrzymać rozgrzeszenia i przystępować do Komunii św., jak długo ten stan trwa. Spowiedź ma być nawróceniem, czyli zerwaniem z grzesznym życiem, a nie jakimś „sprzedaniem” grzechów, a następnie z góry przewidzianym powrotem do grzesznej sytuacji.

Piszą Państwo, że spowiednik poznał Waszą sytuację i udzielił Wam rozgrzeszenia. Nie wiem jak ta spowiedź przebiegała, ale nawet gdybyście zadeklarowali, że do ślubu nie będziecie ze sobą współżyć, to i tak pozostaje jeszcze kwestia Waszego gorszącego zamieszkania razem, zwłaszcza wobec tych ludzi, dla których jedynym usprawiedliwieniem podobnego grzesznego życia jest odpowiedź: „Przecież inni też tak żyją”.

            Dodam jeszcze, że proboszcz nie był zobowiązany do tajemnicy spowiedzi, albowiem nie ze spowiedzi wiedział o Waszym gorszącym związku. Wy zaś przed uroczystością chrzcielną nie przedstawiliście mu ewentualnej zmiany swojej sytuacji. Zareagował zatem jak duszpasterz, który nie może pozwolić na gorszące zachowanie we wspólnocie wiernych jemu powierzonej.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 38/2011