Pochodnie miłości

Czyta się kilka minut
fot. Unsplash
fot. Unsplash

Ewangeliczna przypowieść o dziesięciu pannach jest zaproszeniem do odkrycia sensu naszego życia: cała ludzka egzystencja – od narodzenia aż po przejście przez próg śmierci – przypomina narzeczeństwo. Przemierzamy codzienność nie po to, by uciekać przed czasem, lecz by wychodzić na spotkanie Boga, który objawia się jako Oblubieniec. Już w Starym Przymierzu prorocy Ozeasz i Izajasz oraz Pieśń nad Pieśniami opisywali relację Boga do Ludu Wybranego jako pełne czułości narzeczeństwo. Jezus przychodzi ostatecznie wypełnić te zapowiedzi. 
Kluczowymi elementami ewangelicznej opowieści są pochodnie i oliwa. Rabiniczne komentarze wyjaśniają, że bliskowschodni orszak weselny wykorzystywał potężne pochodnie. Były to miedziane czarki zamontowane na wysokich tyczkach, wypełnione skrawkami tkanin, żywicą oraz oliwą. Taka konstrukcja dawała jasne i odporne na wiatr światło, pozwalające bezpiecznie doprowadzić pannę młodą do domu męża.
Pochodnia symbolizuje nasze ciało i darowany nam czas. Paliwem, które zmienia miedziane naczynie w żywy płomień, jest oliwa – symbol Ducha Świętego oraz miłości. Sama pochodnia pozbawiona paliwa staje się bezużytecznym, osmalonym rekwizytem, który zamiast dawać światło, brudzi i dymi. Ciało i czas człowieka, pozbawione Bożej łaski, stają się oporne i ciemne. To miłość sprawia, że stajemy się źródłem światła – świątynią Ducha.
Panny nieroztropne popełniają błąd wielu wierzących: ograniczają się do słów „Panie, Panie!” (por. Mt 7, 21), lecz nie przekładają ich na czyny miłości. Kiedy Oblubieniec zwleka, nie robi tego ze złośliwości. Owa „zwłoka” jest przestrzenią daną nam, byśmy mogli dojrzeć i zgromadzić zapasy Ducha. Oliwy nabywamy u ubogich, samotnych i potrzebujących – to w służbie im napełniamy nasze naczynia (por. Mt 25, 31–46). 
Musimy jednak zatroszczyć się o ten zapas sami. Nie da się pożyczyć oliwy od innych, ponieważ nikt nie może za nas kochać, wybaczyć czy otworzyć serca innym. Zamknięte zaś drzwi stanowią pieczęć nałożoną na nasz własny wybór. Dlatego Chrystusowe wezwanie „Czuwajcie!” oznacza: żyjcie świadomie dzisiaj. Kiedy nadejdzie Oblubieniec, niech zastanie nas z pochodniami płonącymi miłością do sióstr i braci.


CHWILA REFLEKSJI

Czy niosą w sobie płomień miłości, który chcę dzielić z innymi? 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 45/2026