Logo Przewdonik Katolicki

Przodem do Wisły

Paweł Piwowarczyk
Fot.

Jeszcze w pełni nie potrafimy docenić królowej polskich rzek wzorem Amsterdamu czy Sztokholmu, które to życie miasta skoncentrowały wokół rzek. Przeszkodą, by cieszyć się Wisłą i z Wisłą, są między innymi koszty.

Jeszcze w pełni nie potrafimy docenić „królowej polskich rzek” wzorem Amsterdamu czy Sztokholmu, które to życie miasta skoncentrowały wokół rzek. Przeszkodą, by cieszyć się Wisłą i z Wisłą, są między innymi koszty.

 

Podobno trudno zaklasyfikować najdłuższą polską rzekę, w większości jej biegu, do jakiejkolwiek klasy czystości. Tego stanu rzeczy szybko nie zmienimy. Na pewno nie zmienimy wcześniej niż wtedy, gdy proporcjonalnie do spuszczanych do Wisły ścieków, wyrzucanych śmieci, nasze sumienie „wyrzuci” nam nieodpowiedzialne podejście obywateli do środowiska. Niezależnie od poziomu czystości ukochanej rzeki warto jednak przemyśleć, jakie daje, czy też w przyszłości będzie dawać, możliwości.

 

Tramwajem wodnym

Od 2009 r. krakowianie mogą korzystać z turystycznego szlaku żeglugi śródlądowej na rzece Wiśle w Krakowie, która powstała na wzór Budapesztu, Wiednia, Pragi i Paryża. Obecnie tramwaj wodny, na pokład którego może wejść 12 osób (można też przewozić rowery), liczy dziesięć przystanków (docelowo ma ich być 16), a długość jego trasy to ok. 10 km. Tramwaj kursuje w okresie letnim na dwóch liniach („1” Flisacka – Tyniec; „2” Flisacka – galeria Kazimierz). Niestety do korzystania z tej atrakcji zniechęca dość duża i niekonkurencyjna cena biletów – bilet normalny to aż 9 zł. Tych, którzy chcą się przekonać, jak wygląda Kraków z pokładu tramwaju wodnego, zapraszamy na jeden z przystanków albo… na stronę internetową www.tramwajwodny.wkraj.pl. Tam można odbyć wirtualny rejs.

 

Statkiem, gondolą, katamaranem

Oczywiście tramwaj wodny ma sporą konkurencję. Po Wiśle można odbyć rejsy krajoznawcze i wycieczkowe. Popularne są również gondole przyciągające ciekawym kształtem. Modne są „dancingi” czy wesela organizowane na statkach. Szkoda jednak, że nikt nie chce wykorzystać Wisły do organizacji ciekawej cyklicznej imprezy. Statki zacumowane przy Bulwarach zachęcają do wejścia na ich pokład zazwyczaj promocją taniego piwa, a przecież mogą być miejscem tętniącym kulturą.

Warto wiedzieć, że ok. 150 m od mostu Dębnickiego funkcjonuje jedyna tak łatwo dostępna wypożyczalnia turystycznego sprzętu pływającego. Można skorzystać z dwuosobowych kajaków turystycznych, kanadyjek, rowerów wodnych (tu cena też niemała, bo 20–25 zł za godzinę, a także z 12-osobowego katamaranu marki Bentley, koszt – 300 zł za godzinę). Takie ceny z pewnością nie przyciągną nad Wisłę rodzin, które wybiorą podziwianie miasta podczas tradycyjnego spaceru, jazdy na rowerze czy rolkach.

 

Plaża, basen

Niektórzy pamiętają, jak jeszcze w latach 60. minionego wieku w zakolu Wisły pod Wawelem można było plażować. Ta tradycja wróciła. Od 2010 r. przy dawnym, wciąż oczekującym na inwestora byłym hotelu „Forum”, funkcjonuje plaża. Pod koniec lipca w okolicy plaży na Wiśle zacumowała pierwsza w Polsce barka z basenem. Podobne baseny spotkamy w Wiedniu i Berlinie. Basen jest typowo rekreacyjny (1,3 do 1,8 m) i mieści się w nim ok. 200 ton wody. Przy basenie można korzystać z boisk sportowych. Plaża jest bezpłatna (pod warunkiem że korzystamy z baru), natomiast boiska i basen odpłatne. Za kąpiel w barce z widokiem na Wawel zapłacimy 20 zł za godzinę.

 

Kierunek – Wisła

Mówi się, iż rzeka oraz jej otoczenie będą jednym z ważnych kierunków rozwoju miasta przez najbliższe 40 lat. Szczególnego zainteresowania wymagają ciekawe do zagospodarowania tereny między rondem Mogilskim i Kotlarskim oraz dawną dzielnicą Grzegórzki. Jest wiele pomysłów na ożywienie nabrzeża – niektórzy wspominają o centrum muzycznym czy amfiteatrze. Jak na razie jest kilka atrakcji, niestety są one dość drogie na przeciętną kieszeń polskiej rodziny. Z innej strony trzeba jednak docenić tych, którzy pragną otworzyć się na Wisłę i inwestują, mimo problemów z uzyskaniem pozwoleń, a przede wszystkim zagrożenia powodziowego. Jeśli zminimalizuje się zagrożenie powodziowe w Krakowie, z pewnością chętnych na realizację ciekawych pomysłów w otoczeniu rzeki będzie więcej. Konkurencja może wyzwolić pomysłowość i sprawić, że więcej osób będzie się mogło cieszyć np. widokiem Starego Miasta podziwianym z tafli Wisły.

 

 


 

Wisła zaprasza na kajaki

KS. PIOTR GĄSIOR

 

Ustawa z dnia 18 lipca 2001 r. o prawie wodnym stanowi, że każdemu przysługuje prawo do powszechnego korzystania ze śródlądowych powierzchniowych wód publicznych, morskich wód wewnętrznych wraz z wodami Zatoki Gdańskiej i z wód morza terytorialnego, jeżeli przepisy nie stanowią inaczej. Nie ma zatem przeszkód prawnych, aby korzystać z dobrodziejstwa przyrody, jakim jest Wisła przepływającą przez Kraków i okolice. My decydując się na pokonanie „królowej polskich rzek”, wypływaliśmy z przystani w Mogile. Pod Wawelem też byliśmy, ale już nie w ramach podjętej trasy. Powodem była chęć uniknięcia przeszkody wodnej, jaką jest na Wiśle śluza Dąbie. Druga zapora była tuż za Nową Hutą w miejscowości Przewóz. Konieczne było wynoszenie kajaków na brzeg i spuszczanie po kilkudziesięciu metrach uciążliwej przewózki z bardzo stromego brzegu. Stan wody był za śluzą bardzo niski i trzeba pamiętać, że tak jest tam prawie zawsze. Zainteresowanych dalszym ciągiem naszej przygody odsyłamy do książki pt. Zdobywcy, która jest swoistym przewodnikiem i wiernym osobistym dziennikiem z tej podróży. Natomiast najmilsze wrażenia i przyjemność z kajakowania po Wiśle w Krakowie i przyległych do niego terenach zapewni nam odcinek spływu od Starego Miasta w górę rzeki w kierunku Tyńca.

 


 

Zawsze bezpiecznie:

– nigdy nie wolno wsiadać do kajaku po spożyciu alkoholu

– każdy kajakarz powinien mieć nałożoną kamizelkę ratunkową; kamizelki asekuracyjne lub ratunkowe należy dobierać do wagi i wzrostu kajakarza; szczególną uwagę trzeba zwrócić, gdy wkładamy kamizelkę dziecku, aby ta nie przemieszczała się na jego ciele

– przewożąc dziecko w kajaku, w żadnym wypadku nie wolno go do niego przywiązywać

– w wypadku wywrotki zawsze najpierw ratujemy ludzi, o sprzęcie myślimy w drugiej kolejności

– nie wybieramy się na wodę w czasie burzy, wysokiej fali albo w nocy

– przy wsiadaniu i wysiadaniu z kajaka zachowujemy szczególną ostrożność; nie stajemy w kajaku w czasie spływu i w żadnym wypadku nie doprowadzamy go do groźnego rozbujania

– kajak jako najmniejsza jednostka pływająca zawsze ustępuje miejsca większym łodziom

– numer telefonu ratunkowego na wodzie: 601 100 100 lub 112

 

Informacje praktyczne:

Śluza Przewóz – wym. 85x12 m, tel. 12 645-06-40
Śluza Dąbie – wym. 85x12 m, tel. 12 656 04 96
Śluza Kościuszko – wym. 190x12 m, tel. 12 429 91 14 w. 320

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki