Od Środy Popielcowej do pierwszej niedzieli Wielkiego Postu przypadają w Kościele kwartalne dni modlitwy o ducha pokuty. O tym, że jesteśmy pokutnikami, przypomni nam liturgia Środy Popielcowej. Uczestnicząc w obrzędzie przyjęcia popiołu na głowę, słysząc słowa kapłana: „Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz”, starajmy się uświadomić sobie na nowo, jak kruche i przemijające jest ludzkie życie. Popielcowa liturgia silnie uwydatnia prawdę o tym, że jako stworzenie podlegamy prawu śmierci. Zarazem płynie z niej nadzieja, której fundamentem jest wiara w to, że Chrystus, Syn Boży, przyjmując ludzką postać, jako pierwszy zwyciężył śmierć i pokazał, że życia człowieka nie ogranicza czas ziemski. Z woli Boga jesteśmy śmiertelni, jednak On kocha nas, towarzyszy we wszystkim, co czynimy i pragnie wprowadzić do swojego Królestwa.
Chylę czoło ku ziemi,
i łzę ścieram chyłkiem,
żem w Tobie jest niczem,
Twej Możności pyłkiem.
Najdoskonalszy obraz nowego Człowieka na wszystkie czasy ukazuje nam Ewangelia. Wzory ludzi współczesnych, choćby najpiękniejsze, nie mogą, nie są w stanie zastąpić Jezusa Chrystusa, który jednoczy w sobie sprawy Boże i ludzkie. Jest idealnym wzorem miłości ku ludziom i ofiarnej służby człowiekowi, ukazuje nam pełny obraz życia na co dzień, postępowania w różnych sytuacjach. I to jest najwspanialsza katechizacja. Od Chrystusa uczymy się, jak uratować swoje człowieczeństwo i jak uszanować człowieka w innych ludziach: „Ja jestem światłością świata; kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia” (J 8, 12).
Zachowując spokój, łagodność i wyrozumiałość dla ludzkich słabości, pomagając innym, pocieszając małodusznych, chroniąc słabszych przed okazjami do upadku – też odbywamy pokutę za swoje winy. Środa Popielcowa i okres Wielkiego Postu skłaniają nas do wnikliwej analizy swojego życia osobistego i społecznego. Przeprowadzimy rachunek sumienia z osiągnięć, braków, grzechów, małości, słabości, upadków duchowych. Nie po to jednak, by popaść w rozpacz i zwątpienie, lecz po to, by sercem pełnym skruchy i ufności w miłosierną miłość Boga wyrazić przed Nim żal, pragnienie oczyszczenia się, nawrócenia i wzrastania w miłości. Będziemy prosić Boga o przebaczenie, mając świadomość, że jego warunkiem jest szczera pokuta. „Rzetelne rozeznanie naszego stanu duchowego może być pobudką do budzenia w sobie ducha pokuty. Duch ten odsłania w nas społeczną szkodliwość grzechu i budzi odrazę do grzechu jako zniewagi Boga, który jednak nie przestaje miłować nawet człowieka słabego i grzesznego” – uczył prymas Polski kard. Stefan Wyszyński (List na Wielki Post do duchowieństwa oraz wiernych archidiecezji gnieźnieńskiej i warszawskiej, 1977). Zachowajmy w pamięci, rozważmy w sercach słowa Prymasa Tysiąclecia.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









