Logo Przewdonik Katolicki

Manipulacja, która „odbiera rozum”

Bogna Białecka
fot. Heide Benser/Getty Images

Czy jest możliwe, by osoba pokrzywdzona w toksycznej relacji była przekonana, że tak naprawdę wszystkie problemy to jej wina? Niestety tak, o ile padła ofiarą gaslightingu.

Jest to rodzaj długoterminowej manipulacji, której ofiara zaczyna wątpić w prawdziwość swoich przekonań, wspomnień, a nawet w swą poczytalność. Gaslighter dyskredytuje słowa ofiary, zaprzecza faktom, bagatelizuje jej emocje, a nawet kłamie wprost, jednocześnie uderzając w jej czułe punkty. Manipulacja ta nie jest działaniem jednorazowym, a trwającym tygodnie, a nawet lata. W rezultacie ofiara dochodzi do wniosku, że nie może ufać swoim osądom, jest przewrażliwiona, doszukuje się dziury w całym, a nawet – że to ona jest jedynym źródłem obserwowanych problemów. Nazwa zjawiska wywodzi się od sztuki Gaslight z lat 30., gdzie bohater kierował swoją żoną, by uwierzyła, że jest chora psychicznie.

W rodzinie i w pracy
Gaslighterów można spotkać wszędzie – zarówno w pracy, szkole, jak w relacjach romantycznych czy rodzinie. Oto trzy przykłady przybliżające problem.
Magda zauważa, że jej mąż spędza coraz więcej czasu poza domem i ciągle jeździ w delegacje. Budzi to jej podejrzenia o zdradę. Gdy próbuje porozmawiać z mężem o problemie, on ją atakuje, twierdząc, że jest toksycznie zazdrosna. Pewnego dnia podczas imprezy firmowej mąż spędza cały czas z jedną z koleżanek z pracy, ignorując Magdę.

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 19/2024, na stronie dostępna od 30.05.2024

Komentarze

Zostaw wiadomość

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki