Logo Przewdonik Katolicki

Lekcja Leviego

Agnieszka Kostuch
fot. Bridgeman Images/East News

Primo Levi – włoski Żyd, były więzień obozu koncentracyjnego w Monowitz – jak dobry ojciec taktownie udziela nam lekcji życia. Ma dla nas, niedoświadczonych wojną, dużo wyrozumiałości, ale oczekuje jednego: uważnego wysłuchania. Wie, że nieodrobione lekcje potrafią zbyt wiele kosztować.

Od czego zacząć opowieść o książce – a ściślej trylogii – której lektura odbiera chęć dodawania czegokolwiek od siebie? Chciałoby się zdobyć na dystans do tych wszystkich opisanych okropieństw, skupić się na literackiej warstwie, uciec (?) w omawianie warsztatu autora. Bo to bez wątpienia kawał dobrej literatury. Ale z okładki książki spogląda na nas sam autor. Jego spojrzenie nie pozostawia wyboru innego niż zmierzenie się z tym, co sam przeszedł. Czekał na nas. Czekał, żeby przekazać nam swoje i innych – tych, którzy zginęli – świadectwo.

Nikt go nie słuchał
Kiedy był więźniem obozu koncentracyjnego w Monowitz (podobóz, a później obóz koncentracyjny, któremu podlegały wszystkie „przemysłowe” podobozy istniejące w ramach kompleksu Auschwitz), miał powracający koszmar (jak wielu innych Häftlingów, czyli obozowych więźniów). Wrócił z Auschwitz do domu we Włoszech, opowiedział rodzinie o tym, czego doświadczył, ale nikt go nie słuchał, wszyscy byli zajęci czym innym.




---

Czy to jest człowiek, Rozejm,
Pogrążeni i ocaleni
Primo Levi
Czarne 2024

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 19/2024, na stronie dostępna od 30.05.2024

Komentarze

Zostaw wiadomość

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki