Logo Przewdonik Katolicki

To nie jest „klauzula sumienia”

Krzysztof Jankowiak
fot. Tomasz Gzell/PAP

Czy idąc do fryzjera albo do szewca, będziemy musieli się zastanawiać, jaki jest jego światopogląd? Takie prognozy pojawiły się po wyroku Trybunału Konstytucyjnego w głośnej sprawie łódzkiego drukarza.

Wyrok Trybunału z 26 czerwca to kolejna odsłona głośnej sprawy łódzkiego drukarza, który – powołując się na swoje przekonania religijne – w 2016 r. odmówił wykonania roll-upu zawierającego logo organizacji przeciwdziałającej dyskryminacji osób LGTB w miejscu pracy. Drukarza sąd uznał za winnego popełnienia wykroczenia z art. 138, choć zarazem odstąpił od wymierzenia mu kary. Minister sprawiedliwości wniósł kasację do Sądu Najwyższego. Rok temu Sąd Najwyższy uznał, że drukarz miałby prawo do odmowy pracy ze względu na swoje przekonania religijne, jednak w tym wypadku nie było do tego podstaw. Roll-up miał bowiem zawierać wyłącznie logo organizacji przeciwdziałającej dyskryminacji w miejscu pracy, a przeciwdziałanie dyskryminacji osób LGTB nie tylko nie jest sprzeczne z wiarą katolicką, ale jest z nią zgodne. Sędzia Sądu Najwyższego cytował odpowiednie fragmenty Katechizmu Kościoła katolickiego.
Minister nie poprzestał jednak na wniesieniu sprawy do Sądu Najwyższego. Równolegle złożył do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o uznanie, że art. 138 kodeksu wykroczeń jest sprzeczny z konstytucją. Art. 138 brzmi: „Kto, zajmując się zawodowo świadczeniem usług, żąda i pobiera za świadczenie zapłatę wyższą od obowiązującej albo umyślnie bez uzasadnionej przyczyny odmawia świadczenia, do którego jest obowiązany, podlega karze grzywny”. Minister zaskarżył drugą część tego przepisu. Trybunał Konstytucyjny w wyroku wydanym w ubiegłym tygodniu zgodził się z poglądem ministra, uznając, że ta właśnie część, zawierająca słowa „albo umyślnie bez uzasadnionej przyczyny odmawia świadczenia, do którego jest obowiązany” jest sprzeczna z art. 2 konstytucji.
W ten sposób odmowa świadczenia usługi przestanie odtąd być wykroczeniem. Dotychczas więc było tak, że narażał się na grzywnę na przykład fryzjer, który bez powodu odmawiał ostrzyżenia jakiegoś klienta. Teraz taka kara nie będzie mu groziła.
 
Przypadki się zdarzają
Przypuszczam, że powyższy przykład i sam przepis mogą się wydawać mocno oderwane od rzeczywistości. Fryzjer nie chce mnie ostrzyc? Pójdę do innego, a moja noga więcej w tym zakładzie nie postanie! Co mnie obchodzi, że zostało popełnione jakieś wykroczenie?

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 27/2019, na stronie dostępna od 07.08.2019

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki