Nie ma ciepłej wody w kranie

Wszystkie ośrodki badania opinii publicznej są zgodne. Spada poparcie dla Platformy Obywatelskiej. Dlaczego tu już nie ma zgody wśród obserwatorów sceny politycznej.
Czyta się kilka minut

Wszystkie ośrodki badania opinii publicznej są zgodne. Spada poparcie dla Platformy Obywatelskiej. Dlaczego – tu już nie ma zgody wśród obserwatorów sceny politycznej.

 

 

Jedni mówią, że to konsekwencja ogłoszenia raportu w sprawie katastrofy smoleńskiej przez MAK, inni wskazują na rosnące zadłużenie państwa i zamach rządu na Otwarte Fundusze Emerytalne. Nie brak także opinii, że utracie zaufania wyborców winne są brutalne rozgrywki wewnątrz PO. Albo utrata sympatii najważniejszych mediów. Jedno jest pewne: czar Platformy prysł. W modzie jest teraz krytykowanie rządu. Partia, która była jedynym wyborem rodzimych elit nie może już liczyć nawet na sympatię celebrytów. Bohaterowie zbiorowej wyobraźni (Marcin Meller, Kazik Staszewski) na wyścigi wydają oświadczenia, że na PO nie będą już głosować.

 

Zjawisko socjologiczne

Nie jest to zatem jedynie kryzys polityczny. Można mówić o zjawisku socjologicznym. Odwrotnym od tego, z jakim mieliśmy do czynienia jesienią 2007. Wtedy wybór PO był wręcz wyborem kulturowym, estetycznym, podobnie jak odrzucenie PiS. Przynajmniej dla tysięcy Polaków czerpiących wzorce zachowań z sieci czy TVN. Dziś trend się odwraca. Według badań OBOP w grupie najmłodszych wyborców (wiek 18–24) PiS już przegonił PO, choć trudno sobie wyobrazić, by na trwałe partia Jarosława Kaczyńskiego stała się modna wśród użytkowników Facebooka. Elektorat PiS wydaje się być stabilny i skonsolidowany. Nie będzie topniał, ale też nie należy się spodziewać, by gwałtownie rósł. Wizerunek tej partii trudno uznać za uwodzicielski, nie ma w niej gwiazd medialnych, a mocny i jednoznaczny przekaz ideowy odstrasza niezdecydowanych.

Właśnie ta grupa wyborców, zazwyczaj niezainteresowanych sprawami publicznymi, zorientowanych na karierę i życie osobiste odpływa od Platformy. Ale raczej nie z powodów wymienionych na wstępie. W rodzinach zaganianych za groszem, przejętych zmaganiem się z trudnościami życia nikt nie śledzi z zapartym tchem boju na śmierć i życie Donalda Tuska z Grzegorzem Schetyną. Nie dyskutuje się też o OFE, o zatrważającej wysokości długu publicznego czy trybie wyłaniania zarządów państwowych spółek. Nie sposób natomiast uciec od spraw przyziemnych. Od tego, że drożeje chleb i benzyna, że likwidują naszą szkołę, a przychodnia, do której całe lata chodziło się z katarem, właśnie nie dostała kontraktu od NFZ. I trzeba będzie jeździć do sąsiedniej miejscowości.

 

Mody przemijają

Ale i często wracają. Problem, że moda na PO przeminęła, tak naprawdę nie jest problemem. Akurat ta partia świetnie sobie z wizerunkowymi kłopotami radzi. Natomiast utrata zaufania do fachowości i profesjonalizmu jej rządów może być zabójcza. Polacy chyba przestali wierzyć, że Platforma, to „specjaliści od ciepłej wody w kranie”. Nawet ludzie, którzy kiedyś partię Donalda Tuska traktowali jako barierę przed rządami „kaczyzmu” będą teraz rozliczać rząd tylko według cen na sklepowych półkach. PO zostaną policzone wszystkie spóźnienia na kolei i dziury w polskich drogach, a nawet wzrost odsetek od bankowego kredytu. Bo ludzie zmęczeni polityczną wojną chcą mieć po prostu sprawny rząd. Ten rząd wręcz szczycił się, że stroni od polityki, bo pochłonięty jest budową dróg i mostów. Zapewnieniem Polakom wygodnego życia, nie gdzieś, kiedyś, w przyszłości, ale „tu i teraz”. Nic dziwnego, że wyborcy mówią: sprawdzam. Tu i teraz.

 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 10/2011