Talenty kobiece są zbyt cenne, by chować je w ukryciu

Z Małgorzatą Bilską publicystką i socjolog, która ukończyła studia doktoranckie na Uniwersytecie Jagiellońskim, wykłada na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie, współinicjatorka seminarium naukowego Kobieta 21, z którym rozstała się w grudniu 2009 r., rozmawia Magdalena Guziak-Nowak
Czyta się kilka minut

 Z Małgorzatą Bilską – publicystką i socjolog, która ukończyła studia doktoranckie na Uniwersytecie Jagiellońskim, wykłada na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie, współinicjatorka seminarium naukowego „Kobieta 21”, z którym rozstała się w grudniu 2009 r., rozmawia Magdalena Guziak-Nowak

 

 

Czym różni się feminizm katolicki/Jana Pawła II od tego, który prezentują feministki, które znamy z telewizji?

- Jan Paweł II był pierwszym papieżem, który użył terminu „feminizm” w pozytywnym znaczeniu (dyskryminację kobiet potępili już ojcowie Soboru Watykańskiego II). Opatrzył go jednak przymiotnikiem „nowy”. Wezwał kobiety do angażowania się w nowy feminizm (encyklika „Evangelium Vitae”, 1999), którego celem ma być powstanie nowej kultury opartej na szacunku dla życia i dla kobiet. Papież nie przeciwstawiał sobie tych kwestii. Kobiety powinny być obecne w każdej dziedzinie życia społecznego, mają też przeciwdziałać wszystkim formom dyskryminacji, przemocy i wyzysku. Aby nie musiały wybierać pomiędzy macierzyństwem i działaniem w sferze publicznej, państwo i inne instytucje powinny im pomagać. Talenty kobiet są zbyt cenne, by chować je w ukryciu.

Dla papieża czymś oczywistym był fakt, że feminizm może być prorodzinny, pro-life i antydyskryminacyjny zarazem. Uważał, że kobiecy pierwiastek przez stulecia nie był doceniany w kulturze Zachodu – pisał już o tym zresztą kard. Stefan Wyszyński w książce „Godność kobiety”. Zdrową kulturę powinna cechować równowaga pierwiastków płci. Kobiety mają prawo się o to upomnieć, co nie znaczy, że marzą o odwecie i rewolucji.

Jan Paweł II pisał w „Mulieris Dignitatem”, że feminizm słusznie sprzeciwia się jednostronnemu panowaniu mężczyzn, bo nie tak było „na początku”. Męska władza, a zwłaszcza tendencja do jej nadużywania, jest konsekwencją grzechu pierworodnego. Według papieża ruch kobiet kieruje się jednak fałszywą koncepcją natury ludzkiej. W walce o władzę i równe prawa kobiety wyrzekają się kobiecości (intuicji, troski o innych, bezinteresowności itd.), bo w rywalizacji w sferze publicznej jest ona kulą u nogi. Papież pisał o „geniuszu kobiety” który nie jest tylko konstrukcją kulturową (gender), ale niezbywalnym elementem ich tożsamości.

Większość katolików nie zna tego nauczania, ma za to stereotypowy obraz feministki: wojującej i brzydkiej. Feministka to ta, która walczy o prawo do aborcji, rozbija instytucję rodziny, chce kapłaństwa kobiet, popiera związki homoseksualne, żyje niemoralnie. Papież – wbrew temu stereotypowi – dostrzegł w feminizmie słuszne dążenie do zmiany. Bronił rodziny i życia, ale sprzeciwiał się też dyskryminacji kobiet. Jest to jego wkład w obronę praw kobiet jako praw człowieka. Niestety nie znalazł zrozumienia ani wśród feministek, ani w swoim Kościele…

Jedną z przyczyn ignorancji katolików w kwestii kobiet jest bałagan terminologiczny. Feministki nie uznają podziału na feminizm stary i nowy. Podkreślają, że na ruch kobiet składa się wiele nurtów, a jednym z nich jest feminizm katolicki, w tym – teologia feministyczna. Ta ostatnia powstała w latach sześćdziesiątych XX w. i dąży m.in. do reformy struktury Kościoła, zmiany wizerunku męskiego Boga itd. Według dr. Aleksandra Gomoli, znawcy tematu, bywa ona nierzetelna naukowo a czasem – zbyt mało chrześcijańska. Teologia feministyczna wywodzi się z teologii wyzwolenia.

Nowy feminizm to taki „nowy feminizm katolicki” i – o czym milczą hierarchowie – jest oficjalnie postulowany przez papieża. Feminizm katolicki zawsze będzie jednak w ruchu kobiet nurtem peryferyjnym, „kwiatkiem do kożucha,

 

Co Kościół ma do zrobienia w kwestii kobiet?

– Kościół ma bardzo wiele do zrobienia w kwestii kobiet. Po pierwsze, musi zadbać o rozwijanie nowego feminizmu i kontynuację papieskiego projektu. Powinien wspierać kobiety w ich poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie, czy czują się dyskryminowane. To jest pytanie zasadnicze – papież widział dyskryminację w nieco innych sferach, niż tradycyjny feminizm. Panowie muszą pomagać kobietom w realizacji ich osobistych powołań i łączeniu pracy z macierzyństwem, gdyż ogromna większość kobiet chce być matkami, ale chce też pracować zawodowo. Kościół nie będzie wiarygodny, jeśli nie zacznie od siebie. Musi uczciwie spojrzeć w lustro i zapytać, czy jego postawa wobec kobiet odzwierciedla postawę Chrystusa i prawdę o płci? Jeśli kobiety nie są dopuszczane do podejmowania decyzji, to rodzi się podejrzenie o chęć utrzymania dominacji i mało czyste intencje. Kobiety nie muszą być kapłanami, mogą być świeckimi ekspertami w gremiach decyzyjnych.

 

Czy feminizm jest szansą, czy zagrożeniem?

– Feminizm jest i zagrożeniem, i szansą. Nie można go przyjmować bezkrytycznie ale warto pamiętać, że grzechem jest także zaniedbanie, bierność i brak sprzeciwu w sytuacji zła, krzywdy, niesprawiedliwości. Chowanie głowy w piasek na zasadzie: „feminizm to taka zachodnia moda”, która przeminie, jest błędem. Feminizm jest zadaniem, które trzeba przyjąć i odważnie się z nim zmierzyć – dla dobra kobiet, mężczyzn, wspólnoty Kościoła i przyszłości naszej kultury.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 10/2011