Budujmy dom na skale, a nie na piasku

Duch Święty mówi dzisiaj o budowaniu człowieczeństwa na skale i budowaniu na piasku. Przypowieść ta jest zwięzła i wymowna. Poprzedza ją wyjaśnienie i ostrzeżenie przed byle jakim budowaniem. Jezus przypomina najpierw, że nie wystarczy dużo i pięknie mówić.
Czyta się kilka minut

Jest nam bardzo przykro, gdy ktoś nam schlebia, a wiemy, że za naszymi plecami mówi zupełnie co innego. A jak czuje się Jezus, gdy w domu Bożym śpiewamy: „Jezu, Jezu, do mnie przyjdź…”, a w czasie Komunii św. pozostajemy na swoich miejscach. Przykuła nas do tych miejsc świadomość własnych grzechów, których nie chcemy się wyrzec i z nimi zerwać. Przykuła nas do tych miejsc odmowa wprowadzania słów Chrystusa w czyn. W takim wypadku nasza modlitwa, piękny śpiew stają się bardzo przykre dla Boga. Nie idzie za nimi nawrócenie na życie na sposób Chrystusowy. To przykład budowania na piasku, budowania siebie bez fundamentu, jakim jest Chrystus Pan z Jego prawdą i miłością.

Budowanie na piasku polega na poznaniu Jezusa, ale budowaniu na sobie, na swoich zachciankach, na swoim egoizmie i podkreślaniu, że ja jestem najważniejszy.

A na czym polega budowanie na skale? Polega ono na uznaniu swej niemocy w walce z szatanem i śmiercią wieczną. Polega na uznaniu przez autentyczną wiarę, że tylko Jezus Chrystus ma moc zwyciężyć kłamcę i nienawidzącego, czyli szatana. Tylko Jezus Chrystus ma moc zwyciężyć śmierć wieczną, czyli potępienie i dać mi życie wieczne. Mówi nam o tym św. Paweł Apostoł w czytanym dzisiaj Liście do Rzymian: „wszyscy zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej, a dostępują usprawiedliwienia darmo, z Jego łaski, przez odkupienie, które jest w Chrystusie Jezusie” (3, 23). Źródłem prawdziwej sprawiedliwości, czyli życia w komunii, jedności z Bogiem jest wiara w zbawczą moc Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Taką sprawiedliwość i dar życia Bożego otrzymaliśmy darmo w łasce chrztu św.

Przyjmując darmo dar życia wiecznego, przyjęliśmy na siebie, jako dzieci Boże, zobowiązanie i moc do życia po Bożemu. W tym celu Bóg karmi nas sobą, czyli swoim Słowem mądrości. Tworzy z nami komunię miłości. Karmi nas swoim Ciałem i Krwią, byśmy byli zdolni do realizacji Bożego prawa miłości i żyli w prawdzie. Nie możemy się wymawiać, że życie według Ewangelii jest za trudne, że jestem niezdolny do realizacji drogi Chrystusowej. Działam nie sam, ale jest ze mną wszechmocny Bóg. On jest źródłem mojej mocy i mojego szczęścia.

Jeśli ktoś przynajmniej raz na jakiś czas żył bardzo szczerze według Ewangelii, temu będzie bardzo trudno nie żyć według niej nadal. Słowo Boże wprowadzane w czyn jest źródłem tak wielkiej radości, że ten, kto jej raz doświadczył, bez niej już nie może żyć. Radość ta stanowi fundament naszego domu, którego nie zniszczą ani powodzie, ani żadne burze. Będzie ona domem, którego nie zburzą ani niepowodzenia czy prześladowania, choroby czy poprawność polityczna, moda czy inne trudności. Dom ten nie runie, bo zbudowany jest na skale, którą jest Chrystus.

Udzielaj nam, Panie, mocy i mądrości Twojej! Bądź dla nas skałą, na której budujemy nasze człowieczeństwo na miarę Boga samego, by trwać w komunii z Nim samym.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 10/2011