Kościelny Dzień Kobiet

Jedni mogą się boczyć, bo 8 marca kojarzy im się ze słusznie przeszłymi czasami komunizmu, ale inni, przypominając, że Dzień Kobiet zaczęto obchodzić znacznie wcześniej, ruszą do kwiaciarni i stoisk ze słodyczami, by skromnym podarunkiem oddać hołd płci pięknej.
Czyta się kilka minut

Nie chcę pochwalać żałosnych pień feministek ani też manifestować szowinistycznych poglądów, ale przyjrzyjmy się np. kobietom w Kościele. Gdyby panowała w nim demokracja, panie wygrywałyby wszystkie wybory. Bo o Kościele żeńskokatolickim mówi się przede wszystkim dlatego, że w czasie nabożeństw są one zawsze w przeważającej większości. A już w czasie Mszy w tygodniu jedynymi obecnymi mężczyznami są zazwyczaj Pan Jezus, ksiądz i kościelny. Zatem ksiądz dostosowuje język, w jakim zwraca się do wiernych, generalnie tak jakby mówił tylko do pań. Badania pokazują, że większość kapłanów mówi w kazaniach o uczuciach, poczuciu bezpieczeństwa, zasadach wiary, na co nieliczni mężczyźni dzielnie wspierający kościelne filary (można by mówić wręcz o jakimś elemencie architektonicznym – podpór męski) reagują zapadaniem się w sobie i rozmyślaniem o rosole, który wypiją niedługo po błogosławieństwie. Nie będę prowokował stereotypami długich spódnic i powyciąganych swetrów czy nawiedzonych dewotek, bo spotkałem również wiele fascynujacych katoliczek, żyjących pełnią życia i będącymi kobietami na 102. A wzorów mają mnóstwo, bo jak pomyślę o temperamencie Katarzyny ze Sieny czy uroku Joanny Beretty Molli, to nie pozostaje nic innego jak na kolanach prosić o więcej takich kobiet.  

Święto kobiet trwa więc w Kościele (przynajmniej polskim) każdego dnia. I można by zrzucić to łatwo na generalną tendencję do wycofywania się mężczyzn z życia i coraz bardziej ekspansywne postawy kobiet. Jednak nie tędy droga. Czas, byśmy my, mężczyźni, uwielbiający życiowe wyzwania, potraktowali życie w zgodzie z Ewangelią jako wyzwanie, jedno z największych, jakie możemy podjąć w życiu. Jednak wyzwań nie podejmuje się nigdy samemu. Towarzyszyć ma nam boska tajemnica, kobieta, dana nam jako odpowiednia dla nas pomoc. Kiedy tak spojrzymy na nasze powołanie, może uda się w końcu zaradzić problemom, które według Marrowa stoją na drodze mężczyzn do kościoła: nudzie, brakowi czasu, hipokryzji  czy problemom z odnalezieniem się w nim. By i paniom, i panom żyło się lepiej.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 10/2011