Nasze małżeństwo zawarliśmy w cerkwi, ponieważ tego domagał się mąż, który należy do Greckiego Kościoła Prawosławnego. Teraz on ma pewność, że zawarł sakrament małżeństwa, ale czy ja mam ważne małżeństwo, skoro nic nie załatwiałam w moim Kościele katolickim oprócz tego, że poprosiłam o aktualną metrykę chrztu do ślubu?
Natalia
Powinna Pani wraz z narzeczonym zgłosić się w swojej parafii, aby przed duszpasterzem Kościoła katolickiego dopełnić wszelkich formalności przedślubnych, a następnie – skoro mąż koniecznie chciał, aby ceremonia ślubna odbyła się w cerkwi – poprosić o dyspensę od formy kanonicznej. Taka dyspensa pozwala na zawarcie małżeństwa właśnie przed księdzem prawosławnym. Na szczęście w przypadku małżeństwa strony katolickiej z prawosławną nie jest ona potrzebna do ważności tego związku, a jedynie do godziwości. Jest to wyjątek od zasady, ponieważ w przypadku wszystkich pozostałych małżeństw pomiędzy stroną katolicką a niekatolicką dyspensa od formy kanonicznej zawarcia małżeństwa jest wymagana do ważności tejże formy, a tym samym do ważności samego małżeństwa (por. kan. 1127 § 1 i 1108 § 1).
Możemy założyć, że Pani związek małżeński został zawarty ważnie, oczywiście pod warunkiem że nie było innych przeszkód do jego zawarcia. Istotną sprawą jest tutaj stan wolny narzeczonych. W prawosławiu rozumienie tego pojęcia różni się od naszego, ponieważ po ważnie zawartym sakramencie małżeństwa możliwe jest pod pewnymi warunkami tzw. zdjęcie błogosławieństwa i ponowne zawarcie małżeństwa. Taka osoba jednak w świetle nauki katolickiej nie może ponownie zawierać małżeństwa, chyba że udowodni przed sądem kościelnym katolickim, iż małżeństwo to zawarła nieważnie.
Powinna Pani zwrócić się z tą sprawą do swojej katolickiej parafii, aby po zbadaniu ważności małżeństwa można było ten fakt także odpowiednio odnotować.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









