Sztuczna inteligencja uwodzi naprawdę

AI to nie tylko pomoc w badaniach naukowych, instrument rewolucyjnie przyspieszający rozwój technologiczny ludzkości, lecz coś, co będzie coraz mocniej odmieniać wszystkie dziedziny naszego życia. Czy na lepsze?
Czyta się kilka minut
Tomasz Królak, wiceprezes KAI. Fot. Magdalena Bartkiewicz
Tomasz Królak, wiceprezes KAI. Fot. Magdalena Bartkiewicz

Czy sztuczna inteligencja powinna budzić nadzieje czy obawy? Na to pytanie trudno odpowiedzieć, bo żyjemy na progu czegoś, co jest jeszcze wielką niewiadomą. Wiele już jednak widać, coś można przeczuć. Te widzenia i przeczucia nie budzą mojego optymizmu.
Watykańska nota na temat relacji pomiędzy sztuczną inteligencją, dostępna od kilkunastu dni po polsku, to doskonała okazja do uświadomienia sobie, że oto za sprawą sztucznej inteligencji nasza cywilizacja wkroczyła w nowy etap i że nie będzie ona już taka sama. Ważne, by uświadomić sobie, że AI to nie tylko pomoc w badaniach naukowych, instrument rewolucyjnie przyspieszający rozwój technologiczny ludzkości, lecz coś, co będzie coraz mocniej odmieniać wszystkie dziedziny naszego życia. Czy na lepsze? Moim zdaniem – niekoniecznie.
Wiem, podobne wątpliwości wyrażano na początku ery internetu, czyli blisko 30 lat temu. Pamiętam ówczesne tłumaczenia, że sam w sobie internet jest neutralny – wszystko zależy od tego, do czego zostanie użyty. Podobnie jak nóż: może być narzędziem zbrodni lub służyć do krojenia chleba. Można by, jak sądzę, zastosować tę analogię, spekulując o przyszłości AI, ale z tym (niepokojącym dla mnie) zastrzeżeniem, że w tym wypadku amplituda jest zdecydowanie większa, to znaczy wychyla się mocniej w górę, w kierunku pozytywnym, jak i rozszerza możliwości złego jej zastosowania. Kryterium zaś dobrego lub złego wykorzystania AI jest dla mnie dobro, jakie zyska lub straci w związku z nią tak zwany zwykły człowiek. I tak to, w skrócie, ujmuje nota Antiqua et nova.
To naprawdę świetna lektura, tekst dobrze napisany i myślę, że będzie chętnie czytany nie tylko w środowiskach Kościoła, ale też naukowców, polityków, studentów (jasne, nie wszystkich) niezależnie od zgłębianego kierunku.
Możliwości, jakie już dziś stwarza AI, mogą napawać głębokim zdumieniem, a spekulacje badaczy kreślących całkiem możliwe scenariusze jej rozwoju wywołują, oprócz zdumienia, zawrót głowy. Lektura noty, która mówi o tym wszystkim z perspektywy antropologii i etyki, jest naprawdę czymś frapującym. Także dlatego, że w tym chrześcijańskim, a w istocie głęboko humanistycznym spojrzeniu na AI towarzyszą nam głosy wielkich postaci z bliższej ale i bardzo odległej historii chrześcijaństwa: Pascal, Dante, Bierdiajew, Claudel, Edyta Stein… W erze sztucznej inteligencji, która będzie miała coraz większy wpływ na globalne życie, stają się oni rzecznikami godności człowieka, wspierając apel do tych, którzy mają największy wpływ na rozwój AI – ale i do jej zwykłych „konsumentów” – o to, by potęgę ludzkiego rozumu wykorzystywali dla dobra człowieka.
Optymiści podkreślają ludzki wymiar sztucznej inteligencji, to znaczy fakt, że jej twórcą jest człowiek i to od niego zależy jej funkcjonowanie. Taki głos znajdujemy też w nocie, gdzie przywołano słowa Franciszka o tym, że samo użycie słowa „inteligencja” w odniesieniu do AI jest mylące i że nie powinna być ona postrzegana jako forma sztucznej inteligencji, lecz jeden z jej produktów. Czy to mnie uspokaja? Bynajmniej. Bo pycha ludzka nie zna granic i obawiam się, że oto otrzymała do dyspozycji „narzędzie”, którym będzie chciała się utuczyć….
Czy – w ogólnym bilansie – sztuczna inteligencja zostanie wykorzystana po to, by rozwiązać kluczowe wyzwania ludzkości, czy też z intencją, by nad człowiekiem zapanować: ekonomicznie, politycznie, militarnie? Dla mnie jest to pytanie retoryczne, niestety.
 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 15/2025