Logo Przewdonik Katolicki

Przedmiotowe traktowanie ludzi

Małgorzata Bilska
fot. Micha Dudek

Rozmowa z Jolantą Kaczmarczyk, zastępcą dyrektora organizacji Dzieło Pomocy św. Ojca Pio, która zajmuje się pomocą osobom bezdomnym w Krakowie

Wasze ośrodki są położone pięć minut drogi od siebie i pół minuty od głośnych ostatnio w kraju za sprawą pewnego krakowskiego radnego - Plant. W medialnym sporze o akcje pomagania osobom bezdomnym na terenie parku zapominamy, że to nie tylko ścisłe centrum turystyczne, ale i zabytkowe. Nie wolno tu wjeżdżać samochodami, co jakiś czas są propozycje zamknięcia Plant dla rowerów. Obowiązuje zakaz reklam, nie każda firma dostaje zgodę na handel, a każdy remont czy nowy budynek musi mieć zgodę konserwatora zabytków.
– Kiedy rozpoczynaliśmy budowę pierwszego Centrum przy Loretańskiej, konserwator postawił wymóg, aby budynek nie zasłaniał zabytkowego Domku Loretańskiego przy kościele kapucynów. Nasze Centrum jest wpisane w kompleks zabytkowych zabudowań otoczonych murem. Osobną sprawą były sprzeciwy sąsiadów, którzy obawiali się obecności dużej liczby bezdomnych i niszczenia zieleni w ogrodzie kapucynów (miasto dusi się smogiem).
Zgodnie z nakazem konserwatora zabytków dach musieliśmy pokryć miedzią, choć ta jest droga. Nam bardzo zależało na tym, żeby budynek przełamał stereotypy. Osoby doświadczające bezdomności są przyjmowane w brzydkich pomieszczeniach, bo „i tak je zniszczą”. U nas nic nie zostało zdewastowane, a przychodzi tu ponad 1200 osób rocznie.
 
Oba wasze nowe ośrodki robią wrażenie. Łaźnie były wcześniej niż te papieskie na placu św. Piotra. Jak wygląda system pomocy?
– Na Loretańskiej 11 znajduje się dział socjalny, z pracownikami socjalnymi i asystentami rodzin (prowadzimy projekt ośmiu mieszkań wspieranych); poradnia psychiatryczno-psychologiczna z lekarzem psychiatrą, z możliwością psychoterapii długoterminowej (dla osób doświadczających bezdomności, ale też ubogich, choć te pierwsze mają pierwszeństwo). Mamy wolontariuszy prawników, pracujących na miejscu lub w swoich kancelariach. Jest sala konferencyjna. Ten ośrodek jest trzy razy większy. Znajduje się w nim ogólnodostępna pralnia, łaźnia i garderoba, które się dopełniają. Siostry felicjanki prowadzą Jadłodajnię Siostry Samueli (ma stuletnią tradycję, ale poprzednia nie spełniała wymogów sanitarnych). Całe pierwsze piętro to ambulatorium medyczne, prowadzone przez Stowarzyszenie Lekarze Nadziei. Kolejne zajmuje dział aktywizacji zawodowej (zatrudniamy trenerów pracy i doradców zawodowych) oraz Centrum Integracji Społecznej. Chcemy w przyszłości założyć przedsiębiorstwo społeczne. Ostatnie piętro jest wolontaryjno-administracyjne. We wszystkich obszarach działań zaangażowani są bracia kapucyni, którzy wspierają nas duchowo.

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 27/2019, na stronie dostępna od 07.08.2019

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki